Mhmmmmm, konserwatywno boomerski KJ tłumaczy nam nastawienia gen Z – tego mi jeszcze brakowało na święta.
[deleted]
Boże, już abstrahując od tego o czym jest ten artykuł, czy tylko ja mam wrażenie, że takie artykuły są totalnie o niczym? Przecież tego czytać się nie da. Opinie oparte o jakieś generalizacje, zero danych, niczego. Ot nasram sobie do internetu.
> Na przyklad kanał doomer na Reddicie liczy zaledwie 24 tysiące użytkowników (10 razy mniej niż kanały o samotności i smutku). Młodzi mężczyźni (dominujący na kanale) zwierzają się z takich problemów, jak nudna praca, przesadnie wymagający szef, trudności z zagadaniem do dziewczyny, poczucie dorastania w biedzie na tle bogatszych rówieśników, uzależnienie od gier komputerowych, lęk przed wychodzeniem z domu
O! Boomerzy eksplorują Reddit!
Spożycie alkoholu nie rośnie więc doomera nie ma lol, ale doomer może być instrumentem, ni ładu ni składu z błędnego założenia można dojść do czegokolwiek…
Czy tylko ja odbieram współczesne dziennikarstwo / blogerstwo jak pisanie totalnie subiektywnych opini i próbowanie wciskania ich odbiorcom jako obiektywnych z racji postrzegania przez dziennikarzy/blogerów samych siebie jako autorytetów?
7 comments
Mhmmmmm, konserwatywno boomerski KJ tłumaczy nam nastawienia gen Z – tego mi jeszcze brakowało na święta.
[deleted]
Boże, już abstrahując od tego o czym jest ten artykuł, czy tylko ja mam wrażenie, że takie artykuły są totalnie o niczym? Przecież tego czytać się nie da. Opinie oparte o jakieś generalizacje, zero danych, niczego. Ot nasram sobie do internetu.
> Na przyklad kanał doomer na Reddicie liczy zaledwie 24 tysiące użytkowników (10 razy mniej niż kanały o samotności i smutku). Młodzi mężczyźni (dominujący na kanale) zwierzają się z takich problemów, jak nudna praca, przesadnie wymagający szef, trudności z zagadaniem do dziewczyny, poczucie dorastania w biedzie na tle bogatszych rówieśników, uzależnienie od gier komputerowych, lęk przed wychodzeniem z domu
O! Boomerzy eksplorują Reddit!
Spożycie alkoholu nie rośnie więc doomera nie ma lol, ale doomer może być instrumentem, ni ładu ni składu z błędnego założenia można dojść do czegokolwiek…
Czy tylko ja odbieram współczesne dziennikarstwo / blogerstwo jak pisanie totalnie subiektywnych opini i próbowanie wciskania ich odbiorcom jako obiektywnych z racji postrzegania przez dziennikarzy/blogerów samych siebie jako autorytetów?
Po co linkować do tego pisowskiego *Sturmera*?