
https://www.money.pl/banki/wazna-decyzja-dla-kredytobiorcow-rada-polityki-pienieznej-postanowila-6938585402825312a.html
Jak oceniacie dzisiejszą porcję kiełbasy wyborczej? Zjadliwa czy raczej odbije nam się czkawką tuż po wyborach?
by 90red90

https://www.money.pl/banki/wazna-decyzja-dla-kredytobiorcow-rada-polityki-pienieznej-postanowila-6938585402825312a.html
Jak oceniacie dzisiejszą porcję kiełbasy wyborczej? Zjadliwa czy raczej odbije nam się czkawką tuż po wyborach?
by 90red90
7 comments
Turcja już próbowała w ten sposób walczyć z inflacją. wyszło jak wyszło…
Banda debili. Jutro dolar po 4,40, dezinflacja zatrzymana lub wydłużona o kolejne miesiące. Apolityczność NBP oficjalnie stała się żartem, więc autorytaryzm kraju postępuje.
Po co? Żeby chwilowo ulżyć kredytobiorcom, w znaczącej części nie będącym zapewne ich elektoratem, czy żeby po wyborach móc płakać, że Tusk zły i podnosi stopy?
Jutro “profesor” Adam wytłumaczy, że przecież jak idzie w górę, to potem jak wiadomo idzie w dół, a poza tym on w 1970 roku nie miał pieniędzy na samochód a teraz ma, to znaczy, że jest dobrobyt w państwie
Ogólnie problem jest dosyć bardziej skomplikowany, ale można to tak uprościć, że stopy procetowe korelują z wysokością inflacji i przez lata owe stopy były wyższe niż inflacja, którą domyślnie chce się trzymać na poziomie 2-3%(tzw. zdrowa inflacja), żeby trzymać gospodarkę w ryzach. To jest przez lata, dopóki nie wszedł PiS i Glapiński, z ich nieodpowiedzialną polityką monetarną. Ale kogo tam by obchodziły jakieś śmierdzące stopy, iksy, dupiksy, najważniejsze, że bombelkom dali.
Przed wyborami wchodzą dwie opcje stopy w dół. stopy na obecnym poziomie. Wybór jest zdecydowanie prowyborczy. Zwłaszcza patrząc na to przez pryzmat kredytu 2%.Po wyborach będzie grubo albo inflacja wyjebie w kosmos albo kredyty pójdą w górę. Pisu nic nie ruszy są tak zabetonowani że mogą grać gospodarką jak im się podoba. A jak dojdzie opozycja do władzy to będzie musiała podjąć niewygodną decyzję. Niestety ale przed wyborami będzie dużo pojebanych decyzji bo niestety gospodarka to też narzędzie walki o elektorat.
Mądrze byłoby to nazwać frontloadingiem, więcej nie będzie w tym roku skoro Glapiński sugerował że rynek przesadza ze skalą, ale cytując Glapińskiego “proszę mnie nie cytować” bo sytuacja się zmieni jeszcze dziesięć razy. Patrząc na dane o PKB, produkcji przemysłowej i nowych zamówieniach: obniżka jest uzasadniona, ale normalnie robi się cykl od 25pb.
Chodzi o to aby kredytobiorcy hipoteczni przy aktualizacji rat dostali obniżkę jeszcze przed wyborami. Nie ma żadnego innego uzasadnienia.
Narodowy czempionie, nieeeee!