Krakowscy kandydaci do nagrody Darwina już znaleźli naśladowców. Nawet kolor wynajętej renówki taki sam.
Jest jakiś challenge na TikToku?
Żółte Megane znowu?
Po marce, modelu i kolorze samochodu wnioskuje że pieszy wylazł na jezdnie i spowodował wypadek.
Szybko sprawdzić, czy nie było w pobliżu jakiegoś pieszego!
Otwiera to drogę do dyskusji nad wprowadzeniem odrębnej kategorii prawa jazdy na pojazdy o wyższym stosunku mocy do masy.
Limit wiekowy, kilka lat doświadczenia na zwykłych samochodach i brak tendencji do zbierania punktów karnych powinny być kluczowe.
Ograniczyłoby to problem niedoświadczonych kierowców, którzy nie potrafią opanować mocniejszego samochodu.
Proponowałbym wymóg: 5 lat posiadania prawa jazdy na zwykle samochody, nie uzbieranie przez te 5 lat więcej niż 24 punktów karnych i brak spowodowania wypadku drogowego ze swojej winy.
W wypadku przekroczenia limitu punktów i spowodowania wypadku ze swojej winy kolejnych 5 lat okresu próbnego.
Jeśli ktoś przez pierwszych 5 lat od zdobycia prawa jazdy jeździł bezpiecznie to może zdobyć uprawnienia na szybsze pojazdy.
Wykluczenie dla sportu/rajdów, które nie odbywają się w ruchu ulicznym.
To na pewno była wina robót drogowych, zwężenia jezdni, pieszego przechodzącego przez skrzyżowanie, słabego oświetlenia ulicy i koniunkcji planet.
Przecież to nigdy nie jest wina prędkości. Fizyka newtonowska nie ma zastosowania do żółtych, sportowych samochodów….
7 comments
Krakowscy kandydaci do nagrody Darwina już znaleźli naśladowców. Nawet kolor wynajętej renówki taki sam.
Jest jakiś challenge na TikToku?
Żółte Megane znowu?
Po marce, modelu i kolorze samochodu wnioskuje że pieszy wylazł na jezdnie i spowodował wypadek.
Szybko sprawdzić, czy nie było w pobliżu jakiegoś pieszego!
Otwiera to drogę do dyskusji nad wprowadzeniem odrębnej kategorii prawa jazdy na pojazdy o wyższym stosunku mocy do masy.
Limit wiekowy, kilka lat doświadczenia na zwykłych samochodach i brak tendencji do zbierania punktów karnych powinny być kluczowe.
Ograniczyłoby to problem niedoświadczonych kierowców, którzy nie potrafią opanować mocniejszego samochodu.
Proponowałbym wymóg: 5 lat posiadania prawa jazdy na zwykle samochody, nie uzbieranie przez te 5 lat więcej niż 24 punktów karnych i brak spowodowania wypadku drogowego ze swojej winy.
W wypadku przekroczenia limitu punktów i spowodowania wypadku ze swojej winy kolejnych 5 lat okresu próbnego.
Jeśli ktoś przez pierwszych 5 lat od zdobycia prawa jazdy jeździł bezpiecznie to może zdobyć uprawnienia na szybsze pojazdy.
Wykluczenie dla sportu/rajdów, które nie odbywają się w ruchu ulicznym.
To na pewno była wina robót drogowych, zwężenia jezdni, pieszego przechodzącego przez skrzyżowanie, słabego oświetlenia ulicy i koniunkcji planet.
Przecież to nigdy nie jest wina prędkości. Fizyka newtonowska nie ma zastosowania do żółtych, sportowych samochodów….