W sumie co się dziwić, jakakolwiek podwyżka oznaczałaby że dostaną całość (dodanych lat pracy)do wypracowania , a bądźmy szczerzy nie każdemu uśmiecha się pracować 40+ lat , a osoby już przed(emeryturą) miałyby przedłużone proporcjonalnie więc o ironio dotyka ich (młodych) najbardziej
Kurwa… No to kraj jest zgubiony.
Brama Zamku Królewskiego, po lewej stronie.
Od razu mówię, że rezerwuję tę miejscówkę w celach żebrania na jedzenie od roku 2050.
Tak, żeby później nie było nieporozumień.
Albo kupię ze dwa mieszkania na wynajem 😛
Czyli ci młodzi ludzie głosujący na Konfederację, którzy chcą, aby “państwo się od nich odpieprzyło” także w dużej większości pragną, aby jak najszybciej przejść na utrzymanie z państwowych pieniędzy 🤡
Niemożliwe.
Kwintesencja wyborców pisu: dej pinionszki. Wyborcy konfy co ciekawe najbardziej realistycznie podchodzą do problemu
Powinni dać taką opcję:
**Po przejściu na emeryturę jej wysokość powinna w momencie przejścia wraz ze wzrostem długości życia i spadkiem proporcji pracujących do emerytów być coraz niższa w stosunku do zarobków w Polsce.**
Druga możliwość:
**Powinno się podnieść podatki zmniejszającej się sile roboczej, żeby emerytury coraz większej rzeszy emerytów nie były coraz niższe.**
A nie tak jak dali: Wiek emerytalny powinien być podwyższony do 67 lat dla kobiet i mężczyzn.
Możliwe odpowiedzi takie same. Ciekawe, jak wtedy wyglądałyby wyniki.
Heh. Młodzi wyborcy powinni zdać sobie sprawę z tego, że i tak będą pracować tak długo, aż będą mieli na to siły.
Może z 1/3 z nich będzie zarabiać na tyle dobrze, że emerytura nie będzie dla nich większym problemem, gdyż na nią odłożą/zainwestują.
Reszta będzie miała problem.
Warto też zwrócić uwagę na to, ze dzisiejsi 60-latkowie są często mniej zniszczeni życiem niż jeszcze 30 lat temu, kiedy byli często schorowanymi dziadkami.
Człowiek, który będzie w dobrym zdrowiu nadal będzie chciał pracować.
Jesteśmy zgubieni
Smutny wynik. Pokazuje, że mało kto patrzy na tę kwestię perspektywicznie.
Ludzie traktują emeryturę jako zasłużony urlop, a nie jak świadczenie które pozwoli im utrzymać się na starość. Dlatego wizja głodowych emerytur mało kogo straszy.
A przy okazji to korzystny dla pracodawców mechanizm psychologiczny, pracownicy “akceptują zapierdol” bo za X lat “odpoczną” sobie na emeryturze.
Biorąc pod uwagę, że co najmniej czwarty mężczyzna (według niektórych danych co trzeci) nie dożywa emerytury, to rzeczywiście podniesienie emerytury wyżej, by nikt tego nie dożywał, jest świetnym pomysłem!
12 comments
W sumie co się dziwić, jakakolwiek podwyżka oznaczałaby że dostaną całość (dodanych lat pracy)do wypracowania , a bądźmy szczerzy nie każdemu uśmiecha się pracować 40+ lat , a osoby już przed(emeryturą) miałyby przedłużone proporcjonalnie więc o ironio dotyka ich (młodych) najbardziej
Kurwa… No to kraj jest zgubiony.
Brama Zamku Królewskiego, po lewej stronie.
Od razu mówię, że rezerwuję tę miejscówkę w celach żebrania na jedzenie od roku 2050.
Tak, żeby później nie było nieporozumień.
Albo kupię ze dwa mieszkania na wynajem 😛
Czyli ci młodzi ludzie głosujący na Konfederację, którzy chcą, aby “państwo się od nich odpieprzyło” także w dużej większości pragną, aby jak najszybciej przejść na utrzymanie z państwowych pieniędzy 🤡
Niemożliwe.
Kwintesencja wyborców pisu: dej pinionszki. Wyborcy konfy co ciekawe najbardziej realistycznie podchodzą do problemu
Powinni dać taką opcję:
**Po przejściu na emeryturę jej wysokość powinna w momencie przejścia wraz ze wzrostem długości życia i spadkiem proporcji pracujących do emerytów być coraz niższa w stosunku do zarobków w Polsce.**
Druga możliwość:
**Powinno się podnieść podatki zmniejszającej się sile roboczej, żeby emerytury coraz większej rzeszy emerytów nie były coraz niższe.**
A nie tak jak dali: Wiek emerytalny powinien być podwyższony do 67 lat dla kobiet i mężczyzn.
Możliwe odpowiedzi takie same. Ciekawe, jak wtedy wyglądałyby wyniki.
Heh. Młodzi wyborcy powinni zdać sobie sprawę z tego, że i tak będą pracować tak długo, aż będą mieli na to siły.
Może z 1/3 z nich będzie zarabiać na tyle dobrze, że emerytura nie będzie dla nich większym problemem, gdyż na nią odłożą/zainwestują.
Reszta będzie miała problem.
Warto też zwrócić uwagę na to, ze dzisiejsi 60-latkowie są często mniej zniszczeni życiem niż jeszcze 30 lat temu, kiedy byli często schorowanymi dziadkami.
Człowiek, który będzie w dobrym zdrowiu nadal będzie chciał pracować.
Jesteśmy zgubieni
Smutny wynik. Pokazuje, że mało kto patrzy na tę kwestię perspektywicznie.
Ludzie traktują emeryturę jako zasłużony urlop, a nie jak świadczenie które pozwoli im utrzymać się na starość. Dlatego wizja głodowych emerytur mało kogo straszy.
A przy okazji to korzystny dla pracodawców mechanizm psychologiczny, pracownicy “akceptują zapierdol” bo za X lat “odpoczną” sobie na emeryturze.
Biorąc pod uwagę, że co najmniej czwarty mężczyzna (według niektórych danych co trzeci) nie dożywa emerytury, to rzeczywiście podniesienie emerytury wyżej, by nikt tego nie dożywał, jest świetnym pomysłem!