Sejmowy korytarz, 10:31, czas, w którym dzieci w szkołach mają drugą pauzę. Sławomir Mentzen wychodzi z ubikacji, wysuszywszy ręce w suszarce. Gwar, sporo osób rozmawia w grupach, niektórzy gdzieś pędzą, jeszcze inni po prostu czekają na posiedzenie. Wtem, z szelmowskim uśmiechem, zza jednego z filarów głowę wychyla Ryszard Petru i wysokim, acz dźwięcznym głosem krzyczy “Słaaaaaaaaaaaaweeeeeeeeeeeek”.
Rysiek też na pewno się ucieszy na widok swojego ulubionego posła
2 comments
Sejmowy korytarz, 10:31, czas, w którym dzieci w szkołach mają drugą pauzę. Sławomir Mentzen wychodzi z ubikacji, wysuszywszy ręce w suszarce. Gwar, sporo osób rozmawia w grupach, niektórzy gdzieś pędzą, jeszcze inni po prostu czekają na posiedzenie. Wtem, z szelmowskim uśmiechem, zza jednego z filarów głowę wychyla Ryszard Petru i wysokim, acz dźwięcznym głosem krzyczy “Słaaaaaaaaaaaaweeeeeeeeeeeek”.
Rysiek też na pewno się ucieszy na widok swojego ulubionego posła