
Jaki jest sens debaty politycznej w której wszystkie ugrupowania zadają pytania jednej partii, skoro pomiędzy programami tzw. demokratycznej opozycji również są różnice o które można pytać?
Ja rozumiem, że można wykorzystać ten czas debaty na jebanie po Konfie, ale serio. Czy ktoś wierzy w to, że na miesiąc przed wyborami to może zmienić coś na dobre? To jest jak w tej paście o koledze Konfederacie na imprezie, któremu koleżanki wybiły z głowy głosowanie na Konfę.
Kierowca autobusu wstał i zaczął klaskać. Przecież to wszystko wszyscy już wiedzą: Braun, Korwin, 5 Mentzena, rusofilia, POLexit, koalicja z PiSem, psy etc.: to na porządku dziennym w każdym programie typu Kawa na Ławę, Rymanowski, Debata Dnia, Debata Tygodnia, Debata Polityczna Gość RMF FM, Gość Radio Zet, Onet, Sronet, [OKO.press](https://OKO.press), Superexpress się pojawiają. Ktoś uważa, że wyborcy Konfy nie wiedzą że pod płaszczem liberalizmu, tam są zamordyści? Gimme a break.
Ja myślę, że TVN zmieni formę tej debaty na następną bo to są jakieś jaja.
by STPaulFirstHermit
4 comments
Też miałam wrażenie że to tak naprawdę dawało więcej czasu Wiplerowi do wykazania się, i niestety mogło ujednolicać partie opozycyjne
Poza tym KO wystawiła tragicznego przedstawiciela na tą debatę
No bo tak właściwie to jedyna sensowna debata to powinna być pomiędzy Konfą, Pisem i PO, z racji iż 3D i Lewica to przystawki Tuska, a ta debata idealnie to podkreśliła.
Poza tym Wipler ładnie rozjechał przeciwników, zwłaszcza jak na nierówny pojedynek 😀
No niestety, widać TVN nadal uznaje strategię atakowania Konfy za najlepszą do obniżania ich notowań. Problem w tym że jak ktoś na Konfę głosuje to raczej nie będzie chciał zmieniać zdania, tak więc ciągłe wspominanie ich kosztem czasu antenowego dla opozycji jest nieskuteczne.
Najwyraźniej niczego się nie nauczyli po wygranej Trumpa.
Większość wyborców podejmuje decyzję w ostatnim tygodniu kampanii.
Także w sumie te debaty teraz to i tak bez sensu