Rok 2028, Lublin. Student pierwszego rocznika medycyny na KULu zdaje egzamin lekarski.
Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:
– Czyj jest to szkielet?
– Student chwilę się zastanawia: Pies, a może jednak wilk?
– To szkielet psa, księże profesorze – odpowiada egzaminator. Dobrze, a ten?
– Student myśli: Krowa, albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
– To szkielet krowy, księże profesorze- odpowiada egzaminator. Dobrze, no i ostatni szkielet.
– Choroba, człowiek albo małpa – zastanawia się student. – Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
– No słucham? – ponagla egzaminator.
– Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię – zastanawia się nadal student.
– Denerwujący się egzaminator podpowiada: No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
– Zdumiony student: Niemożliwe! Wojtyła?
*edit: podebrane z pwdd na fb
No, a za kilka lat będziemy mieli takich lekarzy, którzy będą na receptę przepisywać zdrowaśki albo będę mówić, że nie przepiszą antykoncepcji, bo klauzula sumienia im zabrania. Nie mówiąc o tym, że geja lub lesbijki nawet nie wpuszczą do swojego gabinetu, bo to pomioty szatana.
Jednocześnie wszyscy narzekamy na średni wiek lekarzy i brak wykształconej kadry. Jak dla mnie budynek nieważny, byleby wykładowcy byli profesjonalni, jakoś trzeba zwiększyć liczbę lekarzy rocznie, uczelnie medyczne i tak mają dość na swoje możliwości.
[removed]
Jak będą takich specjalistów dawać światu jak Czarnki to niech od razu zalegalizują eutanazję, żeby pacjent miał możliwość rozwiązania sprawy szybko i bezboleśnie jak trafi na absolwenta KUL.
Na trzy zdrowaśki do pieca.
A będą specjalizacje “homeopatia”, “medycyna ludowa” i “naprotechnologia”?
Już widzę jak merytoryczna medycyna i uniwersytet, na którym są obowiązkowe zajęcia ze znajomości Biblii dla wszystkich kierunków (Jakby ktoś nie widział, to nie żart, na KUL-u naprawdę takie są) świetnie idzie w parze.
Po co ksiadz i lekarz jak moze byc ksiedzo-lekarz?
Będą uczyć jak mordować ciężarne kobiety i jednocześnie czuć swoją moralną wyższość?
beda sie uczyc na ile zdrowasiek do pieca wsadzac pewnie
O kurwa.
Skoro ktoś jest chory to znaczy że Bóg tak chciał. Więc leczenie to działanie przeciwko!
Ktoś tam chyba nie przemyślał 😉 Albo… albo oni tam nie będą sie uczyć leczenia 😉 Całe roczniki zimnych chirurgów będą!
I taki lekarz będzie wiedział jaka modlitwa na jaką chorobę.
Jak należy się zwracać do takiego specjalisty?
“Księże doktorze”, czy “doktorze proboszczu”?
Ktoś chce iść do ginekologa po KULu? Bo ja nikogo takiego nie znam.
Jakoś sobie nie wyobrażam księdza ginekologa albo siostry urolożki 😱
Egzamin z wstawiania do pieca na trzy zdrowaśki
Aby byla jasnosc.
Aby zostac lekarzem a Polsce trzeba zdac Lekarski Egzamin Panstwowy niezaleznie od uczelni. To, ze to teraz w 70% bedzie gielda/baza/pytania podane w liscie pytan przez Ministerstwo, a wiec ciezko spodziewac sie rzetelnej selekcji, to juz inna kwestia.
Na kazdych studiach ma sie do czynienia z ludzmi o roznych pogladach. Jezeli na KUL nie bd jakis testow wstepnych (co jest chyba nie legalne dla studiow publicznych, bo po co jest matura?) to zapewne trafia tam ludzie o roznych pogladach i wisiec im beda zajecia o charakterze takiej czy innej etyki. Oblozenie chetnych na kierunek lekarski to parenascie osob na jedno miejsce, nie wierze aby ktos sie nie wybieral na KUL tylko dlatego ze to KUL jak chce zostac lekarzem. Wiec wyjdzie na jedno – nowa uczelnia medyczna. No, moze z ta roznica, ze na pierwszych latach nie bedzie baz z zeszlych lat, wiec moze beda bardziej obkuci niz koledzy z innych uniwerkow. Plus – moze KK dofinansuje im sprzet? Nie ma sie co martwic
Czlowiek moze umrzec i zmartwystac typu Zombie?
Ale wiecie, że jest coś takiego jak Lekarski Egzamin Końcowy?
To Radosław Rumian skończył medycynę na KUL?
Na grypę 2 zdrowaśki a na raka 10 a no i bym zapomniał 10 zł dla Księdza
Dla tych którzy trochę nie rozumieją problemu – tu nie chodzi tylko oto że kul to katole. Kul to uniwersytet odpadków. Nie dostałeś się na inne uczelnie? Kul cię przyjmie. Kadra ucząca jest w ogóle niewykształcona (czarnek debil jest profesorem więc to wam dużo mówi) i wiedza jest kompletnie nieadekwatna do prawdziwego świata. Anglistyka na kulu jest uczona po polsku. Myślicie że jak będzie wyglądać medycyna? Pewnie oparta na księgach sprzed 500 lat, lub tej jednej co ja wszyscy znamy…
Od 2028 trzeba będzie się pytać z jakiego uniwerka lekarz żeby się w bagno nie wkopać.
Czyli teoria o miazmie i plugastwie to nie tylko cześć serialu o wiedźminie ale teraz już czołowa mysl medyczna w naszym kraju ?
Ciekawe czego będą tam uczyli? O dobroczynnym wpływie płomieni na duszę heretyków czy jak wykorzystywać ministrantów żeby nie było śladów?
Nazwą to “medycyna”? Może na podobieństwo “medycyny alternatywnej” dodadzą jednak jakiś przymiotnik? “Medycyna sakralna” może? Cokolwiek, żeby było wiadomo, że “po KULu”?
Z perspektywy czasu z przerażeniem przypominam sobie lekcje przyrody i WDŻ prowadzone w mojej podstawówce przez katechetkę(!)
Dowiedziałem się jako bezkrytycznie jej wierzący, naiwny bachor, że z tymi dinozaurami to nie do końca wiadomo jak było bo niby mają tyle milionów lat ale przecież świat nie jest taki stary. Kilka lat później “dowiedziałem się” też, że prezerwatywy są nieskuteczne a u niektórych wywołują alergię, więc lepiej nie używać.
28 comments
Rok 2028, Lublin. Student pierwszego rocznika medycyny na KULu zdaje egzamin lekarski.
Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:
– Czyj jest to szkielet?
– Student chwilę się zastanawia: Pies, a może jednak wilk?
– To szkielet psa, księże profesorze – odpowiada egzaminator. Dobrze, a ten?
– Student myśli: Krowa, albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
– To szkielet krowy, księże profesorze- odpowiada egzaminator. Dobrze, no i ostatni szkielet.
– Choroba, człowiek albo małpa – zastanawia się student. – Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
– No słucham? – ponagla egzaminator.
– Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię – zastanawia się nadal student.
– Denerwujący się egzaminator podpowiada: No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
– Zdumiony student: Niemożliwe! Wojtyła?
*edit: podebrane z pwdd na fb
No, a za kilka lat będziemy mieli takich lekarzy, którzy będą na receptę przepisywać zdrowaśki albo będę mówić, że nie przepiszą antykoncepcji, bo klauzula sumienia im zabrania. Nie mówiąc o tym, że geja lub lesbijki nawet nie wpuszczą do swojego gabinetu, bo to pomioty szatana.
Jednocześnie wszyscy narzekamy na średni wiek lekarzy i brak wykształconej kadry. Jak dla mnie budynek nieważny, byleby wykładowcy byli profesjonalni, jakoś trzeba zwiększyć liczbę lekarzy rocznie, uczelnie medyczne i tak mają dość na swoje możliwości.
[removed]
Jak będą takich specjalistów dawać światu jak Czarnki to niech od razu zalegalizują eutanazję, żeby pacjent miał możliwość rozwiązania sprawy szybko i bezboleśnie jak trafi na absolwenta KUL.
Na trzy zdrowaśki do pieca.
A będą specjalizacje “homeopatia”, “medycyna ludowa” i “naprotechnologia”?
Już widzę jak merytoryczna medycyna i uniwersytet, na którym są obowiązkowe zajęcia ze znajomości Biblii dla wszystkich kierunków (Jakby ktoś nie widział, to nie żart, na KUL-u naprawdę takie są) świetnie idzie w parze.
Po co ksiadz i lekarz jak moze byc ksiedzo-lekarz?
Będą uczyć jak mordować ciężarne kobiety i jednocześnie czuć swoją moralną wyższość?
beda sie uczyc na ile zdrowasiek do pieca wsadzac pewnie
O kurwa.
Skoro ktoś jest chory to znaczy że Bóg tak chciał. Więc leczenie to działanie przeciwko!
Ktoś tam chyba nie przemyślał 😉 Albo… albo oni tam nie będą sie uczyć leczenia 😉 Całe roczniki zimnych chirurgów będą!
I taki lekarz będzie wiedział jaka modlitwa na jaką chorobę.
Jak należy się zwracać do takiego specjalisty?
“Księże doktorze”, czy “doktorze proboszczu”?
Ktoś chce iść do ginekologa po KULu? Bo ja nikogo takiego nie znam.
Jakoś sobie nie wyobrażam księdza ginekologa albo siostry urolożki 😱
Egzamin z wstawiania do pieca na trzy zdrowaśki
Aby byla jasnosc.
Aby zostac lekarzem a Polsce trzeba zdac Lekarski Egzamin Panstwowy niezaleznie od uczelni. To, ze to teraz w 70% bedzie gielda/baza/pytania podane w liscie pytan przez Ministerstwo, a wiec ciezko spodziewac sie rzetelnej selekcji, to juz inna kwestia.
Na kazdych studiach ma sie do czynienia z ludzmi o roznych pogladach. Jezeli na KUL nie bd jakis testow wstepnych (co jest chyba nie legalne dla studiow publicznych, bo po co jest matura?) to zapewne trafia tam ludzie o roznych pogladach i wisiec im beda zajecia o charakterze takiej czy innej etyki. Oblozenie chetnych na kierunek lekarski to parenascie osob na jedno miejsce, nie wierze aby ktos sie nie wybieral na KUL tylko dlatego ze to KUL jak chce zostac lekarzem. Wiec wyjdzie na jedno – nowa uczelnia medyczna. No, moze z ta roznica, ze na pierwszych latach nie bedzie baz z zeszlych lat, wiec moze beda bardziej obkuci niz koledzy z innych uniwerkow. Plus – moze KK dofinansuje im sprzet? Nie ma sie co martwic
Czlowiek moze umrzec i zmartwystac typu Zombie?
Ale wiecie, że jest coś takiego jak Lekarski Egzamin Końcowy?
To Radosław Rumian skończył medycynę na KUL?
Na grypę 2 zdrowaśki a na raka 10 a no i bym zapomniał 10 zł dla Księdza
Dla tych którzy trochę nie rozumieją problemu – tu nie chodzi tylko oto że kul to katole. Kul to uniwersytet odpadków. Nie dostałeś się na inne uczelnie? Kul cię przyjmie. Kadra ucząca jest w ogóle niewykształcona (czarnek debil jest profesorem więc to wam dużo mówi) i wiedza jest kompletnie nieadekwatna do prawdziwego świata. Anglistyka na kulu jest uczona po polsku. Myślicie że jak będzie wyglądać medycyna? Pewnie oparta na księgach sprzed 500 lat, lub tej jednej co ja wszyscy znamy…
Od 2028 trzeba będzie się pytać z jakiego uniwerka lekarz żeby się w bagno nie wkopać.
Czyli teoria o miazmie i plugastwie to nie tylko cześć serialu o wiedźminie ale teraz już czołowa mysl medyczna w naszym kraju ?
Ciekawe czego będą tam uczyli? O dobroczynnym wpływie płomieni na duszę heretyków czy jak wykorzystywać ministrantów żeby nie było śladów?
Nazwą to “medycyna”? Może na podobieństwo “medycyny alternatywnej” dodadzą jednak jakiś przymiotnik? “Medycyna sakralna” może? Cokolwiek, żeby było wiadomo, że “po KULu”?
Z perspektywy czasu z przerażeniem przypominam sobie lekcje przyrody i WDŻ prowadzone w mojej podstawówce przez katechetkę(!)
Dowiedziałem się jako bezkrytycznie jej wierzący, naiwny bachor, że z tymi dinozaurami to nie do końca wiadomo jak było bo niby mają tyle milionów lat ale przecież świat nie jest taki stary. Kilka lat później “dowiedziałem się” też, że prezerwatywy są nieskuteczne a u niektórych wywołują alergię, więc lepiej nie używać.