Popierają Konfederację i chcą państwa opiekuńczego. Paradoksalny obraz wyborczych debiutantów

by kommie

4 comments
  1. Wychodzą pierwsze roczniki po reformie edukacyjnej. Nie wiemy czego chcemy, ale chcemy tego teraz

  2. pewne trendy myślę, że dobrze zarysowali, łącznie z mocnym zwrotem w stronę indywidualizmu. ale nie przesadzałbym z demonizowaniem jakoś szczególnie akurat tego pokolenia – “ta dzisiejsza młodzież!” to akurat stara śpiewka, szczególnie konserwatystów do których klub jagielloński też się zalicza.

  3. Wkraczamy w ciekawy czas, gdy pokolenie wychowane na Tik Toku i influencerach dodaje swoje kilka-kilkanaście % do wyniku wyborów.

    Czuję się trochę jak boomer, gdy to piszę i może faktycznie robię się za stary, by ich zrozumieć. Bo nie rozumiem, jaką wartość ma “wiedza” o polityce uzyskana z 30-sekundowych filmików, gdzie politycy lub opłaceni infuelncerzy celowo się wydurniają i maksymalnie upraszczają swój przekaz do najprostszych populizmów.

  4. Takie dziwne spostrzeżenie. Młodzi zazwyczaj byli najbardziej rewolucyjni i najbardziej chcieli zmieniać świat. Końpederosja pomimo głoszonego wszem i wobec konserwatyzmu ( ja ich poglądy jednak wolę nazwać tutaj konserwospierdoleniem ) jest chyba najbardziej rewolucyjna ( jeśli za definicję rewolucji uznamy wywrócenie aktualnego ładu i zaprowadzenie nowego porządku ) wobec tego jakoś mnie to nie dziwi.

    Dodajmy do tego promowany na każdym kroku indywidualizm i egoizm to wtedy oba punkty tytułu nie stoją w sprzeczności.

Leave a Reply