Kiedy pytają mnie, czy najważniejszym wyzwaniem transportu publicznego po wyborach jest bilet za 49 lub 149 złotych odpowiadam – otóż nie

by LuciusMiximus

4 comments
  1. [źródło](https://twitter.com/BurdzJakub/status/1689978960283566080)

    tymczasem Polska: [“lewicowi” politycy którzy nigdy z żadnym robotnikiem transportowym nie rozmawiali pieprzą coś o Polen-Tickecie za 59 PLN](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1594xcu/zandberg_chcemy_skorzysta%C4%87_ze_wzoru_niemieckiego/), równie oderwani od rzeczywistości r/Polacy przyklaskują, [w miastach już brakuje kierowców autobusów](https://miasta.tokfm.pl/miasta_tokfm/7,185055,29991440,w-poznaniu-brakuje-kierowcow-autobusow-nie-ukrywam-to-jest.html) i muszą ciąć rozkłady, a nawet nowo wybudowane metro nie jest zautomatyzowane XD

  2. Dlaczego wiek kierowców uważasz za największe wyzwanie transportu publicznego?

  3. Mój szwagier jest uprawniony ale za ch** nie pójdzie pracować w transporcie publicznym. Przetargi wygrywają januszexy, które żydzą każdy pieniądz pracownikowi aby po przetargu zabrać maksimum swojego, zwinąć spółkę i założyć kolejna by iść w przetargi kolejne w różnych miastach.

    Uprawnienia uprawnieniami, zarządzanie przetargami j zarobki kierowców swoją droga.

  4. Czy ktoś kto zna się na statystyce jest w stanie określić czy to nie jest stan spodziewany?

    Widać, że młodzi mają rzadziej takie prawo jazdy, ale mieli też najmniej czasu, żeby je zrobić. Taki 64-latek miał 46 lat żeby takie prawko zrobić, 24-latek tylko 6.

    Nie twierdzę, że problem nie istnieje, ale jest też szansa, że ludzie po prostu robią kategorię D jak już nabiorą doświadczenia za kółkiem.

Leave a Reply