Niby tak, ale przy frekwencji większej niż 50% wytrąca się opozycji argument, że to referendum jest warte tyle co sondaż przeprowadzony wśród wyborców jednej partii. Odpada też argument, że pieniądze na referendum są wyrzucone w błoto.
Widząc tendencyjność tych pytań nie widzę innego wyjścia jak podrzeć kartę.
To jak z wyborami.
Biorąc udział legitymizujesz wybraną większość.
Nie biorąc udziału okazujesz swój sprzeciw, ale pozwalasz reszcie decydować zamiast ciebie.
Wesprę siebie i nie będę robił czegoś na co nie mam ochoty: czyli brania udziału w tym łże-referendum. Ewentualne konsekwencje to już nie moja brocha.
5 comments
Co to jest frekwencja?
Niby tak, ale przy frekwencji większej niż 50% wytrąca się opozycji argument, że to referendum jest warte tyle co sondaż przeprowadzony wśród wyborców jednej partii. Odpada też argument, że pieniądze na referendum są wyrzucone w błoto.
Widząc tendencyjność tych pytań nie widzę innego wyjścia jak podrzeć kartę.
To jak z wyborami.
Biorąc udział legitymizujesz wybraną większość.
Nie biorąc udziału okazujesz swój sprzeciw, ale pozwalasz reszcie decydować zamiast ciebie.
Wesprę siebie i nie będę robił czegoś na co nie mam ochoty: czyli brania udziału w tym łże-referendum. Ewentualne konsekwencje to już nie moja brocha.