Ogólnie brzmi jak fake, ale bazarki miał niespodziewanie blisko wyników.
Znaczy tak… przecież ja sam mogę obudzony w środku nocy wyrecytować na jakich ministerstwach będzie na 100% zależało jakim partiom.
PSL – rolnictwo i gospodarka (stołki w SSP), no szok i zaskoczenie!
Lewica – praca i polityka społeczna, edukacja, i – co jest już wprost komunikatem ogłoszonym – nowy resort “mieszkalnictwo”. To pewnie absolutne minimum ich chęci. Jak dokładają do tego “bierzemy też zdrowie!”, to pewnie wszyscy pozostali powiedzą tylko: “uffff!”.
W związku zaś z faktem, że zarówno KO, jak i P2050 to partie dosyć szerokiego spektrum, to resztą mogą się podzielić niemal dowolnie, przy czym lider, czyli KO, będzie chciał na 100% wziąć resorty siłowe i finanse, a więc właśnie MSW, MON, MF i trochę także MS.
Z koszyka klasycznych i najważniejszych ministerstw mi tylko zostawałoby MSZ. To taki ciekawy twór, że można się podzielić z “drugim w szeregu”, czyli ideolo dla P2050.
Cała reszta, ministerstwa sportu, turystyki, cyfryzacji, klimatu itd. to już praktycznie dowolnie, byle się stołki w parytecie koalicyjnym zgadzały.
Było by fajne ale trudo o oficjalne stanowisko
Jak ja bym chciał, żeby w MONie był ktoś, kto ma dobry kontakt z armią i rzeczywiście mu zależy na poprawie jej sytuacji zamiast robieniu polityki, ehh pewnie będzie to marzenie ściętej głowy.
Wszystkie trzy resorty siłowe dla PO?
Poza tym błagam, wszystko tylko nie oni w MON. Nikt tak armii nie rozpierdolił. Dajcie to nie wiem, Hołowni, ma żonę lotniczkę to coś chyba ogarnia (więcej od kogokolwiek z PO).
Obyob
Pytanie laika: Czy minister edukacji z Lewicy może sprawić, że dość szybko (w ciągu jednej kadencji) szkolnictwo zostanie postawione na głowie? **Uwaga:** piszę to bez oceniania czy to dobrze czy źle, bo to może być odebrane dwojako.
Na ten jego przykład: usunięcie religii ze szkół, wprowadzenie znacząco innej listy lektur, nowych przedmiotów, podstaw programowych i ogólnego odejścia od Pisowskich pomysłów jak i tych, które są utrwalone w systemie edukacji od dziesięcioleci.
Pamiętam wywiad z kimś z Lewicy z rok temu, ale nie pamiętam z kim, w każdym razie byl taki przekaz, że priorytetowe dla Lewicy ministerstwo to pracy i polityki społecznej i w drugiej kolejności edukacji. Zważywszy, że nie są najbardziej “premium” ministerstwa, to jest szansa, żeby faktycznie je dostali. Z mieszkalnictwem i zdrowiem też widzę możliwości bo na tych resortach trudno zrobić karierę, a łatwo udupic i wkurwic ludzi, więc ta tematyka to takie coś, co raczej inni się pewnie ucieszą, że kto inny je weźmie.
No nie wiem czy to bezpiecznie dawać lewicy edukację…
Błagam, oby lewica nie dostała edukacji.
“Hołownia został zapytany, co ma do przekazania PiS-owi. – Tak, mamy do przekazania, żeby oddalili się czym prędzej.” prychłem
Stawiam mocne 70%, że ministrem rolnictwa będzie Kołodziejczak. Arcywójt Sawicki powiedział już, że nie jest zainteresowany posadą i powinien wziąć ją ktoś młody, a jak przed wyborami kołodziejczaka pytano w wywiadach, czy jest typowamy na tą rolę, to się tylko głupkowato śmiał, bo nie umie kłamać
niemiaszek odda MSZ hołowni? jakoś mi sie to nie widzi
Lewica to chyba nie chcę być w sejmie w następnej kadencji, przecież wszystkie programy które będą chcieli wprowadzić ukręca inne partie bo “pieniędzy nie ma i nie będzie”
Wygląda tak jakbym ja to dzielił
Lewica wybiera poziom HARD
Oby się nie potwierdziło. Edukacja jest już dość rozwalona, jak damy to w ręce ludzi, którzy mówią, że biologiczny mężczyzna może urodzić dziecko to na prawdę nie będzie zmiana w dobrą stronę. Zdrowie, mieszkalnictwo – spoko, tam nawet lewicowe postulaty mogą fajnie zagrać. Ale edukacja to jest inna bajka, tu potrzeba kogoś zrównoważonego. Proszę, niech to dadzą PL2050.
22 comments
Pięknie
Czyli Kosiniak będzie ministrem rolnictwa, a Kamysz ministrem gospodarki i rozwoju
Źródło: IDZD
Jeszcze nie widziałem żeby to podał jakiś dziennikarz, a nie random z facebooka ani twittera.
Jakby tak było to by było nawet fajnie, ale wolę poczekać na jakieś oficjalne głosy od przedstawicieli partii.
https://preview.redd.it/no7mhyoimyub1.jpeg?width=1080&format=pjpg&auto=webp&s=6010fc59866587625949240192c33d74499d622e
Dopisał jeszcze politykę społeczną
Ogólnie brzmi jak fake, ale bazarki miał niespodziewanie blisko wyników.
Znaczy tak… przecież ja sam mogę obudzony w środku nocy wyrecytować na jakich ministerstwach będzie na 100% zależało jakim partiom.
PSL – rolnictwo i gospodarka (stołki w SSP), no szok i zaskoczenie!
Lewica – praca i polityka społeczna, edukacja, i – co jest już wprost komunikatem ogłoszonym – nowy resort “mieszkalnictwo”. To pewnie absolutne minimum ich chęci. Jak dokładają do tego “bierzemy też zdrowie!”, to pewnie wszyscy pozostali powiedzą tylko: “uffff!”.
W związku zaś z faktem, że zarówno KO, jak i P2050 to partie dosyć szerokiego spektrum, to resztą mogą się podzielić niemal dowolnie, przy czym lider, czyli KO, będzie chciał na 100% wziąć resorty siłowe i finanse, a więc właśnie MSW, MON, MF i trochę także MS.
Z koszyka klasycznych i najważniejszych ministerstw mi tylko zostawałoby MSZ. To taki ciekawy twór, że można się podzielić z “drugim w szeregu”, czyli ideolo dla P2050.
Cała reszta, ministerstwa sportu, turystyki, cyfryzacji, klimatu itd. to już praktycznie dowolnie, byle się stołki w parytecie koalicyjnym zgadzały.
Było by fajne ale trudo o oficjalne stanowisko
Jak ja bym chciał, żeby w MONie był ktoś, kto ma dobry kontakt z armią i rzeczywiście mu zależy na poprawie jej sytuacji zamiast robieniu polityki, ehh pewnie będzie to marzenie ściętej głowy.
Wszystkie trzy resorty siłowe dla PO?
Poza tym błagam, wszystko tylko nie oni w MON. Nikt tak armii nie rozpierdolił. Dajcie to nie wiem, Hołowni, ma żonę lotniczkę to coś chyba ogarnia (więcej od kogokolwiek z PO).
Obyob
Pytanie laika: Czy minister edukacji z Lewicy może sprawić, że dość szybko (w ciągu jednej kadencji) szkolnictwo zostanie postawione na głowie? **Uwaga:** piszę to bez oceniania czy to dobrze czy źle, bo to może być odebrane dwojako.
Na ten jego przykład: usunięcie religii ze szkół, wprowadzenie znacząco innej listy lektur, nowych przedmiotów, podstaw programowych i ogólnego odejścia od Pisowskich pomysłów jak i tych, które są utrwalone w systemie edukacji od dziesięcioleci.
Pamiętam wywiad z kimś z Lewicy z rok temu, ale nie pamiętam z kim, w każdym razie byl taki przekaz, że priorytetowe dla Lewicy ministerstwo to pracy i polityki społecznej i w drugiej kolejności edukacji. Zważywszy, że nie są najbardziej “premium” ministerstwa, to jest szansa, żeby faktycznie je dostali. Z mieszkalnictwem i zdrowiem też widzę możliwości bo na tych resortach trudno zrobić karierę, a łatwo udupic i wkurwic ludzi, więc ta tematyka to takie coś, co raczej inni się pewnie ucieszą, że kto inny je weźmie.
No nie wiem czy to bezpiecznie dawać lewicy edukację…
Błagam, oby lewica nie dostała edukacji.
“Hołownia został zapytany, co ma do przekazania PiS-owi. – Tak, mamy do przekazania, żeby oddalili się czym prędzej.” prychłem
Stawiam mocne 70%, że ministrem rolnictwa będzie Kołodziejczak. Arcywójt Sawicki powiedział już, że nie jest zainteresowany posadą i powinien wziąć ją ktoś młody, a jak przed wyborami kołodziejczaka pytano w wywiadach, czy jest typowamy na tą rolę, to się tylko głupkowato śmiał, bo nie umie kłamać
niemiaszek odda MSZ hołowni? jakoś mi sie to nie widzi
Lewica to chyba nie chcę być w sejmie w następnej kadencji, przecież wszystkie programy które będą chcieli wprowadzić ukręca inne partie bo “pieniędzy nie ma i nie będzie”
Wygląda tak jakbym ja to dzielił
Lewica wybiera poziom HARD
Oby się nie potwierdziło. Edukacja jest już dość rozwalona, jak damy to w ręce ludzi, którzy mówią, że biologiczny mężczyzna może urodzić dziecko to na prawdę nie będzie zmiana w dobrą stronę. Zdrowie, mieszkalnictwo – spoko, tam nawet lewicowe postulaty mogą fajnie zagrać. Ale edukacja to jest inna bajka, tu potrzeba kogoś zrównoważonego. Proszę, niech to dadzą PL2050.