Zgaduję, że to najtańszy projekt domu jednorodzinnego. Nie zdziwiłoby mnie gdyby był w zakładce „energooszczędne”.
To juz niemodne od lat jest..
To jest tragedia XD Też to zauważam. Wszystkie domy wyglądają jak przychodnia dentystyczna.
A weź kup dachówkę w kolorze innym niż antracyt… Czas oczekiwania – 3 miesiące, dostępne trzy wzory i żadnej gwarancji na dokupienie za pół roku.
A czarna dachówka – dostępna od ręki w dużych ilościach.
I tak się to kręci.
Stodoła z kolei jest bardzo praktyczną bryłą pod względem efektywności energetycznej i kosztu budowy.
Przypuszczam że to domy modułowe – współczesna wersja wielkiej płyty
Lepsze to niż te modne jeszcze kilka lat temu biedaamerykanskie domki jednorodzinne malowane w 4 odcienie żółci, koniecznie z kolumienkami przed wejściem i 4m kwadratowymi trawnika oddzielonymi betonowym płotem.
Z moich obserwacji 90% domów teraz budowanych ma czarno-biało-grafitowe kolry.Moja teoria jest taka ze ktoś zabrał wszystkim architektom w Polsce kolorowe monitory i dał czarno-białe.
Czarny dach jest po to, aby nie odbijał promieni słonecznych i nagrzewał wnętrze domu do czerwoności, a białe ściany są po to, aby odbijać promienie słoneczne i żeby wnętrze domu nie nagrzewało się. Czego nie rozumiesz?
Są w zasięgu finansowym wielu Polaków, do tego są większe i bardziej “prestiżowe” niż mieszkanie w bloku.
Coś za duże ogródki i za szerokie te domy, w dupach sie ludziom poprzewracało!
/s
Mogliby je budować z czerwonej cegły jak za dawnych czasów żeby pobudzić wściekłość mieszkańców na obecny stan rynku nieruchomości.
Napisz w jakim cudzie mody ty mieszkasz, to zacznę ich uświadamiać co należy, a co nie.
Mi tam się podobają wizualnie 🤷🏻
Białą farbą tańsza, pigment kosztuje, zmienia kolor z czasem (gwarancja). Kształt bo był na to boom to deweloperzy kupili jeden projekt i wio. Teraz nawet jak klient by chciał coś innego to mu pozostaje wybór jak u Forda przy modelu t. Plusem jest powtarzalność, możesz wziąć największe miernoty do stawiania takiej stodoły, przy którymś razie się nauczą. Wszelkie instalacje liczysz raz ewentualnie delikatne zmiany pod klienta. Obniżanie kosztów budowy.
Są tanie i masowe.
Chałupy jak by sam kombinat je stawiał
Koszmar samochodecentrycznego życia na przedmieściach wydestylował zbliżoną do optimum formę domu. Współczesna wersja prefabrykowanego domu-kostki, znanego z wielu polskich wsi. Ludziom sprzedaje się marzenie, że będą mieli luksusowe 100m², ogódek i garaż w cenie kawalerki w wielkim mieście. Nie dodają, że wiąże się to z uzależnieniem od samochodu, spędzaniem kilku godzin dziennie na dojazdach i kompletnej izolacji społecznej swoich dzieci, które nie mogą nigdzie pójść i z nikim się zobaczyć, póki mamusia albo tatuś ich nie zabiorą tam samochodem.
A sam projekt domu jest pomyślany tak, żeby dało się go wcisnąć maksymalnej liczbie odbiorów. Musi być tak miałki, żeby nikogo nie uraził. Tak zwyczajny, żeby nikt się nie speszył. No i tak banalny, żeby był tani do postawienia.
Wchodzimy w, że tak to nazwę, “dołek szarości”. Poprzednim takim był PRL. Komuna upadła, ludzie ujebali wszystko na kolorowo. Wyglądało raczej średnio, więc wrócili do szarości. Tyle, że są teraz są chociaż te drewniane/nibydrewniane akcenty.
O, to pierwsze to nawet wiem gdxie
chów polaka z wolnego wybiegu
Deweloper buduje pod szeroka grupe odbiorcow, indywidualny projekt może ale nie musi się dobrze sprzedać a generyczny kupi większość. Poza tym, wyglądają one całkiem fajnie, w czym jest problem?
Nowoczesna stodoła to jest całkiem popularny design, stąd wszędzie stodoły. Jest tak samo brzydki jak każdy inny domek jednorodzinny.
Jest cos takiego jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Okresla on m.in. typ dachu i jego nachylenie, kolor dachu czy elewacji. Jak juz to uwzglednisz, to zostaje malo miejsca na inwencje.
Fascynujące jest to, że ktoś chce w czymś takim mieszkać za własne pieniądze.
chyba bym wolał mieszkanie, dużo mniejsze koszty transportu i łatwiejszy dostęp do życia.
No ale w czym masz problem? Prosta konstrukcja, łatwe w budowie, wygląda schludnie.
Do tego te grube, białe płoty udające paczkomaty i ideolo
Jest tanio? Jest tanio.
Tak trochę poważniej, stonowanie i ustandaryzowanie kolorów (elewacje i dachówki) ma swoje zalety, ba jest wręcz pożądane (W normalnych krajach jest to regulowane, a w Polsce jak to chce i jest pierdolnik kolorystyczny).
Jednak nie mniej istotna jest kwestia urbanistyki. Tutaj mamy pierdolnik urbanistyczny w formie zabudoway łanowej (rolnicy sprzedają swoje mikro działki pod budowę).
Leży też kwestia infrastruktury.
W rezultacie mamy osiedla takich smutnych baraków, z małym ogórdkiem, sąsiadem okno w okno, kiepskim dojazdem, na zadupiu z kawałkiem pola ornego za płotem.
Powodów jest kilka:
1. I tak ktoś kupi
2. Jest to tanie
3. Czy wspominałem, że i tak ktoś kupi?
29 comments
Polskie Obozy Mieszkaniowe (TM) 😉
Zgaduję, że to najtańszy projekt domu jednorodzinnego. Nie zdziwiłoby mnie gdyby był w zakładce „energooszczędne”.
To juz niemodne od lat jest..
To jest tragedia XD Też to zauważam. Wszystkie domy wyglądają jak przychodnia dentystyczna.
A weź kup dachówkę w kolorze innym niż antracyt… Czas oczekiwania – 3 miesiące, dostępne trzy wzory i żadnej gwarancji na dokupienie za pół roku.
A czarna dachówka – dostępna od ręki w dużych ilościach.
I tak się to kręci.
Stodoła z kolei jest bardzo praktyczną bryłą pod względem efektywności energetycznej i kosztu budowy.
Przypuszczam że to domy modułowe – współczesna wersja wielkiej płyty
Lepsze to niż te modne jeszcze kilka lat temu biedaamerykanskie domki jednorodzinne malowane w 4 odcienie żółci, koniecznie z kolumienkami przed wejściem i 4m kwadratowymi trawnika oddzielonymi betonowym płotem.
Z moich obserwacji 90% domów teraz budowanych ma czarno-biało-grafitowe kolry.Moja teoria jest taka ze ktoś zabrał wszystkim architektom w Polsce kolorowe monitory i dał czarno-białe.
Czarny dach jest po to, aby nie odbijał promieni słonecznych i nagrzewał wnętrze domu do czerwoności, a białe ściany są po to, aby odbijać promienie słoneczne i żeby wnętrze domu nie nagrzewało się. Czego nie rozumiesz?
Są w zasięgu finansowym wielu Polaków, do tego są większe i bardziej “prestiżowe” niż mieszkanie w bloku.
Coś za duże ogródki i za szerokie te domy, w dupach sie ludziom poprzewracało!
/s
Mogliby je budować z czerwonej cegły jak za dawnych czasów żeby pobudzić wściekłość mieszkańców na obecny stan rynku nieruchomości.
Napisz w jakim cudzie mody ty mieszkasz, to zacznę ich uświadamiać co należy, a co nie.
Mi tam się podobają wizualnie 🤷🏻
Białą farbą tańsza, pigment kosztuje, zmienia kolor z czasem (gwarancja). Kształt bo był na to boom to deweloperzy kupili jeden projekt i wio. Teraz nawet jak klient by chciał coś innego to mu pozostaje wybór jak u Forda przy modelu t. Plusem jest powtarzalność, możesz wziąć największe miernoty do stawiania takiej stodoły, przy którymś razie się nauczą. Wszelkie instalacje liczysz raz ewentualnie delikatne zmiany pod klienta. Obniżanie kosztów budowy.
Są tanie i masowe.
Chałupy jak by sam kombinat je stawiał
Koszmar samochodecentrycznego życia na przedmieściach wydestylował zbliżoną do optimum formę domu. Współczesna wersja prefabrykowanego domu-kostki, znanego z wielu polskich wsi. Ludziom sprzedaje się marzenie, że będą mieli luksusowe 100m², ogódek i garaż w cenie kawalerki w wielkim mieście. Nie dodają, że wiąże się to z uzależnieniem od samochodu, spędzaniem kilku godzin dziennie na dojazdach i kompletnej izolacji społecznej swoich dzieci, które nie mogą nigdzie pójść i z nikim się zobaczyć, póki mamusia albo tatuś ich nie zabiorą tam samochodem.
A sam projekt domu jest pomyślany tak, żeby dało się go wcisnąć maksymalnej liczbie odbiorów. Musi być tak miałki, żeby nikogo nie uraził. Tak zwyczajny, żeby nikt się nie speszył. No i tak banalny, żeby był tani do postawienia.
Wchodzimy w, że tak to nazwę, “dołek szarości”. Poprzednim takim był PRL. Komuna upadła, ludzie ujebali wszystko na kolorowo. Wyglądało raczej średnio, więc wrócili do szarości. Tyle, że są teraz są chociaż te drewniane/nibydrewniane akcenty.
O, to pierwsze to nawet wiem gdxie
chów polaka z wolnego wybiegu
Deweloper buduje pod szeroka grupe odbiorcow, indywidualny projekt może ale nie musi się dobrze sprzedać a generyczny kupi większość. Poza tym, wyglądają one całkiem fajnie, w czym jest problem?
Nowoczesna stodoła to jest całkiem popularny design, stąd wszędzie stodoły. Jest tak samo brzydki jak każdy inny domek jednorodzinny.
Jest cos takiego jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Okresla on m.in. typ dachu i jego nachylenie, kolor dachu czy elewacji. Jak juz to uwzglednisz, to zostaje malo miejsca na inwencje.
Fascynujące jest to, że ktoś chce w czymś takim mieszkać za własne pieniądze.
chyba bym wolał mieszkanie, dużo mniejsze koszty transportu i łatwiejszy dostęp do życia.
No ale w czym masz problem? Prosta konstrukcja, łatwe w budowie, wygląda schludnie.
Do tego te grube, białe płoty udające paczkomaty i ideolo
Jest tanio? Jest tanio.
Tak trochę poważniej, stonowanie i ustandaryzowanie kolorów (elewacje i dachówki) ma swoje zalety, ba jest wręcz pożądane (W normalnych krajach jest to regulowane, a w Polsce jak to chce i jest pierdolnik kolorystyczny).
Jednak nie mniej istotna jest kwestia urbanistyki. Tutaj mamy pierdolnik urbanistyczny w formie zabudoway łanowej (rolnicy sprzedają swoje mikro działki pod budowę).
Leży też kwestia infrastruktury.
W rezultacie mamy osiedla takich smutnych baraków, z małym ogórdkiem, sąsiadem okno w okno, kiepskim dojazdem, na zadupiu z kawałkiem pola ornego za płotem.
Powodów jest kilka:
1. I tak ktoś kupi
2. Jest to tanie
3. Czy wspominałem, że i tak ktoś kupi?