Woman bad

16 comments
  1. Ogólnie jestem egalitarianinem i feministki omijam szerokim łukiem z 2 powodów:

    1. Za dużo feministek jest toksycznych w stosunku do mężczyzn.

    2. Lubię mieć dobry dzień i być wesołym człowiekiem więc unikam ludzi którzy mogą mi popsuć dzień

    I zanim ktoś coś sobie ubzdura. Tak miałem styczność z feministkami, nie tylko jako “partnerzy” ale uczestnicząc w ich zebraniach. Więc moje doświadczenie nauczyło mnie omijać feministki, zwłaszcza te które już można nazywać “feminaziatki”.

  2. Zminusujecie mnie pewnie, ale przez ostatnie 100000 lat ewolucyjnie (chyba) nie straciliśmy nic z tego co wcześniej decydowało o wyborze samca? Siła? Agresja? Spryt? Konkretne cechy w wyglądzie? Bo o ile myślenie abstrakcyjne i kreatywne pozwoliło nam tworzyć skomplikowane rzeczy to na poziomie biochemicznym chyba minęło za mało czasu, żeby zmienić nas na tyle, że te cechy rozpoznawane i wybierane przez samicę na poziomie podświadomości nie mają już znaczenia? Pytam bardziej niż twierdzę.

  3. Jak powiedzieć, że się jest wyborcą Konfederacji bez mówienia, że jest się wyborcą Konfederacji.

Leave a Reply