Ksiądz chce chłostać kobiety ze Strajku Kobiet, kościół się od niego odcina

8 comments
  1. Jakby Kościół się faktycznie odcinał, to by Kneblewski stracił dostęp do internetu.

    Kościół dba o swoich ekstremistów jak USA o swoich zbrodniarzy wojennych.

  2. Naprawdę chciałbym wiedzieć skąd w tej organizacji tyłu otwartych na świat fetyszystów. Chłosta, całopalenie, zaglaadnie kobietom w macicę, nie potrafię tego moim małym roumkiem ogarnąć

  3. Kościół się od niego NIE odcina bo go nie zakneblowali jak Lemańskiego i Bonieckiego. Cytując [wywiad z Obirkiem](https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26537236,wojtyla-jako-szef-nadwislanski-styl-menadzerski-plus-tropienie.html):

    > Dla mnie to naprawdę straszne: “O biskupie X od dawna się mówiło, że lubi chłopców”. Potworny eufemizm: “Lubi chłopców”. Czyli co? Jest po prostu pedofilem. “Do Watykanu docierały jedynie jakieś plotki o McCarricku, więc Wojtyła nie mógł tego traktować poważnie” – czytam w polskich mediach. No ale jak to jest, że **równocześnie docierała plotka o biskupie X, Y, Z, że “kwestionuje dogmat o nieomylności papieża”, albo “podważa niepokalane poczęcie” – i cała machina ruszała natychmiast. Jakiś ksiądz na zadupiu napisał przychylny artykuł o teologii wyzwolenia – zaraz śledztwo z fajerwerkami.** To jak to jest? Ta dysproporcja zainteresowań była nieprawdopodobna. W polskim Kościele tak zresztą jest do dziś, bo tutaj najpełniej wdrożono i zakonserwowano wojtyliański styl zarządzania. Doktryna pod względem seksualnym jest ostra jak brzytwa, żadnych odstępstw, żadnych dyskusji. A jednocześnie toleruje się seksualne rozbuchanie części kleru. Niektórzy księża mają reputację tytanów seksu, ale to nie przeszkadza im w robieniu karier, bo to są ci “zdolni menadżerowie”, którzy w dodatku **”odważnie krytykują aborcję i ideologię permisywizmu”**, więc są słuszni, twardzi, bronią doktryny i spadku po JPII. Na przykład ksiądz Dymer, który był nazywany “szczecińskim Jankowskim”, oto mamy lata 90., skandal na całe miasto, ofiary i ich rodzice zgłaszają to biskupowi, zakonnice potwierdzają oskarżenia, bo już nie mogą na zgorszenie patrzeć i chcą pomóc ofiarom. Biskup to brutalnie wycisza, zresztą ten Dymer ma jakieś powiązania biznesowe i kontakty z politykami prawicy. Więc Głódź to pracowicie wycisza. Wie pan, ile trwał proces kanoniczny w sprawie Dymera? Otóż 25 lat! Tyle czasu kościół potrzebuje, żeby oskarżenia sprawdzić. Ćwierć wieku! Czuje to pan? **Ale jak ksiądz Lemański powie coś kontrowersyjnego w jakimś wywiadzie albo ksiądz Boniecki wydrukuje felieton “niezgodny z linią partyjną”, to w ciągu tygodnia dostaje zakaz wypowiadania się dla mediów, przenosi się takich ludzi, wycisza.** Naprawdę, to jest wstyd. To są złe proporcje, spadek po Wojtyle.

Leave a Reply