Nierówności 2021. “Świat wrócił do różnic dochodowych z epoki kolonializmu”

2 comments
  1. >Na początku XX wieku u szczytu epoki kolonialnej nierówności były
    skrajnie wysokie, potem nastał złoty okres kapitalizmu i niwelowania
    różnic. Zaczęło się nieśmiało po I wojnie światowej, kobiety dostały
    prawa wyborcze, wprowadzano ośmiogodzinny dzień pracy, ruszyły
    rozwiązania socjalne. Po II wojnie proces wyrównywania przepaści
    dochodowej przyspieszył, zwłaszcza na Zachodzie, gdzie wzmacniano
    związki zawodowe, dbano o wzrost płac, inwestowano w usługi publiczne i
    wprowadzano wysokie opodatkowanie najbogatszych – w latach 60. i 70.
    stawki rzędu 90 procent nie były niczym nadzwyczajnym, a mimo to
    gospodarka Zachodu pędziła jak szalona. Od lat 80. XX wieku widzimy w
    skali globalnej odwrót od tych rozwiązań, spada opodatkowanie
    najbogatszych, międzynarodowe korporacje płacą coraz niższe stawki,
    państwa wycofują się z finansowania usług publicznych, a nierówności
    szybko rosną.

    ​

    >Na ten argument nie ma żadnych dowodów empirycznych. Jeśli się spojrzy
    na rozwój USA czy Europy Zachodniej, porówna dane o wzroście
    gospodarczym czy innowacyjności, to lata 50. i 60. XX wieku były
    znacznie lepsze niż ostatnie dekady. Lata 60. były pełne wigoru, wtedy
    człowiek leciał na Księżyc, kraje Zachodu notowały duży wzrost
    gospodarczy, a jednocześnie był to czas silnych związków zawodowych,
    wysokiego opodatkowania, dużej ingerencji państw w gospodarkę i dużych
    transferów społecznych. Wtedy kapitalizm przeżywał swój złoty okres, a
    nie w ciągu ostatnich 30 lat. Od lat 90. do dziś na Zachodzie mamy czas
    stagnacji produktywności, stagnacji płac, wolniejszego wzrostu PKB.

  2. No tak, nierówności rosną, a jakie to może mieć skutki polityczne zobaczyliśmy po wyborach 2015.

Leave a Reply