Polska demoscena wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO

7 comments
  1. O kurde, aż sprawdzałem czy post nie jest z prima aprilis. Szczególnie przy obecnej władzy nie spodziewałem się przepchnięcia czegoś takiego, a to bardzo ważne wydarzenie, bo jednak to bardzo ulotna formą sztuki i absolutnie nieznana dla kogoś kto nie jest geekiem.

  2. Kurde, te wspomnienia, jak za dzieciaka ktoś demo albo mody/trackery na dyskietkach przynosił.

    Kolega z kartą muzyczną był królem świata, potem jak sytuacja materialna się poprawiała, można było porównywać jakość sampli MIDI na kartach.

    Ja jeszcze dość młody byłem, pamietam jak na komunię dostałem upragniona książkę jak robić grafikę taką jak w demo… transformacje w ASM, czytałem to jako dziecko, bardzo chciałem zrozumieć i płakałem myśląc, że jestem upośledzony bo nie potrafię zrozumieć operacji na macierzach robionej z palca na rejestrach…

  3. Gratsy dla Łukasza Szalankiewicza i całej ekipy ciężko pracującej nad tym projektem! Szacun Zenial! Świetna robota!

  4. Taka ciekawostka: Scorpik, który robił muzykę do Wiedźmina (gry) też udzielał się na demoscenie m.in. w grupie Alchemy.

  5. To były czasy

    Kiedyś to się jeździło na parties, swapowało dyskietkami

    jakieś niemieckie przełączniki pozwalały na wyświetlenie 256 kolorów na commodorze 64

Leave a Reply