>Z czego wynika tak duży wzrost wydatków KPRM? Między innymi z przeniesienia do Kancelarii wielu zadań, obowiązków i funkcji z innych jednostek. Centrum Informacyjne Rządu wystosowało w tej sprawie komunikat. Jak czytamy:
>„W budżecie KPRM uwzględnione zostały środki nie tylko na funkcjonowanie samego urzędu – co stanowi zaledwie 20% budżetu – ale także na jednostki nadzorowane, takie jak Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych czy Narodowy Instytut Wolności”.
>Oprócz tego, w przeciwieństwie do okresu rządów PO-PSL, pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów podlegały w ostatnich latach liczne wydatki związane z konsolidacją administracji. KPRM przejęło pion europejski od Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zadania Ministerstwa Cyfryzacji. Pod Kancelarię podlegał także m.in. Fundusz Przeciwdziałania COVID-19, wydatki na wspieranie Polonii i Polaków za granicą, Rządowy Fundusz inwestycji lokalnych oraz Rządowe Centrum Analiz. (…)
>W latach 2020–2021 do wydatków kancelarii były wliczane środki z rezerwy budżetowej, które przeznaczano na zwalczanie skutków pandemii COVID-19, a w roku 2022 – wydatki związane z pomocą ukraińskim uchodźcom. Były to kwoty przekraczające 10 mld zł, a więc znacząco więcej, niż zazwyczaj wydawano w ramach KPRM.
I teraz:
>Z dostępnych informacji wynika, że w 2022 roku koszty działalności KPRM były ponad 2-krotnie wyższe niż w ostatnim roku rządów PO-PSL. Przeciętnie, gdy premierem był Tusk, na działalność Kancelarii wydawano rocznie 90 mln zł. Okres rządów PiS to średnia kwota rzędu 166,5 mln zł. To blisko dwa razy więcej.
Patrząc na to, że skumulowana inflacja od 2015 to jest coś około 45%, to można by powiedzieć, że “podstawowe” wydatki, czyli te, które miał rząd PiS i PO mniej więcej podobne, wzrosły realnie o około 50% od 2015 roku. Co stanowi nadal wzrost, no ale 1.5 to nie ten sam mnożnik co 10.
1 comment
>Z czego wynika tak duży wzrost wydatków KPRM? Między innymi z przeniesienia do Kancelarii wielu zadań, obowiązków i funkcji z innych jednostek. Centrum Informacyjne Rządu wystosowało w tej sprawie komunikat. Jak czytamy:
>„W budżecie KPRM uwzględnione zostały środki nie tylko na funkcjonowanie samego urzędu – co stanowi zaledwie 20% budżetu – ale także na jednostki nadzorowane, takie jak Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych czy Narodowy Instytut Wolności”.
>Oprócz tego, w przeciwieństwie do okresu rządów PO-PSL, pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów podlegały w ostatnich latach liczne wydatki związane z konsolidacją administracji. KPRM przejęło pion europejski od Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zadania Ministerstwa Cyfryzacji. Pod Kancelarię podlegał także m.in. Fundusz Przeciwdziałania COVID-19, wydatki na wspieranie Polonii i Polaków za granicą, Rządowy Fundusz inwestycji lokalnych oraz Rządowe Centrum Analiz. (…)
>W latach 2020–2021 do wydatków kancelarii były wliczane środki z rezerwy budżetowej, które przeznaczano na zwalczanie skutków pandemii COVID-19, a w roku 2022 – wydatki związane z pomocą ukraińskim uchodźcom. Były to kwoty przekraczające 10 mld zł, a więc znacząco więcej, niż zazwyczaj wydawano w ramach KPRM.
I teraz:
>Z dostępnych informacji wynika, że w 2022 roku koszty działalności KPRM były ponad 2-krotnie wyższe niż w ostatnim roku rządów PO-PSL. Przeciętnie, gdy premierem był Tusk, na działalność Kancelarii wydawano rocznie 90 mln zł. Okres rządów PiS to średnia kwota rzędu 166,5 mln zł. To blisko dwa razy więcej.
Patrząc na to, że skumulowana inflacja od 2015 to jest coś około 45%, to można by powiedzieć, że “podstawowe” wydatki, czyli te, które miał rząd PiS i PO mniej więcej podobne, wzrosły realnie o około 50% od 2015 roku. Co stanowi nadal wzrost, no ale 1.5 to nie ten sam mnożnik co 10.
Źródło cytatów: [Demagog](https://demagog.org.pl/wypowiedzi/koszty-kancelarii-premiera-wzrosly-12-krotnie-sprawdzamy/)