Artykuł napisany trochę pod tezę. Myślę, że PiS dobrze wie dlaczego przegrało wybory. Co prawda nie lubią o tym mówić i raczej unikają tematu, ale co chwilę jakiś ich polityk ujawnia w mediach przyczyny porażki. Jeżeli odsiejemy wiarygodne wypowiedzi od propagandy i urojeń to można wywnioskować, że według PiSu głównymi przyczynami porażki była aborcja, zbyt nachalna i agresywna propaganda, niektóre poczynania tak zwanych tłustych kotów oraz nadmierne skupienie się na betonie.
Nie chce mi się szukać teraz źródeł, ale wystarczy przejrzeć artykuły prasowe z ostatnich kilkunastu dni żeby znaleźć wypowiedzi polityków PiS, które potwierdzają to co wyżej napisałem.
To z czego PiS rzeczywiście nie zdaje sobie sprawy to fakt, że wymienione kwestie stanowią tylko wierzchołek góry lodowej. Wydaje się, że w PiSie nie rozumieją jak wielu ludzi wkurzało ich swobodne podejście do konstytucji i prawa, wszechobecny nepotyzm, arogancja i niekompetencja na każdym polu.
Bardzo dobry tekst. Szczegolnie ostatni akapit i ten wniosek jest swietny:
​
>
(…)lepszy jest bardziej konsensualny model liberalno-demokratyczny, w którym zasadą jest otwarta debata i dążenie do porozumienia między różniącymi się partnerami. W takim modelu nie mielibyśmy problemów z kryzysem konstytucyjnym i rządami prawa. Tyle że gdyby PiS od początku przyjęło takie podejście – to nie byłoby obecnym PiS-em.
PiS rozumie dlaczego przegrało wybory, mimo że lubimy z nich braku kompetencji memowac to prawda jest taka ze co do wyborów są dosyć ogarnieci.
Więc dlaczego PiS unika odpowiedzi? Bo mu się nie opłaca? Co ma powiedzieć, że świat i demografia się zmieniła? że przegięli z aferami? Że wyrok trybunału był błędem? Że młodzież i kobiety miały dosyć i poszły do urn?
Każda z tych odpowiedzi stawia ich w negatywnym świetle, lepiej utrzymać swoich wyborców w bańce ze młodzież jest głupia i dała się zmanipulować i w ogóle nie brała wyborów na poważnie etc. Inaczej musieliby zrównywać bańkę którą tworzyli swojemu elektoratowi, a na horyzoncie mamy jeszcze wybory do europarlamentu i samorządow, to dla nich nie pora na przyznawanie się do afer i poddawanie w wątpliwość ich „genialna” wladze
5 comments
https://preview.redd.it/mfucedldwcxb1.jpeg?width=1620&format=pjpg&auto=webp&s=ae55d0bdd84beb9af5616c9ea7105a3c8c0303c7
Klątwa potężnego Warmianina rozwaliła PiS. /s
Ale oni przecież wygrali wybory
Artykuł napisany trochę pod tezę. Myślę, że PiS dobrze wie dlaczego przegrało wybory. Co prawda nie lubią o tym mówić i raczej unikają tematu, ale co chwilę jakiś ich polityk ujawnia w mediach przyczyny porażki. Jeżeli odsiejemy wiarygodne wypowiedzi od propagandy i urojeń to można wywnioskować, że według PiSu głównymi przyczynami porażki była aborcja, zbyt nachalna i agresywna propaganda, niektóre poczynania tak zwanych tłustych kotów oraz nadmierne skupienie się na betonie.
Nie chce mi się szukać teraz źródeł, ale wystarczy przejrzeć artykuły prasowe z ostatnich kilkunastu dni żeby znaleźć wypowiedzi polityków PiS, które potwierdzają to co wyżej napisałem.
To z czego PiS rzeczywiście nie zdaje sobie sprawy to fakt, że wymienione kwestie stanowią tylko wierzchołek góry lodowej. Wydaje się, że w PiSie nie rozumieją jak wielu ludzi wkurzało ich swobodne podejście do konstytucji i prawa, wszechobecny nepotyzm, arogancja i niekompetencja na każdym polu.
Bardzo dobry tekst. Szczegolnie ostatni akapit i ten wniosek jest swietny:
​
>
(…)lepszy jest bardziej konsensualny model liberalno-demokratyczny, w którym zasadą jest otwarta debata i dążenie do porozumienia między różniącymi się partnerami. W takim modelu nie mielibyśmy problemów z kryzysem konstytucyjnym i rządami prawa. Tyle że gdyby PiS od początku przyjęło takie podejście – to nie byłoby obecnym PiS-em.
PiS rozumie dlaczego przegrało wybory, mimo że lubimy z nich braku kompetencji memowac to prawda jest taka ze co do wyborów są dosyć ogarnieci.
Więc dlaczego PiS unika odpowiedzi? Bo mu się nie opłaca? Co ma powiedzieć, że świat i demografia się zmieniła? że przegięli z aferami? Że wyrok trybunału był błędem? Że młodzież i kobiety miały dosyć i poszły do urn?
Każda z tych odpowiedzi stawia ich w negatywnym świetle, lepiej utrzymać swoich wyborców w bańce ze młodzież jest głupia i dała się zmanipulować i w ogóle nie brała wyborów na poważnie etc. Inaczej musieliby zrównywać bańkę którą tworzyli swojemu elektoratowi, a na horyzoncie mamy jeszcze wybory do europarlamentu i samorządow, to dla nich nie pora na przyznawanie się do afer i poddawanie w wątpliwość ich „genialna” wladze