> O tym, że rok 2023 może się okazać kluczowy dla mniejszości niemieckiej, już na początku roku podczas spotkania Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim mówił Rafał Bartek, lider mniejszości niemieckiej w Polsce. Chodzi oczywiście o zaplanowane na jesień tego roku wybory parlamentarne. – Nie wiem, jakie rozstrzygnięcie przyniosą nam wybory parlamentarne w Polsce, ale wszyscy liczymy na zwycięstwo tych, dla których słowa demokracja i praworządność naprawdę mają znaczenie – przekonywał Rafał Bartek. – Będzie to kolejny rok, w którym najwięcej będzie zależeć od nas samych. Bo to my możemy zdecydować naszymi głosami i naszym zaangażowaniem o tym, czy poseł mniejszości po raz kolejny zasiądzie w ławach sejmowych – podkreślał też lider mniejszości niemieckiej.
> Ostatnie lata rządów PiS dla mniejszości niemieckiej nie były łatwe. “Zjednoczona Prawica” doprowadziła już do ograniczenia nauki języka niemieckiego jako języka mniejszości z trzech do jednej godziny w tygodniu. Janusz Kowalski, opolski poseł Suwerennej Polski (wcześniej Solidarnej Polski), już zapowiada kolejne kroki skierowane przeciwko mniejszości niemieckiej. Między innymi zniesienie przywileju wyborczego mniejszości narodowych.
> Poseł Ryszard Galla w wywiadzie dla wochenblatt.pl mówił także, że często spotyka się z pytaniami: po co mniejszości niemieckiej jest poseł, skoro jej siła jest w regionie? – Reprezentacja parlamentarna mniejszości niemieckiej jest parasolem ochronnym dla całego naszego środowiska. Tak było od zawsze. Interwencje poselskie miały i mają wystarczającą rangę, aby w szybki sposób dotrzeć do najważniejszych osób w państwie. Bez tego mogliby zrobić z nami wszystko – przekonuje Ryszard Galla.
(Ale taka nota ode mnie na marginesie, ech jak te artykuły na Wyborczej są często słabo napisane, nie tylko lokalne. Ja rozumiem, że mają mało kasy, a ten w ogóle jest podpisany tylko inicjałami, no ale student dziennikarstwa by to lepiej ogarnął).
(Edit: no ale doceniam [ich poczucie humoru za wybór zdjęcia](https://wochenblatt.pl/pl/minderheit-nicht-im-sejm/) na ogłoszenie info, że są poza sejmem xD Mam nadzieję, że politycy opozycji wybrani z opolskiego będą ogarniali dobry kontakt z mniejszością niemiecką).
Wysoka frekwencja musiała ich zmiażdżyc
to ile oni musza miec % zeby miec w ogole wejscie do sejmu i 1 mandat?
Mimo, że Mniejszość Niemiecka jest poza sejmem, Niemcy i tak będą mieli swoją reprezentacje w sejmie, nawet dość pokaźną.
F
Pan Janusz jak powiedział tak zrobił
Jest możliwe że kiedyś mniejszość ukraińska będzie miała swoją listę? Śmiesznie by było jakby oni weszli do sejmu z kilkoma mandatami a konfederacja nie xD
11 comments
F
możliwe, że źle się orientuję, ale czy Mniejszość Niemiecka nie ma zagwarantowanego 1 mandatu konstytucyjnie?
A po co nam mniejszość niemiecka jak będziemy mieć większość niemiecką? /s
Ale jak to, przecież Tuski weszły /s
Bardzo szkoda, bo MN była z rigczem. Wrzucam [fragmenty wywiadu z opolskiej Wyborczej](https://opole.wyborcza.pl/opole/7,35086,29793549,wybory-parlamentarne-2023-mniejszosc-niemiecka-idzie-po-dwa.html):
> O tym, że rok 2023 może się okazać kluczowy dla mniejszości niemieckiej, już na początku roku podczas spotkania Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim mówił Rafał Bartek, lider mniejszości niemieckiej w Polsce. Chodzi oczywiście o zaplanowane na jesień tego roku wybory parlamentarne. – Nie wiem, jakie rozstrzygnięcie przyniosą nam wybory parlamentarne w Polsce, ale wszyscy liczymy na zwycięstwo tych, dla których słowa demokracja i praworządność naprawdę mają znaczenie – przekonywał Rafał Bartek. – Będzie to kolejny rok, w którym najwięcej będzie zależeć od nas samych. Bo to my możemy zdecydować naszymi głosami i naszym zaangażowaniem o tym, czy poseł mniejszości po raz kolejny zasiądzie w ławach sejmowych – podkreślał też lider mniejszości niemieckiej.
> Ostatnie lata rządów PiS dla mniejszości niemieckiej nie były łatwe. “Zjednoczona Prawica” doprowadziła już do ograniczenia nauki języka niemieckiego jako języka mniejszości z trzech do jednej godziny w tygodniu. Janusz Kowalski, opolski poseł Suwerennej Polski (wcześniej Solidarnej Polski), już zapowiada kolejne kroki skierowane przeciwko mniejszości niemieckiej. Między innymi zniesienie przywileju wyborczego mniejszości narodowych.
> Poseł Ryszard Galla w wywiadzie dla wochenblatt.pl mówił także, że często spotyka się z pytaniami: po co mniejszości niemieckiej jest poseł, skoro jej siła jest w regionie? – Reprezentacja parlamentarna mniejszości niemieckiej jest parasolem ochronnym dla całego naszego środowiska. Tak było od zawsze. Interwencje poselskie miały i mają wystarczającą rangę, aby w szybki sposób dotrzeć do najważniejszych osób w państwie. Bez tego mogliby zrobić z nami wszystko – przekonuje Ryszard Galla.
(Ale taka nota ode mnie na marginesie, ech jak te artykuły na Wyborczej są często słabo napisane, nie tylko lokalne. Ja rozumiem, że mają mało kasy, a ten w ogóle jest podpisany tylko inicjałami, no ale student dziennikarstwa by to lepiej ogarnął).
(Edit: no ale doceniam [ich poczucie humoru za wybór zdjęcia](https://wochenblatt.pl/pl/minderheit-nicht-im-sejm/) na ogłoszenie info, że są poza sejmem xD Mam nadzieję, że politycy opozycji wybrani z opolskiego będą ogarniali dobry kontakt z mniejszością niemiecką).
Wysoka frekwencja musiała ich zmiażdżyc
to ile oni musza miec % zeby miec w ogole wejscie do sejmu i 1 mandat?
Mimo, że Mniejszość Niemiecka jest poza sejmem, Niemcy i tak będą mieli swoją reprezentacje w sejmie, nawet dość pokaźną.
F
Pan Janusz jak powiedział tak zrobił
Jest możliwe że kiedyś mniejszość ukraińska będzie miała swoją listę? Śmiesznie by było jakby oni weszli do sejmu z kilkoma mandatami a konfederacja nie xD