A co wiedzą o mnie takie na przykład google albo “nasi partnerzy” portalu innpoland.pl z taaaką listą zgód, które ktoś mógł gdzieś kiedyś zaakceptować? Nie wspominam nawet o ludziach zalogowanych na facebooka w głównej przeglądarce.
Prywatności praktycznie nie ma, chyba że ktoś pisze manifesty w drewnianej chacie w Montanie, ale faktycznie bieda, że cegiełkę chce dołożyć państwo, na które teoretycznie jako obywatele powinniśmy mieć największą siłę oddziaływania.
To tak żeby było co wyciekać?
Takie drugie Analytics. Czym to się skończyło w USA to wiemy…
Miałam rację, że przez ten rząd Polska staje się krajem totalitarnym.
Ok a co z zabezpieczeniem tych danych wystarczy wyciek bazy danych z peselami i kłopoty gotowe?
5 comments
A co wiedzą o mnie takie na przykład google albo “nasi partnerzy” portalu innpoland.pl z taaaką listą zgód, które ktoś mógł gdzieś kiedyś zaakceptować? Nie wspominam nawet o ludziach zalogowanych na facebooka w głównej przeglądarce.
Prywatności praktycznie nie ma, chyba że ktoś pisze manifesty w drewnianej chacie w Montanie, ale faktycznie bieda, że cegiełkę chce dołożyć państwo, na które teoretycznie jako obywatele powinniśmy mieć największą siłę oddziaływania.
To tak żeby było co wyciekać?
Takie drugie Analytics. Czym to się skończyło w USA to wiemy…
Miałam rację, że przez ten rząd Polska staje się krajem totalitarnym.
Ok a co z zabezpieczeniem tych danych wystarczy wyciek bazy danych z peselami i kłopoty gotowe?