\#edit – bo wychodzi na to, że dla mnie patriotyzm to machanie flagą i śpiewanie piosenek. Otóż nie 🙂 Dbanie o dziedzictwo kulturalne i historyczne to dla mnie tylko element patriotyzmu (choć uważam, że bardzo ważny i nieco zapomniany). Patriotyzm dla mnie to też oczywiście płacenie podatków i podnoszenie papierka z ulicy, czy przyjmowanie tutaj obcokrajowca tak, żeby miło wspominał Polskę.

​

Cześć. Ostatnio, korzystając z wolnego czasu, odświeżyłem sobie m. in. Pana Tadeusza, fragmenty Dziadów i Kordiana. Poza tym za nami rocznica wybuchu powstania warszawskiego, przed nami Święto Wojska Polskiego, więc też nastrój jakiś podniosły, patriotyczny, zwrócony w stronę historii. I tak zacząłem się zastanawiać, czy wiele jest takich osób, które faktycznie czują się odpowiedzialne za swój kraj zarówno przed samym sobą, jak i przed pokoleniami, które o Polskę walczyły i Polskę tworzyły. Zorientowałem się, że w zasadzie jestem dumny z tego, że jestem Polakiem.

​

Nie ukrywam, że jestem bardzo wierzącym katolikiem i światopoglądowo bliżej mi zdecydowanie do “tej prawej” opcji, moje grono znajomych i przyjaciół składa się z absolwentów historii, więc wszystkie ogniska i spotkania kończą się śpiewaniem polskich pieśni patriotycznych. Ponadto z żoną będziemy chcieli wychować dziecko właśnie w szacunku do naszych narodowych symboli.

O ile dobrze się orientuję, to r/Polska odwiedzają głównie osoby o światopoglądzie raczej odległym od mojego, więc bardzo ciekawi mnie, czy uważacie się za patriotów i jak patriotyzm rozumiecie, czy nasze symbole narodowe są dla Was czytelne i ważne? 🙂

Pozdrawiam!

​

Do zadania takiego pytania skłonił mnie ten odcinek MaturaToBzdura – [https://www.youtube.com/watch?v=V3B77uiIm9k](https://www.youtube.com/watch?v=V3B77uiIm9k).

by Proof_Tomatillo1550

27 comments
  1. nie jestem patriotą, urodziłem się tutaj i tutaj żyję, ale jakbym urodził się gdzieś indziej to bym był Francuzem czy innym Marokańczykiem.

    Traktuje narodowość jako los, każdy ma to narzucone i nie ma co zbyt się różnicować tylko przez pryzmat tego gdzie się urodziłeś.

    Jednakże, spędziłem kilka lat na emigracji, w kilku krajach europejskich i w stanach i… no tak po 3 miesiącach zaczynałem tęsknić za Polską, oczywiście za jedzeniem, za językiem za byciem u siebie.

    Trudno to opisać jak wrócisz do PL po dłuższym czasie i lecisz do żabki i kupujsz tego hot-doga

  2. Lubię i doceniam ten kraj, ale wpychanie mi na siłę tandetnego lumpenlatriotyzmu i narodowa masichistyczna masturbacja w stosach trupów wyrobiło u mnie ojkofobobiczną reakcję alergiczną. A poza tym państwo narodowe to przeżytek, który trzeba odesłać na śmietnik historii i przejść do państwa normatywnego, jak najszerzej inkluzywnego – przyszłość wygra ten, kto zrobi to pierwszy. Mam gdzieś symbole – zakotwiczają nas w przeszłości. Mierzi mnie ta narodowa masochistyczna masturbacja w stosach trupów (Katyń, Wołyń,wojny, zabory, potop szwedzki i co tam jeszcze lumpenprawica wyciągnie w charakterze dopalaczy) zamiast być dumnym z takiej Polski, jaką przedstawia Prof. Marcin Piątkowski – dla mnie współczesny bohater narodowy – Polski, która odniosła coś dzięki i wraz z innymi, a nie w konfrontacji z innymi 100 lat temu.

  3. Nie.

    Ale sam patriotyzm i wiara chrześcijańska (a konkretnie pobliczne deklarowanie ich), bo pozwalają mi na łatwe identyfikowanie nieciekawych osób z którymi lepiej nie mieć do czynienia.

  4. Cale zycie czulem podobnie, ze blizej mi “prawej strony”, ze jestem taki troche konserwatywnym patriota, tradycja, symbole i historia sa najwazniejsze (mimo ze olalem totalnie KK, a z historii mialem max 3).

    W wieku 20-paru lat sobie uswiadomilem jakim w wiekszosci szambem sa roznej masci prawicowcy, konserwatywni-liberalowie (skape konserwy) i to cale towarzystwo. Chca niskich podatkow, wolnosci wrecz absurdalnie pojetej (na styl amerykanski, typu prawo zastrzelenia na wlasnej posesji prawem czlowieka) i zyja mitami Wielkiej Polski, ktorej stala sie niewypowiedziana krzywda i zachod wciaz nam tego nie wynagrodzil. A tego ze mielismy gowniane panstwo wykorzystujace 99% wlasnego spoleczenstwa to jakos pomijaja. Zawsze wina lezy na zewnatrz, my jestesmy swieci i wszystko nam sie nalezy.

    Nie, wg mnie wspolczucie dla drugiej osoby, tolerancja, zrzucanie sie w podatkach na wspolne dobro i dbanie o spolecznosc to jest patriotyzm, i dlatego jestem teraz bardziej po lewej stronie.

  5. Na to pytanie odpowiem Ci pytaniem: czy uważasz, że patriotyzm polega na śpiewaniu piosenek i upajaniu się symbolami? Bo jeśli tak, to nie mamy o czym rozmawiać.

    Natomiast jeśli uważasz, że słowo “patriotyzm” niesie jakąś konkretniejszą treść, to powiedz, jak go definiujesz. Wtedy pogadamy.

  6. Jak ktoś nie klęka przed księdzem to pewnie niemiec /s

    Jestem uszczypliwy bo tak napisałeś post że sugeruje “my, prawi, to polacy, ale ci drudzy to nie wiadomo”.

  7. Wymieniles 3 powieści które są chyba najgorsze jeżeli chodzi o patriotyzm.

    Znacznie bardziej wole Krzyzakow czy trylogie Sienkiewicza, ktore pokazuja potege naszego kraju, a nie jego upadek.

    Dodatkowo, patriotyzm to nie tylko czytanie lektur i swiecenie symbolami patriotycznymi.

  8. Napewno brakuje nam Polakom dumy narodowej jak w np. Stanach (pomijając ostatnie parę lat). Bo jako naród dużo osiągnęliśmy w różnych dziedzinach i nadal to robimy i powinniśmy być z tego dumni. Mieszkałem w kilku krajach za granicą i mimo to nadal twierdzę że jest wiele powód dla których możemy być dumni z tego że jesteśmy Polakami. Oczywiście nie mam na myśli nacjonalistycznej dumy ale takiej prawdziwej bo rzeczywiście jest z czego.

  9. wystąpiłem z KK bo byłem tam zapisany wbrew mojej woli, ale to nie zmienia faktu, że z wiekiem staje się patriotą. bycie patriotom to normalna rzecz, choć widaje mi się, że w Polsce to oznacza bycie po prawej stronie. nie uważam też, że patriota to ten co zagłębia się naszą polską raczej tragiczną historię, pełną nieprzemyślanych decyzji i braku narodowego porozumienia się, co w konsekwencji doprowadziło do np, rozbiorów czy ataku niemców i ruskich na polskę. ale bycie patriotą to też pragmatyzm polityczny i zawieranie kompromisów z sąsiadami, na których kraj mógłby skorzystać. niestety ostatnie 8 lat pokazuje, że prawica robi to bardzo źle, w zasadzie powiela schematy polskiej szlachty. sposoby edukacji patriotycznej są też dość niezrozmiałe, bardziej przypominają wmuszanie w kogoś pewnych zachowań i powielanie indoktrynacji KK. mam nadzieje, że kiedyś i tu uda osiągnąć się kompromis, ale z pis to nie jest możliwe.

  10. Nie, bo mam wywalone na moje bezposrednie otoczenie.
    Tak, bo stawiam Polaków nad innymi mówiącymi inaczej lub po prostu innymi.

    [sarkazm <- nie wierzę że wszyscy się zorientują]

  11. Czytanie książek i pokazywanie się z symbolami ma niewiele wspólnego z patriotyzmem.

    Czym jest patriotyzm? W dużym skrócie definiuję to jako dbanie lub chociaż próbę zadbania o własny kraj. Idź na wybory, płać podatki, wspieraj różne inicjatywy…

  12. Jestem patriotą. Jak widzę pustą butelkę walającą się po chodniku to ją sprzątam, bo chcę żeby w Polsce było czysto. Ale patriotycznych pieśni nie śpiewam.

  13. Patriotyzm został strasznie wypaczony, zawłaszczony przez bogoojczyźnianą retorykę. Uważam, ze głównym aktem własnego patriotyzmu było pozostanie w tym kraju (mimo, że z powodzeniem mógłbym sobie poradzić gdziekolwiek indziej) i urządzenie sobie życia w tym burdelu.

    Wszelkie podniosłe akty, pieśni patiotyczne, obchodzenie rocznic… to dla mnie puste gesty.

    Zdecydowanie mocniej odczuwam przywiązanie do regionu (Gdańsk, Kaszuby), niż do Polski. Stąd pochodzi większość mojej rodziny od wielu pokoleń (żyli tu od “zawsze”). Z tego co wiem moi pradziadkowie i prapradziadkowie uważali się za Gdańszczan, Kaszubów.

    Polskość to chaos, utracone szanse, marnowanie potencjału wartościowych jednostek. Historia naszego kraju to cykl nieustannie powtarzanych błędów osładzanych podniosłą błazenadą.

    Jedyny nurt z jakim mógłbym się jakotako utożsamiać to praca organiczna, chociaż pozytwizm w zasadzie jest z importu.

  14. Patriotyzm jest dobry wtedy, gdy jest pragmatycznie pożyteczny. Dobrze jest być patriotą, gdy prowadzi to do niższych cen (przez wspieranie lokalnego przemysłu), większego bezpieczeństwa (przez silną armię, zaufane sojusze, jedność kulturową i małe rozwarstwienie społeczne) i tak dalej.

    U podstaw patriotyzmu leży troska o swoją wspólnotę. Ważne jest, by przy poszerzaniu granic wspólnoty – z osiedla do miasta, z miasta do województwa, z województwa do kraju i dalej – nie zapominać o tym, że celem patriotyzmu jest ochrona **człowieka** należącego do wspólnoty, a nie abstrakcyjnych wartości, takich jak wiara czy tradycja. Jeśli duża zmiana dziejowa, na przykład porzucenie niezależności rządu narodowego na rzecz rządu światowego, oznaczałaby jednoznaczną poprawę życia wszystkich zainteresowanych, to poparłbym tę zmianę.

    Patriotyzm to miłość do swojej wspólnoty. Nie do symboli czy miejsc. Bez wspólnoty nic one nie znaczą, równie dobrze mogą wylądować w muzeum. Także tak, jestem patriotą.

  15. Ja uważam, że narodowości to niepotrzebny wynalazek. Niestey, są jeszcze kraje, które napadają na inne. To jest problem, który wymaga obronności. Tylko czy trzeba byc patriotą polskim, czy może można już być europejskim? To całe zbieranie się pod flagami, sztandarami, to prymitywizm, ale wygląda na to, że cięzko od tego uciec w obecnych czasach. Ludzie jeszcze tak daleko od małpy nie są.

    A co z tym religia ma wspólego, to też się można zastanowić.

  16. Dla mnie patriota to ktoś kto by przelał własną krew za ojczyznę. Obnoszenie się z symbolami ,które występuje wśród raczej tych mniej ogarniętych ziomeczków ,, z osiedla ” wywołuje śmiech i zażenowanie.

    Nie, nie jestem i nigdy nie będę a czemu ? Bo nie oddałbym życia za kraj.

  17. Oczywiście że jestem patriotą, pracuję na UoPie i odprowadzam normalnie wszystkie podatki kiedy mógłbym spokojnie jak wielu innych kombinować w “optymalizację podatkową” na JDG i fałszywym B2B.
    Zawsze kupuję bilety w komunikacji miejskiej gdy z niej korzystam i wspieram inicjatywy które mają na celu pomagać innym ludziom w kraju.

    Tak ja postrzegam patriotyzm, staram się podejmować etyczne i uczciwe decyzje w stosunku do innych mieszkańców kraju. Można śpiewać narodowowyzwoleńcze pieśni od rana do wieczora i być skurwysynem który nie szanuje innych członków społeczeństwa albo chce rozkładu struktury państwowości jak chociażby zawłaszczanie i osłabianie trójpodziału władzy.

  18. Jako osoba niewierząca i bliska centrum bądź “lewej stronie” – tak. Kocham Polską kulturę, w tym literaturę, kuchnię, nasze “wewnętrzne” żarty (które zrozumie tylko nieliczna grupa 40 milionów osób ;p), historię i historyjki, cięszę się z osiągnięć. Interesuję się dzisiejszym stanem naszego narodu i państwa i dokładam cegiełkę do jego poprawy (choć bez bicia powiem, że nie brałem jeszcze udziału w wolontariatach ani manifestacjach politycznych).

    Spora część tego suba mieszka tutaj raczej z przyzwyczajenia. Już kiedyś był tutaj sondaż “co byś zrobił w przypadku zbrojnej agresji na nasz kraj” i w.g. wyników sub powinien się przenieść na r/TymczasowoWPolsce.

  19. Bez urazy, ale ślinienie się do Mickiewicza, symboli i świąt wojskowych to nie patriotyzm a upajanie się symboliką. To płytkie i infantylne.

    Ja jako, ta większość erPolski skłaniająca się na lewo i uważająca, że narodowość to tylko zbieg okoliczności (bo tak szczerze, czy kogoś naprawdę przeraża fakt, że mógł urodzić się Niemcem? wiadomo, że szkoda kultury, ale jakby dla ciebie to by i tak nie miało znaczenia), parę lat temu zrozumiałam, że w istocie jednak jestem patriotką.

    Gdy stałam na trybunach i śpiewałam z siatkarzami i tysiącami innych osób hymn i darłam mordę, czułam się jakoś specjalnie. Ta wspólnota oznaczała dla mnie dużo więcej niż inne. To może kogoś rozbawić, ale bardzo silne emocje wywołuje we mnie to, że “Mieszkam w Polsce, mieszkam tu, tu, tu”. Właśnie słysząc te obskurne przygnębiające opisy przy ciężkiej muzyce, myślę sobie “tak. to jest mój dom. nie jest kolorowy, ale jest mój”. Podobnie, bardzo rusza mnie “Nie pytaj o Polskę”, bo uświadomiłam sobie, że faktycznie, “nie ma dla mnie innych miejsc”.

    Przed wybraniem studiów, tata zachęcał mnie do wyjazdu za granicę, zresztą oboje chcieli dla mnie jak najlepiej. Może to głupie i tchórzliwe, ale nawet pomijając, że bałam się, że zwyczajnie sobie nie poradzę, to nie chciałam się stąd ruszać i tracić uczucia bycia u siebie. W tym kraju jest jak jest, ale chciałabym mieć z kim na to narzekać i wciąż czuć ten klimat. I chciałabym móc patrzeć na to, jak Polska może kiedyś wyjdzie z tego gówna, w którym tkwi i zmienia się na lepsze, wciąż w niej mieszkając.

    Ciekawi mnie, ile osób jeszcze czuje to tak jak ja.

  20. Czy kocham ten kraj, jego kulturę i unikatowe tradycje? Tak. Czy chcę, aby był piękniejszy, czystszy, spokojniejszy? Tak. Czy chcę go polepszać, po prostu będąc lepszym człowiekiem, niż moi przodkowie? Tak.

    Czy kocham jego szarych obywateli? Nie, nie cierpię ich, zwłaszcza gdy wionie od nich proletariactwem, a Polska to kraj na wskroś proletariacki.

  21. Po co ten cały kościół w równaniu patriotycznym ? Ta instytucja manipuluje narodem, wysysa pieniądze i ogólnie ogranicza pod pozorem walki o jakieś wartości których sama nie reprezentuje i jak pokazuje historia jest skrajnie oportunistyczna. Owszem za czasów komuny wspierała naród ale tylko dlatego że władza była przeciw kościołowi podczas zaborów nie miała miejsca sytuacja podobna tylko odwrotna i kler zdradzał Polskę raz po raz ale tego nie ma na lekcjach historii w państwowej szkole.

  22. Obrażam swój kraj ale jak by coś się Polsce działo to bym się dla niej poświęcił więc tak

  23. Osobiście doceniam język polski, polską kulturę, jedzenie, historię, to, co czyni nas odmiennymi. Dbam o środowisko i głosuję itp. Jednak nie nazwałbym się patriotą, bo czuję niechęć do Polaków i Polski, mam do nich żal za obecną sytuację polityczną. Nie czuję się tu bezpiecznie, przez co nie do konca czuję się częścią kraju i chciałbym stąd zwiać jak tylko skończę edukację. Jestem lewakiem btw. Hymnu nie śpiewam i flag nie wieszam.

  24. Kiedyś się uważałam, w pewnym stopniu dalej – lubię ten kraj, znam i respektuje jego historię i osiągnięcia, chce żeby trwał i żeby tu było dobrze. Ale z czasem osłabił się mój zapał przez tendencje prawicy do zawłaszczania sobie tych wartości i symboli aby uzasadniać przemoc, fanatyzm, kontrolę i nienawiść. I to nie tak że to tylko w Polsce.

  25. Raczej nie. Kiedyś byłem, ale obecnie nie czuję się związany z tym krajem i trzyma mnie tutaj głównie dobytek, który posiadam. Są gorsze miejsca do życia niż Polska i w zasadzie jest ich sporo

  26. Jestem patriotą, bo czuję przywiaząnie do Polski. Tu się wychowałem, uczylem, studiuję, rozmawiam w naszym pięknym języku, miałem rodzinę która o Polskę walczyła (walczyli po to bym wychowywał się tutaj w jak najlepszych warunkach) ,lubię nasze tradycje (obrzędy, nie mentalnosc 😉), naszą muzykę (tylko nie discopoplo i współczesny rap🤢), chcę dla naszego kraju przyszłośći i mógłbym wiecej wymieniać.
    Nie jestem osobą wierzącą i nie zgadzam się ze stwierdzeniem “Polak to katolik”, ale ja nigdy antychrześcijański nie byłem. Niepokojące jest to, ze obecnie patriotyzm stał sie dzisiaj czymś absurdalnym i niemoralnym, co jest przerażające i kojarzy sie ze środowiskiem narodowców czy kiboli, którzy nie są patriotami, ale pseudopatriotami. Ja jednak uważam, że
    miłość do ojczyzny, to nic złego i wcale nie będziesz postrzegany jako narodowiec z tego właśnie powodu.

Leave a Reply