> Drożeją paliwa i energia, rosną ceny surowców do produkcji materiałów budowlanych. Kontrakty wynegocjowane kilka miesięcy temu teraz balansują na granicy opłacalności, więc firmy, które wcześniej nie doszacowały kosztorysów zaczynają szukać oszczędności. Decyzje rykoszetem trafiają w podwykonawców, którzy coraz częściej nie dostają wynagrodzenia na czas. – Możliwa jest fala bankructw – wynika z analizy Stowarzyszenia Wykonawców Elewacji.
Czyżby ludzie przestali kupować 30m² za pół miliona w naszych kochanych metropoliach?
I bardzo dobrze. Niech to wszystko w końcu jebnie. Kompletnie nie żal mi firm żerujących na najbardziej podstawowych ludzkich potrzebach. Nachapali się mając 30-50% marże niech teraz tracą z nawiązką.
3 comments
> Drożeją paliwa i energia, rosną ceny surowców do produkcji materiałów budowlanych. Kontrakty wynegocjowane kilka miesięcy temu teraz balansują na granicy opłacalności, więc firmy, które wcześniej nie doszacowały kosztorysów zaczynają szukać oszczędności. Decyzje rykoszetem trafiają w podwykonawców, którzy coraz częściej nie dostają wynagrodzenia na czas. – Możliwa jest fala bankructw – wynika z analizy Stowarzyszenia Wykonawców Elewacji.
Akurat wczoraj spekulowałam że [budowlanka rąbnie pociągając resztę gospodarki](https://old.reddit.com/r/Polska/comments/rjt2p5/chyba_jest_pozamiatane_gospodarczo/).
Czyżby ludzie przestali kupować 30m² za pół miliona w naszych kochanych metropoliach?
I bardzo dobrze. Niech to wszystko w końcu jebnie. Kompletnie nie żal mi firm żerujących na najbardziej podstawowych ludzkich potrzebach. Nachapali się mając 30-50% marże niech teraz tracą z nawiązką.