W całym tym syfie, który tam się wylał, ten komentarz jest najpiękniejszy bo jest niejako uniwersalnym podsumowaniem mentalności polskiego konserwatysty, dosłownie na każdy temat. Po prostu Ci ludzie czują się oszukani przez życie XD No bo wyobraźcie sobie, że twój dziadek tak żył, ojciec tak żył, cała rodzina tak żyła i wmawiała wam, że innej drogi nie ma, że naturalnym czynnikiem życia jest niekończący się marazm, trud i walka, że nie ma ucieczki od chujowej roboty, zrzędzącej żony i wkurwiających dzieci. Przychodzi twoja kolej wzięcia tego życiowego „krzyża” na swoje ramiona i nie możesz odmówić. Tymczasem okazuje się, że to zwykła bujda i nikt nigdy od ciebie tego poświęcenia nie wymagał, sam sobie to wmówiłeś, a masa ludzi powiedziała „Ale ja tak nie chcę”, i okazało się, że nie wystąpił żaden błąd w matrixie, że nie ponieśli tego konsekwencji, ba, nawet mają z tego tytułu profity XD No nie mówcie mi, że nie czulibyście się w takiej sytuacji jak skończeni frajerzy. To tak jakby siedzieć w pomieszczeniu bez ścian, tylko z drzwiami i każdy ze zgromadzonych mówi, że wyjść można tylko przez drzwi, ale najpierw trzeba wymyślić jak je otworzyć, tymczasem ta jedna osoba po prostu wychodzi z pokoju obok drzwi i nic się nie dzieje XD

by Neolibrarian

9 comments
  1. > a masa ludzi powiedziała „Ale ja tak nie chcę”, i okazało się, że nie wystąpił żaden błąd w matrixie, że nie ponieśli tego konsekwencji, ba, nawet mają z tego tytułu profity XD

    Ciekawa teoria, ale bzdurna. Posiadanie albo nie posiadanie dzieci wpływa na demografię i skutki będziemy znali w całej okazałości po latach. Także pewnie, że nie posiadanie dzieci aktualnie ma profity, w końcu kupa pieniędzy zostaje w kieszeni i ma się czas dla siebie.

    Pytanie jakie to będzie miało konsekwencje dla społeczeństwa, kraju, etc., a to poznamy dopiero jak to pokolenie będzie wchodzić w swój wiek emerytalny i co się wtedy będzie działo.

  2. Szkoda czasu. To nawet nie są dyskusje, a raczej wymiana sloganów.

  3. Problemem nie jest posiadanie pewnej opinii na dany temat. Jeśli chce przepracować w 1 zakładzie pracy całe swoje życie, pracując za minimalną krajową 80 godzin tygodniowo, ma do tego święte prawo.

    Problem pojawia się wtedy, kiedy taka osoba zaczyna przelewać swoje wartości na inne osoby nie rozumiejąc, że świat poszedł do przodu. Myśl, że ciężką pracą, brakiem czasu dla siebie i rodziny, poświęcaniem się dla kogoś innego, osiągniesz sukces, to jest to pomysł rodem z ChRL, gdzie można było wpajać przodownikom pracy aby wyrabiali coraz to bardziej absurdalne normy wydobycia stali czy węgla dostając za to jakieś nagrody czy premie. W dzisiejszych czasach ciężka praca przysporzy ci jedynie problemów ze stawami, stanów depresyjnych i nałogu. Mało kto skupia się na jakości i dokładności, zamiast na ilości czasu włożonego w daną rzecz.

    Co do człowieka z tweeta, jeżeli wchodzisz do chlewu nie dziw się że spotkasz świnie. Jego nie zmienisz, wiedziałeś czego się spodziewać, a za wchodzenie z nim w dialog i dawanie mu platformy do wypowiedzi powinieneś obwiniać tylko siebie.

  4. “a dlaczego masz dzieci?” “bo chciałem” egoizm?

  5. Kryzys demograficzny robi wrrrrrrrrum.

    Ale będzie niepopularny hottake xD

    Jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to nie chce – i na pewno nie ma co mu cisnąć. A już zwłaszcza takimi głodnymi kawałkami jak konserwatyści u nas. “Jak nie masz dziecka to nie jesteś pełnoprawnym człowiekiem” i tak dalej. To nie działa, a jeśli już to ośmiesza ich środowisko.

    Problem z zanikającą dzietnością jest dwojaki:

    Po pierwsze – jeśli nie chcemy implodować mamy do wyboru dwa warianty tak naprawdę – albo będziemy rodzić dzieci, albo będziemy sprowadzać imigrantów, którzy będą pracować na nasze emerytury. Środowiska konserwatywne nie chcą imigrantów, a każą rodzić dzieci. Środowiska progresywne – nie chcą rodzić dzieci i pod wpływem antyimigranckiej retoryki pompowanej na pełnej kurwie przez wszystkich – imigrantów też już nie chcą.

    I to jest główny problem.

    Druga rzecz jeśli chodzi o poprawę tego stanu, jeśli chodzi o opcję pierwszą – jeśli powinniśmy rodzić dzieci, a niektórzy nie chcą, to ich sprawa i chuj komu do tego. Tyle tylko, że w takim razie powinniśmy ułatwić posiadanie dzieci tym, którzy jednak chcą, bo może faktycznie więcej osób się zdecyduje. Ale tu często słyszymy kawałki spod znaku “A dlaczego X tylko dla kogoś z dziećmi, jakim prawem z moich podatków, jak kogoś nie stać, to niech nie robi dzieci, a nie potem ma mieć jakieś benefity”.

    No niestety, nie chcesz robić dzieci, nie chcesz przyjmować masowo imigrantów, jedyne co możesz zrobić to oddać X% swoich podatków na to, żeby osoby mające dzieci miały nieco łatwiej i może X% osób więcej się na te dzieci zdecyduje.

  6. “słabym psychicznie czlowiekiem” jako obraza w 2023 xD

  7. Egoizm to urządzanie dziecku syfu w życiu nie będąc kochającym rodzicem i robiąc je tylko po to by spełnić swój wyimaginowany obowiązek.

Leave a Reply