Jak wiadomo, już od ponad roku powstają takie właśnie podróbki, czy zamienniki, jednak dopiero teraz obejrzałam na yt filmiki przedstawiające porównanie sieciówek Wkusno i toćka do McDonald’s, StarsCoffe do Starbucks, CFC zamiast KFC i jeszcze kilka innych.

I nie dość, że nazwy te są uderzająco podobne, to też wystroje lokali, menu, smak potraw, a nawet ubiór pracowników są prawie identyczne.
Nie mówiąc o podróbkach produktow typu Cola.
A najbardziej rozwalił mnie fakt, że w Wkusno i Toćka podają….majonez, ketchup i musztardę z Maca, tylko zamalowują flamastrem logo – a przynajmniej tak robili jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy powstały te filmiki. Natomiast na planie galerii widniała nadal nazwa McDonald’s i wiele Rosjan tak te restauracje nazywa.

I tak się zastanawiam, czy skoro Rosja tak bardzo nie potrzebuje zachodu, a nawet nim trochę chwilami gardzi, to czy podrabianie marek, które się z niej wycofały nie jest trochę żałosne?
Wg mnie jest, ale napiszcie, co wy o tym myślicie.
Jasne, na całym świecie są fastfoody, ale skoro ich państwo jest takim mocarstwem wg nich i w ogóle jest najlepsze na świecie, to mogliby wymyśleć jakąś swoją sieciowke swojego typu, ale jednak wyraźnie różną od tych, które się wycofały. Albo nawet na przekór zrobić fastfood np. w stylu carskim z kawiorem, żeby podkreślić swoją indywidualność. A nawet jeśli nie aż tak, to przynajmniej stworzyć coś swojego.

I tak sobie myślę, że to niby ich sprawa, bo pewnie jest to tak obwarowane prawnie, że nie jest to mimo wszystko plagiat. Ale jednak, takie trochę to niesmaczne… Mimo, że ich Mac paradoksalnie to po polsku “Smaczne i kropka”.

by Educational_Task7467

8 comments
  1. Mają jakieś swoje, ale mcdonalds słynie ze swojego łańcucha dostaw, a to już nie jest takie proste do osiągnięcia.

  2. Ale przyznajcie, dolewka chochlą z gara zamiast dystrybutora to jest klimat.

  3. Robią na przekór – “moglibyście na nas zarobić, ale jak nie chcecie to wykorzystamy wasze schematy i kasa dla nas.”

  4. Jak z tego mema ”No właśnie się Pan dowiedział i co?”

    Na tej samej zasadzie Chiny kradną technologię z innych krajów (szpiegostwo przemysłowe). I też świat to wie, ale mało kto chce wojny gospodarczej z tak potężną ekonomią.

  5. >…to mogliby wymyśleć jakąś swoją sieciowke swojego typu…

    Lepiej nie, już raz wymyślili sieciówkę bardzo swojego typu, nazywała się Gułag.

  6. Ja jestem fanem zestawienia:

    ​

    * Zachód jest zgniły, nie ma w sobie nic wartościowego, wszystko co dobre, znajdziemy w Rosji

    vs

    ​

    * Wszystkie moje dzieci studiują na zachodzie, mam tam domy wypoczynkowe, biznesy, jachty, ubierają się w zachodnie marki, otaczają się ekskluzywnie zachodnimi dobrami

    ​

    To absolutnie standard. Także u nas.

  7. Ale co jest w tym żałosnego? Jak u nas rząd walczył z ideologią LGBT a mimo to w sieciówkach sprzedawano tęczowe torby to też było to żałosne?

    Zwykły Rosjanin chce jeść a Macu i mieć iPhone’a, prosta sprawa. Pracowałem z firmą IT która miała biura m.in. w Rosji, jak się zaczęła wojna to kto mógł poprosił o przeniesienie, obecnie tam prawie nikogo nie ma bo albo się przenieśli wewnątrz firmy albo znaleźli inne firmy które ich przeniosły.

    I nie, oni się nie przenieśli do Ameryki, UK czy choćby Polski, większość pracowników została przeniesiona do Kazachstanu bo wolą Ułan-Bator niż Moskwę.

  8. Kiedy te firmy wycofały się z Rosji, to przecież franczyzobiorcy z lokalami i sprzętem tam zostali. Czyli ci sami ludzie wciąż tym zarządzają i tam pracują na tym samym sprzęcie w tych samych lokalizacjach, no to chyba nic dziwnego że będą przynajmniej próbować robić podobne jedzenie?

Leave a Reply