Wygląda na to, że jebnął się albo ktoś w urzędzie, albo w banku, ale nikt nie chce się przyznać i zwala na tych drugich.
Z tego co czytałem to problem został rozwiązany, oczywiście facet miał pod górkę bo zderzył się z korpo machiną. Na pewno zmieniłbym bank i zorientowałbym się co można z tymi szujami ugrać w sądzie.
Kolejny raz ten kraj udowadnia jedno:
Jeżeli Ty popełnisz błąd w urzędzie (i banku) to jest to Twój problem, jeżeli to urząd (lub bank) popełni błąd to również jest to Twój problem.
Mózg mi rapuje jak wielkie jest przyzwolenie w tym kraju na bezkarność za błędy na każdym szczeblu społecznym.
4 comments
Jest już parę artykułów o tej sprawie:
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,30154226,wszedl-na-konto-bankowe-a-tam-2-mln-zl-dlugu-doslownie-umarlem.html
https://www.donald.pl/artykuly/nKAerriT/klientowi-mbanku-przypisano-2-mln-zl-dlugu-ktory-nie-nalezal-do-niego-i-nikt-nie-wie-co-zrobic
https://www.o2.pl/biznes/obudzil-sie-z-2-mln-zlotych-dlugu-na-koncie-co-jest-z-toba-nie-tak-polsko-6937948077116032a
Wygląda na to, że jebnął się albo ktoś w urzędzie, albo w banku, ale nikt nie chce się przyznać i zwala na tych drugich.
Z tego co czytałem to problem został rozwiązany, oczywiście facet miał pod górkę bo zderzył się z korpo machiną. Na pewno zmieniłbym bank i zorientowałbym się co można z tymi szujami ugrać w sądzie.
Kolejny raz ten kraj udowadnia jedno:
Jeżeli Ty popełnisz błąd w urzędzie (i banku) to jest to Twój problem, jeżeli to urząd (lub bank) popełni błąd to również jest to Twój problem.
Mózg mi rapuje jak wielkie jest przyzwolenie w tym kraju na bezkarność za błędy na każdym szczeblu społecznym.