Świadczenia wg PiS: zyskały bogate rodziny wielodzietne, straciły biedne wielodzietne [RAPORT]

by Poliheina

2 comments
  1. No niestety, utyskiwałem już na to parę razy.

    Mamy dużo różnych świadczeń. Z uwagi na to, że spora część z nich została wprowadzona naprawdę dawno temu i nikt nigdy ich nie waloryzował, to jak się naprawdę dobrze pogrzebie, to się da wygrzebać dużo różnych świadczeń po 50-100 zł czyli groszowe sprawy. Ale koszt obsługi każdego takiego bzdetnego świadczenia nie jest zerowy.

    Tymczasem nikt nie waloryzuje świadczeń z dwóch powodów, a właściwie powód jest jeden, tylko w dwóch odsłonach.

    Po pierwsze jak ktoś chce zabłysnąć w oczach ludzi, to wprowadzenie nowego świadczenia ma dużo większą siłę emocjonalną i lepiej działa na wyobraźnię niż podniesienie starych świadczeń, które nie są kojarzone w ogóle z daną partią rządzącą.

    Po drugie, automatyczna waloryzacja wytrąca właściwie przydatny element jakim jest machanie tą waloryzacją przez nosem wyborcom przez wyborami jak obecnie zrobił PiS i PO.

    Lewica była i jest za wprowadzeniem systemu automatycznej waloryzacji świadczeń o wskaźnik inrlacji i nawet złożyli taką poprawkę do ustawy o 800+, ale oczywiście nie przeszło. Nie wiem zresztą, czy nawet oni starają się coś zrobić w temacie tej sterty innych świadczeń, bo generalnie temat w świadomości społecznej nie istnieje.

    Mniej świadczeń, może nawet pewne progi dochodowe, zamiast wprowadzać nowe dodatki co kadencję, to podnosić stare automatycznie, żeby ich realna wartość zawsze była taka sama, bo świadczenie to jest taka umowa społeczna między państwem, a odbiorcą o stałej wartości.

  2. Pis nie rozwiązuje problemów systemowych tylko stara się prezentować jak ktoś kto to robi po prostu wydając bez sensu pieniądze? stare, znałem

Leave a Reply