Stać was na terapeutę, czy tylko na jutubki?

9 comments
  1. “To wyście sami się wykończyli. Masz problemy z dziećmi, rodzicami, zdrowiem psychicznym? Trzeba nauczyć sobie radzić z tymi. Nawet jeśli kogoś nie stać na terapeutę, jest mnóstwo darmowych nagrań kołczy, psychologów”. Jakie to jest obrzydliwe

    ***

    posted by [@gromotapl](https://twitter.com/gromotapl)

    [Video in Tweet](https://video.twimg.com/ext_tw_video/1478652906685583360/pu/vid/480×270/Q8RHNY7SxlGnfO6l.mp4?tag=12)

    ^[(Github)](https://github.com/username) ^| ^[(What’s new)](https://github.com/username)

  2. No Pani Elizo, rozumiem, że ideą nagrania było: jak już wysryw to na pełnej k*rwie.A poważnie to damage control może być też ciekawy.

  3. Nie korzystajcie z porad na youtubie xd

    Nawet osoby, które są psychologami i podają generalnie słuszne porady czy opisują różne psychologiczne mechanizmy, nie odnoszą się do waszych konkretnych przypadków, które mają swoje niuanse.

  4. Lepiej czasem milczeć i pozostawić audytorium zastanawiające się nad intelektem mówcy, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości

  5. Zostanę pewnie zminusowana, ale trudno.

    Ona strasznie głupio spłaszczyła temat, ale ma trochę racji. W Polsce panuje kultura bezrefleksyjnego zapierdolu i ludzie się jej poddają. Bardzo często słyszę od znajomych czy rodziny, że robią nadgodziny “bo trzeba”, “bo muszę”. Jak drążę temat, to okazuje się, że wcale nie muszą, ale wolą mieć luźniejszy następny dzień albo po prostu chcą wyprzedzić oczekiwania szefa. I potem tych nadgodzin nawet nie odbierają. Na urlopie są wciąż dostępni “bo to ważne”, nie jedzą śniadania, bo mieli tyle pracy. Ktoś powie, że dzieci, kredyty, ale nie, to ludzie bez takich zobowiązań, którzy wolą pracować 12 godzin i narzekać, zamiast zawalczyć o siebie.

    Myślę, że tu chodzi głównie o ten typ ludzi, którzy nigdy nie byli na L4, zapieprzają jak chomik w kołowrotku, biorą dodatkowe obowiązki, a potem mają pretensje do całego świata, że ktoś inny jest wypoczęty, asertywny, a potem dostaje podwyżkę. Niestety, dopóki nie zadbamy o swój interes to żaden szef nie zlituje się nad naszym losem. Jeśli dorosły człowiek odkłada pójście do kibla albo zjedzenie, bo musi natychmiast odpisać na super ważnego maila, to kto w tej sytuacji powinien przemyśleć swoje zachowanie?

Leave a Reply