Ciśnięcie beki z Konfy zawsze na miejscu, ale wyjątkowo będę adwokatem diabła i powiem, że wybieranie które zwierzęta “można”, a których “nie można” jeść, wynika tylko i wyłącznie z uwarunkowań kulturowych i tradycji. Nie ma różnicy moralnej pomiędzy zjedzeniem malutkiej słodkiej krówki a zjedzeniem malutkiego słodkiego pieska. Mieszkaniec Indii oburzy się na wizję zjedzenia krowy równie mocno, jak Polak na wizję zjedzenia psa.
Konfiarze mówią że mięso to mięso i można jeść każde, a weganie że mięso to mięso i nie powinniśmy jeść żadnego. Ale poglądy obu grup są przynajmniej konsekwentne (poza narzekaniem Konfy na jadalne owady).
2 comments
​
https://preview.redd.it/amx0kzf9xgkb1.jpeg?width=500&format=pjpg&auto=webp&s=f6b44255cee84c1eef979693a2ab9f61818d29d5
Ciśnięcie beki z Konfy zawsze na miejscu, ale wyjątkowo będę adwokatem diabła i powiem, że wybieranie które zwierzęta “można”, a których “nie można” jeść, wynika tylko i wyłącznie z uwarunkowań kulturowych i tradycji. Nie ma różnicy moralnej pomiędzy zjedzeniem malutkiej słodkiej krówki a zjedzeniem malutkiego słodkiego pieska. Mieszkaniec Indii oburzy się na wizję zjedzenia krowy równie mocno, jak Polak na wizję zjedzenia psa.
Konfiarze mówią że mięso to mięso i można jeść każde, a weganie że mięso to mięso i nie powinniśmy jeść żadnego. Ale poglądy obu grup są przynajmniej konsekwentne (poza narzekaniem Konfy na jadalne owady).