Czy ja dobrze widzę, że TD która dostała tyyyyle zielonych ptaszków od stowarzyszenia walczącego z dyskryminacją mężczyzn chce dyskryminować bezdzietnych? 😉
Swoją drogą warto by było zaznaczyć na wykresach czy to uśredniony zysk z uwzględnieniem bezdzietnych czy przy założeniu że płacący dzieci ma.
Mamy w kraju jedne z najniższych podatków w UE, i jedne z najniższych wydatków na usługi publiczne, wszystko to w stosunku do budżetu.
Wiara w jeszcze niższe podatki, to jak wiara w to, że z nieba nagle zacznie lecieć manna.
XXI wiek, a ludzie dalej nawet podstaw ekonomii nie rozumieją, i wierzą w to, że jeszcze większa liberalizacja prawa pracy, podatków, i gospodarki przełoży się na bogactwo. Popatrzcie na kraje rozwinięte z bardzo wysokim poziomem życia, to ich rozwiązania powinniśmy kopiować. Zamiast tego libki kierują nas w odwrotną stronę.
No teraz już trochę późno na takie refleksje wśród wyborców xD
No i co z tego? Nowy rząd i tak pójdzie w stronę dużych deficytów i inflacji z dwóch powodów: (1) nie mogą ryzykować recesję – bardzo ważne dla nich będzie wygranie wyborów prezydenckich i utrzymanie większość na wystarczająco długo żeby zacząć reformować sądy itd., i (2) PiS i tak im podaje wysoką płacę minimalną, ogromnę wydatki typu 800+ i 13-tki i 14-tki – i żeby zmniejszyć realne koszty tych programów, nowy rząd będzie chciało wysokiej inflacji.
Tylko mam nadzieję że nowy rząd wyda pieniądze na coś bardziej inteligentnego niż kolejne socjale. Więcej autostrad, kolei, [więcej elektrowni jądrowych niż PiS planował](https://www.youtube.com/watch?v=2zZgbPwsbnQ&ab_channel=Uk%C5%82adotwarty-IgorJanke), nawet może rozszerzone metro w Warszawie i nowe metra w pięc największych miast Polski – to by były dobre projekty które mogą nam dać korzyści na wiele dekad.
Ale już portfele Polaków mogą udźdwignąć płacenie ich gdy ceny wywaliło 50%+ i jeszcze szykują się duże wzrosty w 2024 po skończeniu się “tarcz” itp.?
Budżet, kraj i jego gospodarka są dla obywatela, nie na odwrót.
Czy tylko ja nie widzę na tych wykresach jeszcze jednej partii?
Ci sami eksperci, którzy osiem lat temu mówili, że Polski budżet zawali się od 500 plus?
Czerwona linia z rigczem. Najlepiej gdyby połączyć ją z zieloną linią.
8 comments
Czy ja dobrze widzę, że TD która dostała tyyyyle zielonych ptaszków od stowarzyszenia walczącego z dyskryminacją mężczyzn chce dyskryminować bezdzietnych? 😉
Swoją drogą warto by było zaznaczyć na wykresach czy to uśredniony zysk z uwzględnieniem bezdzietnych czy przy założeniu że płacący dzieci ma.
Mamy w kraju jedne z najniższych podatków w UE, i jedne z najniższych wydatków na usługi publiczne, wszystko to w stosunku do budżetu.
Wiara w jeszcze niższe podatki, to jak wiara w to, że z nieba nagle zacznie lecieć manna.
XXI wiek, a ludzie dalej nawet podstaw ekonomii nie rozumieją, i wierzą w to, że jeszcze większa liberalizacja prawa pracy, podatków, i gospodarki przełoży się na bogactwo. Popatrzcie na kraje rozwinięte z bardzo wysokim poziomem życia, to ich rozwiązania powinniśmy kopiować. Zamiast tego libki kierują nas w odwrotną stronę.
No teraz już trochę późno na takie refleksje wśród wyborców xD
No i co z tego? Nowy rząd i tak pójdzie w stronę dużych deficytów i inflacji z dwóch powodów: (1) nie mogą ryzykować recesję – bardzo ważne dla nich będzie wygranie wyborów prezydenckich i utrzymanie większość na wystarczająco długo żeby zacząć reformować sądy itd., i (2) PiS i tak im podaje wysoką płacę minimalną, ogromnę wydatki typu 800+ i 13-tki i 14-tki – i żeby zmniejszyć realne koszty tych programów, nowy rząd będzie chciało wysokiej inflacji.
Tylko mam nadzieję że nowy rząd wyda pieniądze na coś bardziej inteligentnego niż kolejne socjale. Więcej autostrad, kolei, [więcej elektrowni jądrowych niż PiS planował](https://www.youtube.com/watch?v=2zZgbPwsbnQ&ab_channel=Uk%C5%82adotwarty-IgorJanke), nawet może rozszerzone metro w Warszawie i nowe metra w pięc największych miast Polski – to by były dobre projekty które mogą nam dać korzyści na wiele dekad.
Ale już portfele Polaków mogą udźdwignąć płacenie ich gdy ceny wywaliło 50%+ i jeszcze szykują się duże wzrosty w 2024 po skończeniu się “tarcz” itp.?
Budżet, kraj i jego gospodarka są dla obywatela, nie na odwrót.
Czy tylko ja nie widzę na tych wykresach jeszcze jednej partii?
Ci sami eksperci, którzy osiem lat temu mówili, że Polski budżet zawali się od 500 plus?
Czerwona linia z rigczem. Najlepiej gdyby połączyć ją z zieloną linią.