Ciekawe jak wyglądałaby współpraca na linii Polska-Ukraina gdyby nie zbliżające się wybory
Z tego co rozumiem tranzyt jest ciągle dozwolony, ale nie ma zgody na zalewanie naszego rynku tanim zbożem, które jest niezgodne z normami, a na Ukrainę nie ma nałożonych limitów produkcji, które kraje UE obowiązują.
My po wejściu do UE musieliśmy się dostosować, a Ukraina stanowi dla nas nieuczciwą konkurencję i akurat w tej kwestii embargo jest w uzasadnione. Chcą sprzedawać zboże w UE to w tym przypadku nie wystarczy, że ładnie poproszą, a tu nam wprost grożą, więc czemu to my się niby mamy uginać?
Generalnie plan był taki by pomagać Ukraińcom w eksporcie zboża poza UE.
Tymczasem, znając życie parę przedsiębiorczych osób powiązanych z PiS stwierdziło, że będzie pośredniczyć i sprzedawać tanie Ukraińskie zboże w Polsce z duzym zyskiem.
Tak to się właśnie kończy, jak się komuś pozwala na wszystko – myślą, że mogą się rzucać na prawo i lewo.
6 comments
Bierzcie przykład z Rumunii. Sami zakasali rękawy zamiast jęczeć w Brukselii i DC. https://www.ft.com/content/15eef330-54f8-48ef-8a3d-1774e7928957 Pokorne ciele dwie matki ssie.
>Rząd PiSu
>Bądźcie konstruktywni, prosimy :<
Ciekawe jak wyglądałaby współpraca na linii Polska-Ukraina gdyby nie zbliżające się wybory
Z tego co rozumiem tranzyt jest ciągle dozwolony, ale nie ma zgody na zalewanie naszego rynku tanim zbożem, które jest niezgodne z normami, a na Ukrainę nie ma nałożonych limitów produkcji, które kraje UE obowiązują.
My po wejściu do UE musieliśmy się dostosować, a Ukraina stanowi dla nas nieuczciwą konkurencję i akurat w tej kwestii embargo jest w uzasadnione. Chcą sprzedawać zboże w UE to w tym przypadku nie wystarczy, że ładnie poproszą, a tu nam wprost grożą, więc czemu to my się niby mamy uginać?
Generalnie plan był taki by pomagać Ukraińcom w eksporcie zboża poza UE.
Tymczasem, znając życie parę przedsiębiorczych osób powiązanych z PiS stwierdziło, że będzie pośredniczyć i sprzedawać tanie Ukraińskie zboże w Polsce z duzym zyskiem.
Tak to się właśnie kończy, jak się komuś pozwala na wszystko – myślą, że mogą się rzucać na prawo i lewo.