Czy Wy też czujecie się jakbyście żyli obok społeczeństwa?

by funambula

24 comments
  1. Ja czasem tak mam

    Na przykład nie słyszałem o tym całym Gargamelu dopóki nie zaczęła się ta drama z nim, zresztą i tak nie wiem czego ta drama dotyczy, wiem tylko że jest

  2. O kurcze, nie znasz ludzi zajmujących się dziedziną, którą masz w dupie? Jestem zszokowany. Dzięki, że dałeś redditowi znać o tym. Korzystając z okazji, podsuwam parę pomysłów na recykling formatki: 1) to samo, ale o laureatach tegorocznej nagrody nobla, 2) to samo, ale o patusach z FameMMA, 3) to samo, ale o typie co zajebał rodzinę na autostradzie (tutaj dużo karmy sie posypie, bo temat popularny prawie jak ten z pedofilami z yt, a kierowcy też nie znasz).

  3. Dla mnie ludzie z tego okresu też byli tajemnicą. Jak polski YouTube zaczął się rozwijać, to miałem już 30 lat i cały ten bardziej dziecięco – młodzieżowy kontent mnie ominął.

    Oglądałem wtedy takie rzeczy jak Abstrachuje, Malczynscy i inne rzeczy z serii “Co mówi typowy X” bo wszyscy to wtedy oglądali, ale takie typowe rzeczy związane z grami itp. to mi przeleciały nad głową. Zresztą bardzo szybko przeniosłem się na anglojęzycznego YT i tam siedzę do dzisiaj. Z Polskich to co najwyżej subskrybuje Ciekawehistorie i Grupę Filmową Darwin + czasem się trafi jakiś pojedynczy film. Np. ostatnio odkryłem jakiś kanał Czarne Serce i obejrzałem sobie dwa nieźle video eseje o historii patostreamów.

    Ale ja to mam hiperfokus jakiegoś sortu, więc jeśli czegoś nie wiem, to się szybko dowiem aż nadto. Dosłownie jakoś przedwczoraj był tu temat o nowym polskim rapie, o którym kompletnie nic nie wiem, zacząłem coś szukać i niechcący wpadłem na kanał Grande Connection, który w fajny sposób opisuje co się teraz odpierdala na scenie rapowej i w trzy dni obejrzałem dosłownie cały kanał od początku do końca.

    I tutaj podobnie. Jak kiedyś była jakaś aferka z Gargamelem, a ja w ogóle nie kojarzyłem kto to, to żeby się doedukowac wpadłem na jego kanał i obejrzałem jakieś 20 godzin contentu pod rząd.

    Podobnie teraz, nie miałem pojęcia parę dni temu kto to jest Stuu, Boxdel czy Dubiel, po paru dniach wiem aż za dużo xD

  4. A ja jestem z siebie dumny ze nie wiem co to za ludzie a Gargamel kojarzy mi się z kotem i skrzeczącym zrzędzeniem.
    Jak tak teraz pomyślę to trochę jak jarosław zbawiciel.

  5. Nie. Po prostu żyję swoim życiem, a nie życiem celebrytów, influenserów etc, którzy i tak nic nie wnoszą do mojego życia.

  6. Tak,

    nieironiczne interesowanie się dramami na polskim yt jest jak czytanie Pudelka te kilkanaście lat temu, chociaż zgaduje że ostatnimi czasy i o Youtuberach zaczęli pisać na Pudelku xd

  7. Powtórzę swój komentarz z innego wątku:

    Kto te rzeczy ogląda? Dla mnie takie osoby nie są lepsze od babć które modę na sukces śledzą i czytają Życie na gorąco, albo Karynek co na pudelku siedzą xD Tylko, że w wersji młodszego pokolenia i pewnie głównie męskiej.

    Jak można marnować życie na oglądanie typa co niby “wyjaśnia przemocowych youtuberów” a potem “sam zostal wyjasniony i wpadł”. Kogo to obchodzi, meh. Nie szkoda czasu na jakieś dramy?

  8. Nie, dlaczego? Przecież to logiczne, że różni ludzie siedzą w różnych niszach jeżeli chodzi o zainteresowania.

    A jeśli chodzi o jutuba, to w sumie w latach mojej młodości prawie go nie oglądałem. Z takich twórców, których pamiętam, że oglądałem więcej to był chyba tylko Niekryty Krytyk i Abstrachuje. O wiele więcej czasu spędziłem na Twitchu, a tam też w sumie polską scenę zacząłem oglądać stosunkowo niedawno.

  9. Czasy są takie, że nie sposób znać tych wszystkich celebrytów z internetu. Czy warto podążać za ogółem i inwestować w tego typu rozrywkę? Na YB jest masa wartościowego contentu – wszystko to jest kwestia zainteresowań i wyboru.

  10. Ze względu na dzieciaki w rodzinie, mniej więcej ogarniam co to za ludzie i próbowałam tego trochę kiedyś oglądać. Ciężko było, rodzaj taniej rozrywki na tym samym poziomie co głupiutkie reality tv czy czytanie pudelka. Z kategorii guilty pleasure to zdecydowanie nie jest mój wybór…

  11. Ale to co jest, po co ludzie o tym piszą, przecież JA, najważniejszy człowiek na Ziemi o tym nie wiem, więc dlaczego ktoś inny o tym mówi? Halo halo, tylko JA mam istnieć i nic innego, dlaczego każda rzecz jaka kiedykolwiek została zapisana nie dotyczy MNIE!

  12. Zawsze miałem i mam dalej w dupie YouTube, szczególnie polski. Nigdy nie bawiło mnie obserwowanie jak ktoś gra w gry, ani dramy osób które są znane z tego ze są znane

  13. Tylko po co? Idąc do pracy starasz się dowiedzieć jakie są najpopularniejsze dzieci w piaskownicy jak za głośno się bawią?

  14. Nie, nie czuję. Społeczeństwo ma warstwy. Co innego się dzieje w warstwie moich rodziców i tam skandalem może być ostatni odcinek klanu (grają jeszcze klan?). Czym innym żyją dzieciaki a czym innym ja i moi rówieśnicy.

    Sedno jest takie, że jak dzieje się coś naprawdę głośnego to echo słychać i w mojej warstwie więc zawsze coś tak wiem nawet jak nie rozumiem.

  15. Ja kojarzę tylko Wardęgę z tej całej afery. Kilkanaście lat temu widziałem jego filmik

  16. Dla mnie YouTube zawsze służył tylko do słuchania muzyki lub oglądania kursów/tutoriali więc to wszystko co się dzieje to opowieści z innego świata, mogłoby być równie dobrze o youtuberach z Paragwaju. Słyszałem tylko o Gonciarzu bo kiedyś był w gry online

  17. Mnie w ogóle fascynuje temat ‘polskiego yt’ bo co mi coś wyskoczy, to jest to taki sam kontent jak w międzynarodowym tylko ‘na biedno’.

    Ja rozumiem że jakaś część populacji nie mówi po angielsku, natomiast dalej czemu sobie to robić :o.

    Edit: karoluk może zostać karoluk jesteś spoko. Reszta wy…

  18. Nie, internetowa bańka jarająca się patoinfluencerami jest tylko bańką, a nie reprezentacją społeczeństwa.

  19. nie, bo rozwarstwienie kontektu na mikrobanieczki w epoce internetu jest tak wielkie, że i tak nie nadążysz za wszystkim – każdy ma swoją niszę i dobra jest

    to już nie lata 90. i wcześniej, gdzie to szło bardziej monokulturalnie, i każdy oglądał w miarę to samo przez sam fakt tego, że kontentu było mniej

  20. Obok społeczeństwa? Rozumiem, że Micecraft i youtubowo-tiktokowe pajace to mainstream o którym każdy powinien słyszeć?

  21. Odnośnie tych wspominanych teraz to wiem o wszystkich w zasadzie. Trzech spośród nich byli swego czasu niezwykle popularni, Gonciarz – turbo polularny, Gargamel – Był swego czasu kimś na miarę nazwijmy to prekursora polskiego commentary (czyli nazwijmy to robił filmy-krytykę na inne treści zamieszczane w internecie), Stuu – nie oglądałem, aczkolwiek była to jedna z takich popularniejszych gwiazd polskiego youtube swego czasu, jeden z tych typów co pewnie byś znalazł na karcie na czasie.

    Ale w ogólności te wszelkie dramy typu freak fighty i tak dalej to mnie kompletnie nie interesuje i nie wiem co się tam dzieje xD

    Obecnie trochę wydoroślałem z tych dram. Jedynie ta ostatni ze stuu mnie interesuje ale to głównie pod kątem tego czy poniesie jakieś konsekwencje karne bo już to czy ktoś nagra jakiś filmik o kimś innym średnio mnie interesuje.

  22. Z tych wszystkich rzeczy oglądałam tylko Gonciarza przez kilka miesięcy, przestałam chyba gdzieś w okolicach jego przygotowania do maratonu. Bo co jak co, ale materiały o Japonii miał ciekawe.

    Ale cała ta reszta, nie mam zielonego pojęcia kim oni są i jakoś mnie ich istnienie nie interesuje. A jeżeli rzeczywiście dokonali jakichś przestępstw (ponoć ktoś tam wśród nich jest pedofilem?) to oczywiście powinny się tym zająć odpowiednie służby.

Leave a Reply