Dziecko zaginęło, a ci debatują nad wymierzeniem kary jak (o ile) wróci. Co za bezmozgi.
Abstrahując od tego, że tacy ludzie nie powinni mieć dzieci. Traktują je w taki sposób, a później wielkie zdziwienie, że dorosłe już dziecko ma problemy psychiczne.
Racja. Rodzice powinni dostać z liścia od młodego gdy wróci.
Skąd się biorą? Z patologicznych rodzin zapewne, gdzie takie formy wychowania to norma. Janusz stwierdzi że jego stary go bił i wyrósł on (w swojej własnej opinii oczywiście) na porządnego człowieka, więc dzieciakowi też trzeba przyjebać to się nauczy i nie będzie wymyślał.
Czy tylko ja jak czytałem te posty wyobrażałem sobie jakiegoś gościa który mówi sam do siebie i sam sobie potakuje?
“kiedyś po powrocie dostał by lanie zapietalby na zawsze”
hehehe noo ktoś z taką ortografią 100% daleko zaszedł w życiu i ma wiele do przekazania
Tu wcale nie chodzi o to, czy jest “patola”. Jeżeli dorosła osoba nie umie prowadzić konstruktywnego dialogu z rówieśnikami, to co dopiero z bardziej wymagającym rozmówcą – dzieckiem. Sentyment do bicia nie bierze się z patologii, a z lenistwa. Młodemu trzeba wytłumaczyć rzeczy, które dla dorosłych są oczywiste, a to zajmuje czas. Niektórych do tego drażni fakt, że dziecko umie (i ma do tego prawo) podważyć Twoje argumenty. I ciężko jest się pogodzić z faktem, że czasem Twoje potomstwo ma najzwyczajniej w świecie rację. Wtedy pojawia się pas, kabel czy to w lepszym przypadku “dorośniesz, zrozumiesz”, “ile Ty masz lat?” “Trzeba słuchać się starszych”.
500+ poszło na wódkę i rodzice się ocknęli gdzie ich dziecko… W państwie PiS to już robi się normalne
8 comments
“ja pierdole, ludzie, wszystko ma swoje granice”
Dziecko zaginęło, a ci debatują nad wymierzeniem kary jak (o ile) wróci. Co za bezmozgi.
Abstrahując od tego, że tacy ludzie nie powinni mieć dzieci. Traktują je w taki sposób, a później wielkie zdziwienie, że dorosłe już dziecko ma problemy psychiczne.
Racja. Rodzice powinni dostać z liścia od młodego gdy wróci.
Skąd się biorą? Z patologicznych rodzin zapewne, gdzie takie formy wychowania to norma. Janusz stwierdzi że jego stary go bił i wyrósł on (w swojej własnej opinii oczywiście) na porządnego człowieka, więc dzieciakowi też trzeba przyjebać to się nauczy i nie będzie wymyślał.
Czy tylko ja jak czytałem te posty wyobrażałem sobie jakiegoś gościa który mówi sam do siebie i sam sobie potakuje?
“kiedyś po powrocie dostał by lanie zapietalby na zawsze”
hehehe noo ktoś z taką ortografią 100% daleko zaszedł w życiu i ma wiele do przekazania
Tu wcale nie chodzi o to, czy jest “patola”. Jeżeli dorosła osoba nie umie prowadzić konstruktywnego dialogu z rówieśnikami, to co dopiero z bardziej wymagającym rozmówcą – dzieckiem. Sentyment do bicia nie bierze się z patologii, a z lenistwa. Młodemu trzeba wytłumaczyć rzeczy, które dla dorosłych są oczywiste, a to zajmuje czas. Niektórych do tego drażni fakt, że dziecko umie (i ma do tego prawo) podważyć Twoje argumenty. I ciężko jest się pogodzić z faktem, że czasem Twoje potomstwo ma najzwyczajniej w świecie rację. Wtedy pojawia się pas, kabel czy to w lepszym przypadku “dorośniesz, zrozumiesz”, “ile Ty masz lat?” “Trzeba słuchać się starszych”.
500+ poszło na wódkę i rodzice się ocknęli gdzie ich dziecko… W państwie PiS to już robi się normalne