Poprzedni temat był zbyt mało kontrowersyjny, trzeba podnieść poprzeczkę

by RainNightFlower

4 comments
  1. Generalnie uważam, że śmierć osoby w młodym lub średnim wieku jest smutniejsza niż śmierć dziecka, które praktycznie nie było świadome swojej egzystencji, nie miało żadnych doświadczeń, przeżyć, światopoglądów ani znajomych.

    To tak jakby porównywać save’a z 1000 godzinami gry z grą w której dopiero zacząłeś przechodzić tutorial.

  2. Przecież tu nie chodzi o to, kogo życie jest ważniejsze. Tu chodzi o to, kto decyduje i w jaki sposób. Każdy przypadek jest inny i zapisywanie w ustawie, że zawsze działamy tak samo jest z gruntu głupie. Świadczy o głębokim cynizmie, braku wiary w ludzi i niezrozumieniu tematu.

    Jestem rodzicem i zawsze oddam życie za swoje dzieci, o ile będzie to naprawdę potrzebne i będzie miało sens. Ryzykowanie jednego życia, bo w drugim działają jeszcze przez chwilę jakieś narządy, to zwykła próba morderstwa i produkowanie sierot.

  3. Posłuchajcie mnie. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia to na matkę powiedzmy 25 lat państwo i rodzina wydało sporo siana a na dziecko nie, więc prosta rachuba.

  4. Co ciekawe z tym bardziej kontrowersyjnym tematem Kościół Kat się zgadza – na wykładzie z prawa kanonicznego żonie ksiądz wykładowca wykładał, że w razie zagrożenia mąż ma najpierw ratować żonę, bo dziecko zawsze mogą zrobić nowe.

Leave a Reply