Nie wiem, na ile wiarygodna jest ta informacja, ale wg innego źródła jest jeszcze gorzej.
>NBP ujawnia szokujące dane na temat patologii rynku mieszkaniowego: w zeszłym roku tylko 30% wszystkich mieszkań było kupione w celach mieszkaniowych, 70% to zakupy inwestycyjne. https://twitter.com/JanSpiewak/status/1707349719565898169
ale jak PiS chciał ograniczyć liczbe kupowanych mieszkań rocznie, to oczywiście wszyscy byli przeciwko, bo to pomysł PiS i w ogóle socjalizm, a do tego inwestorzy nie kupują wcale dużo mieszkań… ludzie są czasami głupi
To wcale nie podaż jest największym problemem, co pisałem wiele razy na r/Polska i reakcje na to były histeryczne wrzaski.
Jeszcze niedawno przed pandemią Polska była na 1 miejscu w UE pod względem mieszkań budowanych rocznie per capita, a w liczbach bezwględnych na 3, po Niemczech i Francji – i ceny rosły cały czas razem ze wzrostem podaży, zamiast spadać.
tak, trzeba ograniczyć liczbę mieszkań wykupownych przez inwestorów w ten czy inny sposób. Samo budowanie większej ilości mieszkań rocznie kompletnie nic tu nie da, bo po prostu napłynie do Polski jeszcze więcej inwestorów i będą wykupywać jeszcze więcej mieszkań.
Niech sobie jebani inwestorzy na giełdzie inwestują a nie wprowadzają jakiś feudalizm gdzie klasa uprzywilejowana posiada nieruchomości a plebs jest na pańskiej łasce
To ścierwo powinno się prawnie złapać za kark i trochę przeczołgać. Jebane przedsiębiorce, ludzie sukcesu się znalazły.
Zauważalne. Od 3 miesięcy szukam mieszkania pod kredyt 2%, jak się coś sensownego pojawia to dzwonię żeby umówić oględziny. Nawet jak zadzwonię w godzinę po dodaniu ogłoszenia i chcę podjechać po pracy to są osoby w kolejce umówione na godziny poranne. Sporo takich mieszkań nawet nie mogłem obejrzeć, bo “pani z panem” podjechali jako pierwsi w kolejce i wzieli to za gotówkę. Takie szukanie.
Ten moment kiedy jesteś za głupi żeby inwestować na giełdzie, więc idziesz w nieruchomości
I bardzo dobrze, jak wszystko pójdzie po mojej myśli to za 2 lata tez dołączę do grona posiadaczy
7 comments
Nie wiem, na ile wiarygodna jest ta informacja, ale wg innego źródła jest jeszcze gorzej.
>NBP ujawnia szokujące dane na temat patologii rynku mieszkaniowego: w zeszłym roku tylko 30% wszystkich mieszkań było kupione w celach mieszkaniowych, 70% to zakupy inwestycyjne.
https://twitter.com/JanSpiewak/status/1707349719565898169
ale jak PiS chciał ograniczyć liczbe kupowanych mieszkań rocznie, to oczywiście wszyscy byli przeciwko, bo to pomysł PiS i w ogóle socjalizm, a do tego inwestorzy nie kupują wcale dużo mieszkań… ludzie są czasami głupi
To wcale nie podaż jest największym problemem, co pisałem wiele razy na r/Polska i reakcje na to były histeryczne wrzaski.
Jeszcze niedawno przed pandemią Polska była na 1 miejscu w UE pod względem mieszkań budowanych rocznie per capita, a w liczbach bezwględnych na 3, po Niemczech i Francji – i ceny rosły cały czas razem ze wzrostem podaży, zamiast spadać.
tak, trzeba ograniczyć liczbę mieszkań wykupownych przez inwestorów w ten czy inny sposób. Samo budowanie większej ilości mieszkań rocznie kompletnie nic tu nie da, bo po prostu napłynie do Polski jeszcze więcej inwestorów i będą wykupywać jeszcze więcej mieszkań.
Niech sobie jebani inwestorzy na giełdzie inwestują a nie wprowadzają jakiś feudalizm gdzie klasa uprzywilejowana posiada nieruchomości a plebs jest na pańskiej łasce
To ścierwo powinno się prawnie złapać za kark i trochę przeczołgać. Jebane przedsiębiorce, ludzie sukcesu się znalazły.
Zauważalne. Od 3 miesięcy szukam mieszkania pod kredyt 2%, jak się coś sensownego pojawia to dzwonię żeby umówić oględziny. Nawet jak zadzwonię w godzinę po dodaniu ogłoszenia i chcę podjechać po pracy to są osoby w kolejce umówione na godziny poranne. Sporo takich mieszkań nawet nie mogłem obejrzeć, bo “pani z panem” podjechali jako pierwsi w kolejce i wzieli to za gotówkę. Takie szukanie.
Ten moment kiedy jesteś za głupi żeby inwestować na giełdzie, więc idziesz w nieruchomości
I bardzo dobrze, jak wszystko pójdzie po mojej myśli to za 2 lata tez dołączę do grona posiadaczy