W śródtytule do powyższych ficzerów imprezy Jurka Owsiaka dochodzą jeszcze “i gwałty”, choć w cytowanych danych od policji żaden gwałt się nie pojawia. Ale za to jest wypadek drogowy (“potrącenie pieszej”).
Porównanie między latami 2020 (54 przestępstwa) a 2021 (25 przestępstw) – “trochę lepiej”.
Rozumiem, że PiS nie lubi Owsiaka, ale takie “artykuły” przekraczają już wszelkie granice. Czy są jeszcze w mediach publicznych ludzie, którzy mogą siebie nazwać dziennikarzami?
Kazda impreza i każde trochę wieksze skupisko ludzi i nieważne czy to festiwal, czy społeczność miejska czy np szkoła, zawsze znajdzie jakiś promil czyli jeden na tysiąc ludzi ktory w głowie będzie miał lekko mówiąc nasr***. nie da sie stworzyć społeczeństwa idelanego. ważne żeby ten promil pozostał promilem a nie rósł w większy procent.
Narkotyki i alkohol to raczej jest dokładnie to czego sie spodziewasz na juz-nie-woodstocku
Kradzieże się zdarzają, ale nie częściej niż w normalnym życiu, a w sumie to pokusiłbym sie o strzał (bo danych nie mam), że jest ich mniej, bo ludzie nie mają tendencji do okradania ‘swoich’ grup spolecznych
Tego czegoś nie można nazwać dobry festiwalem. Komercjalizacja i polityka obrzydziły mi bardziej woodstock niż narkotyki i alkohol.
5 comments
Stare, znałem
W śródtytule do powyższych ficzerów imprezy Jurka Owsiaka dochodzą jeszcze “i gwałty”, choć w cytowanych danych od policji żaden gwałt się nie pojawia. Ale za to jest wypadek drogowy (“potrącenie pieszej”).
Porównanie między latami 2020 (54 przestępstwa) a 2021 (25 przestępstw) – “trochę lepiej”.
Rozumiem, że PiS nie lubi Owsiaka, ale takie “artykuły” przekraczają już wszelkie granice. Czy są jeszcze w mediach publicznych ludzie, którzy mogą siebie nazwać dziennikarzami?
Kazda impreza i każde trochę wieksze skupisko ludzi i nieważne czy to festiwal, czy społeczność miejska czy np szkoła, zawsze znajdzie jakiś promil czyli jeden na tysiąc ludzi ktory w głowie będzie miał lekko mówiąc nasr***. nie da sie stworzyć społeczeństwa idelanego. ważne żeby ten promil pozostał promilem a nie rósł w większy procent.
Narkotyki i alkohol to raczej jest dokładnie to czego sie spodziewasz na juz-nie-woodstocku
Kradzieże się zdarzają, ale nie częściej niż w normalnym życiu, a w sumie to pokusiłbym sie o strzał (bo danych nie mam), że jest ich mniej, bo ludzie nie mają tendencji do okradania ‘swoich’ grup spolecznych
Tego czegoś nie można nazwać dobry festiwalem. Komercjalizacja i polityka obrzydziły mi bardziej woodstock niż narkotyki i alkohol.