Zakaz fotografowania wraca po 20 latach

by Roadside-Strelok

2 comments
  1. PIS po raz kolejny udowadnia, że im PRL sie bardzo podobał, tylko to oni chcieli być przy władzy.

    Mam nadzieję, że to nie przejdzie, bo ten zakaz jest chory. Pod pozorem walki ze szpiegami (totalnie nieskutecznej, jak pokazują przykłady z artykułu) ściga się zwykłych obywateli. Podobnie jak zabezpieczenia antypirackie w grach najbardziej uderzają w zwykłych graczy, bo piraci je z gier usuwają…

    ​

    A biorąc pod uwagę, że teraz telefony czy drony mogą fotografować z bardzo dużej odległości, to jak fotografujący ma w ogóle zobaczyć tę tabliczkę? Skąd mam wiedzieć, że ten budynek to jest krytyczny a tamten nie?

  2. To nie ma najmniejszego sensu. Ja mam dość stary telefon, ale wyobrażam sobie jak ktoś rozmawia przez smartfona (trzymając go pionowo, przy uchu) przechodząc przypadkowo obok jakiegoś obiektu z takim zakazem.

    Czy dla strażnika z ochrony taka sytuacja nie będzie wystarczającym powodem aby zabrać komuś jego narzędzie do komunikacji celem przebadania zawartości wewnętrznej pamięci? Bo ja sądzę, że może.

Leave a Reply