
Spadła parę razy, ale babcia w niej przeżyła. Gorzej z synem, ten został alkoholikiem, ożenił się z alkoholiczką, syna poili wódką, więc prababcia go zabrała do siebie. W końcu ojciec się zapił, a jak prababcia umarła to jego syn się powiesił, bo nie miał dla kogo żyć. A teraz pokaż zdjęcie stowarzyszenia kanarków.
by Bellevilleilya
3 comments
Podejrzewam, że duża część obecnych 40+ latków nie poznała swoich dziadków. Szczególnie tych dziadków którzy walczyli na froncie, a po wojnie stali się częścią klasy robotniczej. Ponadto niektóre wzorce zachowań, wynikające pierwotnie z powojennego PTSD są przekazywane kolejnym pokoleniom. Trauma jest dziedziczna.
Jakiś czas temu właśnie przy przeglądaniu zdjęć dowiedziałem się, że jedna prababcia zginęła po tym jak spadła z wozu tak niefortunnie, że upadła twarzą w dół w głęboką kałużę i koło wozu najechało tak, że zablokowało jej głowę w tej kałuży. Tak, utopiła się.
A ten po lewej to wujek Staszek co się w 60 roku w stodole powiesił…