Smigamy w ostatni kurs i spanko (tramwajoposting nr 2137). A jak u Was wieczór?

by leflondra

4 comments
  1. Akurat przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku lat, jak jechałem do pracy 117. Zatrzymujemy się na którymś przystanku, otwierają się drzwi, ludzie wsiadają i wysiadają, standard. Kierowca naciska guzik, drzwi się zamykają – po czym zaraz otwierają z powrotem. Naciska znowu, zamykają się i znowu otwierają. Próbuje trzeci raz, to samo. W końcu kierowca wyłączył i włączył autobus, pomogło. 😀

  2. Wydłużyli wkońcu trasę tramwajów gdyż wcześniej była w remoncie. Więc znów mogę jeździć tramwajami. Wolę je od autobusów one wydają się być takie pospolite nie mają tego czegoś.

Leave a Reply