W nocy z 26 na 27 grudnia 1939 roku miała miejsce zbrodnia w Wawrze

4 comments
  1. “To była prawdziwa zima. Za oknami śnieg i siarczysty mróz. Wszystko działo się stosunkowo szybko. 26 grudnia 1939 dwóch przestępców, Marian Prasuła z Falenicy i Stanisław Dąbek z Zastowa, napadło w Otwocku na policjanta i uciekło w kierunku Wawra. Schronili się w kawiarni Antoniego Bartoszka na rogu Widocznej i Rubinowej w Wawrze i odmówili wyjścia. Natknął się tu na nich oddział poszukiwawczy, składający się z polskiego policjanta i dwóch Niemców. Przy próbie wylegitymowania uzbrojeni przestępcy zastrzelili jednego z żołnierzy, ranili drugiego i zbiegli.
    Hitlerowcy nie poprzestali na przesłuchaniu właściciela kawiarni, ale zdecydowali się też na poważniejsze działania – podjęto decyzję o zatrzymaniu wszystkich mężczyzn w okolicy. Był już późny wieczór. Akcję, która przeciągnęła się do godzin nocnych, przeprowadzono brutalnie – żołnierze plądrowali domy i bili wyciąganych z łóżek mieszkańców. W międzyczasie przyjechał na miejsce podpułkownik Max Daume, który zaaprobował podjęte środki i nadzorował prowadzone działania. Wszyscy zatrzymani, w większości Polacy, byli prowadzeni przed siedzibę komendy niemieckiej policji, znajdującej się przy ulicy II Poprzecznej 3. Tu w nocy odbywały się krótkie przesłuchania. Pytano tylko o nazwisko i narodowość. Był to jednocześnie proces, chociaż nie dano zatrzymanym żadnej szansy obrony. Sąd doraźny miał świadomość, że skazuje na śmierć niewinne osoby – w sumie ponad 100 osób. Chodziło o przeprowadzenie odstraszającej akcji odwetowej.”

    [Cały artykuł (bez mytościany)](http://gazetawawerska.pl/2019/12/27/mroznej-zimy-1939/)

Leave a Reply