Ludzie skorzystali ze swojego prawa do oddania głosu tam gdzie im się to podoba. Czy się to PiSowi podoba czy nie, to wszystko odbyło się zgodnie z prawem – choćby ludzie byli zwożeni z całej Polski :p
Czyli tylko jeśli głosujesz na PiS masz prawo wyborcze i możesz chodzić na wybory.
“w sieci nie brakuje opinii” – krw ktoś by tam w trollowni może w końcu pomyślał, że tak wyświechtany zwrot nie zostawia dziś żadnych złudzeń, że autorem takiego artykuły jest zakłamany propagandzista? Czy oni po prostu w swojej bańce urojeń żyją bo LALALALA to my mamy rację?
BTW ciśnienie miałem dziś takie słabawe. Wlazłem na niezależną i skoczyło jak marzenie.
>Więc pokażę tylko część tego co mam i zapytam skąd Ci młodzi ludzie gdyby stali w kolejce do godz. 21., mają koce, ubrania zimowe, kawę, kanapki i zaświadczenia…”
Skąd ci młodzi ludzie mają koce? Stąd, że ludzie mają telefony, mają grupki osiedlowe, mają czaty, komunikatory, media społecznościowe i… niespodzianka – rozmawiają ze sobą – stąd ci przychodzący później byli już przygotowani.
Swoją drogą, bawi mnie sama narracja… Ten tysiąc osób w jednej z przeszło dwustu komisji z pewnością zmienił cały wynik wyborów. 😉
>O ile teorii fałszerstw wyborczych nikt oficjalnie nie potwierdził, a Sąd Najwyższy nadal rozpatruje protesty, to szeroko udokumentowane są kontrowersyjne okoliczności, do których doszło tuż po formalnym zakończeniu ciszy wyborczej. Ciszy, która zdaniem wielu ekspertów nie powinna być przerywana właśnie z uwagi na przedłużający się proces oddawania głosów w innych komisjach.
Cóż, te kilka tysięcy osób stojące wtedy w kolejkach z pewnością też zmieniły losy całych wyborów w kraju, bo pojawiły się wyniki wstępne.
>Najbardziej znanym przykładem było zachowanie Tomasza Zimocha z Polski 2050, który pojawił się na Jagodnie i rozdawał oczekującym na oddanie głosów, kawę i herbatę.
O, to tak jak my. Były nawet sugestie, żeby rozstawić grilla i rozdawać kiełbasę wyborczą, ale ostatecznie nikt się nie zdecydował. 😉
>“No I to były uczciwe wybory? 21. już dawno minęła, a ci stali w nocy, przygotowane koce, pan Zimoch roznosił herbatkę, można stać do białego rana. Tylko nie o to chodzi! Uczciwych wyborów na pewno nie było.” – napisała pani Barbara.
Uczciwe wybory – jak wszyscy wiemy – są wtedy, kiedy wygrywają nasi i na przykład z 37% poparcia zdobywają 51% mandatów. Wtedy jest w pełni uczciwie. Ale jak wygra inna opcja, a dodatkowo ludzie zgodnie z prawem przyjdą głosować i umożliwia im się ten głos zgodnie ze stanowiskiem PKW, to wtedy jest źle i nieuczciwie.
Sam stałem ponad cztery godziny. Nauczony poprzednimi doświadczeniami byłem gotowy na to, że wyjdę, 15 minut, zaglosuję, wrócę. Tymczasem na miejscu zastała mnie 300-metrowa kolejka do lokalu wyborczego.
Ceterum censeo… 😉
To na kiedy planują nasz 6 Stycznia?
Pomijając wymienione w innych komentarzach absurdy, to jaki sens ma zwożenie wyborców akurat do Wrocławia? Toż tam opozycja była pewna dobrego wyniku.
Dowożenie starych bab na wybory? *Zadowolony Drake*
Pomóc młodym ludziom, którzy w końcu przekonali się żeby głosować? *Zły Drake*
Tym razem nie dało sie głosować w więcej niż jednej komisji. Papier oddawalo się przy głosowaniu, a nie jak przy wyborach prezydenckich – > idziesz do x lokali i głosujesz ile popadnie.
9 comments
Ludzie skorzystali ze swojego prawa do oddania głosu tam gdzie im się to podoba. Czy się to PiSowi podoba czy nie, to wszystko odbyło się zgodnie z prawem – choćby ludzie byli zwożeni z całej Polski :p
Czyli tylko jeśli głosujesz na PiS masz prawo wyborcze i możesz chodzić na wybory.
“w sieci nie brakuje opinii” – krw ktoś by tam w trollowni może w końcu pomyślał, że tak wyświechtany zwrot nie zostawia dziś żadnych złudzeń, że autorem takiego artykuły jest zakłamany propagandzista? Czy oni po prostu w swojej bańce urojeń żyją bo LALALALA to my mamy rację?
BTW ciśnienie miałem dziś takie słabawe. Wlazłem na niezależną i skoczyło jak marzenie.
>Więc pokażę tylko część tego co mam i zapytam skąd Ci młodzi ludzie gdyby stali w kolejce do godz. 21., mają koce, ubrania zimowe, kawę, kanapki i zaświadczenia…”
Skąd ci młodzi ludzie mają koce? Stąd, że ludzie mają telefony, mają grupki osiedlowe, mają czaty, komunikatory, media społecznościowe i… niespodzianka – rozmawiają ze sobą – stąd ci przychodzący później byli już przygotowani.
Swoją drogą, bawi mnie sama narracja… Ten tysiąc osób w jednej z przeszło dwustu komisji z pewnością zmienił cały wynik wyborów. 😉
>O ile teorii fałszerstw wyborczych nikt oficjalnie nie potwierdził, a Sąd Najwyższy nadal rozpatruje protesty, to szeroko udokumentowane są kontrowersyjne okoliczności, do których doszło tuż po formalnym zakończeniu ciszy wyborczej. Ciszy, która zdaniem wielu ekspertów nie powinna być przerywana właśnie z uwagi na przedłużający się proces oddawania głosów w innych komisjach.
Cóż, te kilka tysięcy osób stojące wtedy w kolejkach z pewnością też zmieniły losy całych wyborów w kraju, bo pojawiły się wyniki wstępne.
>Najbardziej znanym przykładem było zachowanie Tomasza Zimocha z Polski 2050, który pojawił się na Jagodnie i rozdawał oczekującym na oddanie głosów, kawę i herbatę.
O, to tak jak my. Były nawet sugestie, żeby rozstawić grilla i rozdawać kiełbasę wyborczą, ale ostatecznie nikt się nie zdecydował. 😉
>“No I to były uczciwe wybory? 21. już dawno minęła, a ci stali w nocy, przygotowane koce, pan Zimoch roznosił herbatkę, można stać do białego rana. Tylko nie o to chodzi! Uczciwych wyborów na pewno nie było.” – napisała pani Barbara.
Uczciwe wybory – jak wszyscy wiemy – są wtedy, kiedy wygrywają nasi i na przykład z 37% poparcia zdobywają 51% mandatów. Wtedy jest w pełni uczciwie. Ale jak wygra inna opcja, a dodatkowo ludzie zgodnie z prawem przyjdą głosować i umożliwia im się ten głos zgodnie ze stanowiskiem PKW, to wtedy jest źle i nieuczciwie.
Sam stałem ponad cztery godziny. Nauczony poprzednimi doświadczeniami byłem gotowy na to, że wyjdę, 15 minut, zaglosuję, wrócę. Tymczasem na miejscu zastała mnie 300-metrowa kolejka do lokalu wyborczego.
Ceterum censeo… 😉
To na kiedy planują nasz 6 Stycznia?
Pomijając wymienione w innych komentarzach absurdy, to jaki sens ma zwożenie wyborców akurat do Wrocławia? Toż tam opozycja była pewna dobrego wyniku.
Dowożenie starych bab na wybory? *Zadowolony Drake*
Pomóc młodym ludziom, którzy w końcu przekonali się żeby głosować? *Zły Drake*
Tym razem nie dało sie głosować w więcej niż jednej komisji. Papier oddawalo się przy głosowaniu, a nie jak przy wyborach prezydenckich – > idziesz do x lokali i głosujesz ile popadnie.
Jagodno piewcą demokracji.
Działki, jak i mieszkania zyskały na wartości /s