Lewica chce zmienić definicję gwałtu. Czy to „barbarzyństwo wobec mężczyzn”? Sprawdzamy

by Zacny_Los

6 comments
  1. Jak mawiał poeta:

    >Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia

    >Konfederatów żaden cud nie zmusi do myślenia

    Sto razy to tłumaczyłem, że zmiana prawnej definicji gwałtu, od lat postulowana przez Lewicę (i wspierana przez inne środowiska opozycyjne np. KO) nie ma kompletnie nic wspólnego z rzekomym zniesieniem domniemania niewinności.

    Tłumaczy się, tłumaczy, a na końcu się słyszy – ale był kiedyś taki jeden tweet i to znaczy że na pewno chcą znieść domniemanie niewinności.

  2. Dlaczego Lewica do rozmowy na taki temat wyznacza Żukowską?

    Nie mam zdania na temat tego czy taka zmiana definicji gwałtu jest potrzebna. Nie wiem bo nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat, ale jeśli są za tym dobre argumenty to jestem otwarty żeby się ku temu skłonić.

    No ale jeśli argumenty i historie zaczyna przytaczać mi Anna Maria Żukowska to sorry, ale mnie nie przekona, bo ta kobieta już tyle bzdur publicznie opowiadała, że ja nie mam pojęcia co z tego co ona mówi jest prawdą, a co wynika z tego że ona czegoś nie zrozumiała albo sobie coś dopowiedziała.

  3. Po co? Wystarczy uczyć dziewczyny ,że trzeba się bronić

  4. Oczywiście, że to barbarzyństwo wobec memszczyzn lewaku. Zgodę notarialną na stosunek i 2137 świadków, że był konsensualny będą musieli mieć. Już bagiety silniki grzejo żeby po dobrych chłopaków co to zawsze dzień dobry mówili przyjeżdżać bo złe baby tylko czekajo żeby ich niebożątka oskarżyć i pomówić. /s

  5. Pole do nadużyc jest ogromne. Szczególnie w tych czasach. Co do zasady udowodnić należy, że coś miało miejsce, a nie ze nie miało. Już w starożytności to przerabiali. Podstawy prawa są jakie są nie bez powodu i nie wszystko należy zmieniać.

    Generalnie to jeśli takie prawo by weszło to faceci musieliby mieć dowody na zgodę na seks od kobiety, np. nagrania z kamer lub podpisany dokument.

    Wyobraźcie sobie jakie byłyby możliwości pozbywania się męża kiedy się znudzi, tak samo przy rozwodach.

    Nikomu nie należy wierzyć na słowo.

Leave a Reply