Dlaczego w Polsce nie bylo romansow rycerskich? Wszystkie kraje mialy swoich Tristanow, Arturow, Rolandow, a my nawet slowo “bohater” pozyczyc musielismy od Rosyjskich bogatyrow (bo nawet oni mieli swoje legendy o slynnych rycerzach). Ktos cos wie?

22 comments
  1. >Wszystkie kraje mialy swoich Tristanow, Arturow, Rolandow,

    Wszystkie? Ja tu widzę Francję i Anglię*. Współcześnie czemu nie mamy Hollywood? Wszystkie inne kraje mają swoje Star Warsy, MCU i Netflixy…

    Przygodę z literaturą średniowiecza to zacząłem i skończyłem w liceum, ale nie było to jakoś tak, że “poważna” polska twórczość po polsku to dopiero renesans jak takie rycerskie historyjki były już ~200+ lat po swoim “topie”?

    * Ta Anglia to też tak [nie do końca](https://en.wikipedia.org/wiki/Le_Morte_d%27Arthur#Sources) jeśli chodzi o popularne literackie wersje.

  2. Może w średniowiecznej Polsce nie postrzegano wojny jako coś romantycznego i szlachetnego? Może nie romantyzowano zabijania pogan bo Polacy sami byli w większości poganami? Zwróć też uwagę na to, że to są wyidealizowane postacie stworzone na potrzeby propagandy wojennej. Tak samo jak bohaterowie “Kamieni na szaniec”. Polska w czasach średniowiecza nie prowadziła jakoś dużo wojen, a nawet jeśli to nikt się nie krył z tym, że chodzi o zdobycie terytorium i wpływów. Nie trzeba było dorabiać do tego ideologii. Każdy dostawał swoją działkę w łupach i to była wystarczająca motywacja.

  3. Polecam artykuł Witolda Wojtowicza: “Epika zachodnioeuropejska i możliwości jej recepcji w warunkach polskiej kultury średniowiecznej.” w tym temacie, autor stara się tam odpowiedzieć na dokładnie to pytanie.

    Dla zbyt leniwych a jednocześnie ciekawych odpowiedź brzmi: nie wiadomo.

    Serio. Jest zbyt mało danych a jednocześnie zbyt dużo czynników wpływających na finalny efekt. Moim zdaniem jednak zbyt mała obecność pisanego języka polskiego wśród elit, już wtedy byliśmy daleko za zachodem i nie wiadomo jak wiele było tłumaczy na polski akurat takiej “elitystycznej” literatury, może jak ktoś już czytał takie rzeczy, to w łacinie, a więc jeżeli ktoś w ogóle próbował robić coś podobnego, to też w innych językach? Możemy tylko gdybać. Prawdopodobnie brakowało też kontekstu kulturowego by się to tu przyjęło aż tak.

  4. Znaczy słowo bohater wzięło się od prasłowiańskiego. Ale generalnie jest trochę coś o Zawiszy czarnym i wiem że to dużo późniejsze ale Jan 3 Sobieski i te jego listy. No i wszytko Sienkiewicza dotyczace polski.
    Ale fakt mniej tego niż gdzie indziej

  5. Nie mamy?

    Nie wiele się zachowało, ale jest na przykład “Pieśń Maura” o Piotrze Włostowicu albo Legenda o Helgundzie i Walgierzu Wdałym

  6. W pełni średniowiecza w Polsce żyło około milion ludzi, a największe miasta (grody) miały po parę tysięcy mieszkańców. Trudno o bogatą kulturę i sztukę z taką siłą ludzką

  7. Znaczące było to że rycerstwo polskie właściwie nie uczestniczyło w krucjatach to ziemi Świętej ( odstępstwa od tej reguły są bardzo rzadkie ). A jeśli chodzi o Ruś to niewiem skąd się to u nich wzięło, może związek z Bizancjum miał coś na rzeczy.

  8. Jak to nie mamy średniowiecznych, romantycznych bohaterów? A Wiedźmin Geralt to co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  9. To nie jest tak że te legendy w większości zostały po prostu wypalone wraz z resztą informacji z czasów słowiańskich?

    Z pozostałości, wydaje mi się że legendy o Samonie czy Niklocie są czymś w tym stylu.

  10. Bo od zawsze zwalczaliśmy miłość do drugiej osoby i propagowaliśmy “miłość do ojczyzny”, żeby możni mieli darmowe mięso armatnie. Ten kraj od zawsze był antyludzki. Nigdy nie mieliśmy wyższych uczuć ponad interes uprzywilejowanych. W słowiańskich genach mamy zapisane poddaństwo wobec niepełnosprytnych elit, które potem posyłają nas bezkrytycznie na śmierć.

  11. Dziś mieszkamy sobie w Europie, która jest bardzo gęsto zaludniona i nas dziwią Amerykanie, którzy wszędzie jeżdżą pickupami. Ale Europę – zwłaszcza Wschodnią – trzeba było skolonizować.

    Generalnie to wyglądało tak, że była wioska Pizdokłaki, był szlachcic co ją miał (Piotr Pizdokłacki herbu Zielona Pietruszka) i to on podejmował decyzje, co robią ludki, jak w Setlersach. Miał generalnie trzy wybory
    – albo ludki budują nowe domy w Pizdokłakach, wieś robi się ludniejsza i generuje więcej golda, jak tam masz coś konkretnego (duży kościół, plac targowy) za kilkadziesiąt lat zmieni się w miasto.
    – albo ludki budują nową wieś w puszczy, nazywają ją Pizdokłaki Mniejsze czy Dolne, wieś jest mała, może nie przeżyć, ale będziesz miał dwie wsie, i za 10 lat możesz jedną dać synowi a drugą córce. Wieśniakom obiecasz, że przez te 10 lat mogą być na swoim, żeby zapierdalali lepiej.
    – albo ludki robią coś innego, zajmując się użytecznym rzemiosłem jak bartnictwo czy kucie żelaza (ewentualnie można ich opchnąć innemu szlachcicowi albo kościołowi)

    Wielu wybierało opcję 2, bo to nie było tak jeśli chodzi o granice jak myślimy my, wychowani na mapach – do rzeczki to są włości Pizdokłackiego, za rzeczką Dupyniemyjskiego. Po prostu – założyłeś nową wieś w puszczy, jest twoja. Czyja jest puszcza? No, od biedy można powiedzieć, że króla, ale jesteś szlachcicem, możesz wieś pierdolnąć, masz prawo.

    I teraz opuszczamy Pizdokłackiego i wcielamy się w ubogiego igrca, który coś tam umie rymy składać (a przypominam, muzyka i rytmika to były przedmioty uniwersyteckie, trzeba było zainwestować hajs w szkołę katedralną co najmniej), Jaskiera.

    Nasz Jaskier we Francji rano wyjeżdża z sioła Poils Pubiens, w południe jest w miasteczku Vaginpuant – grając miejscowemu szlachcicowi dostanie piniondza, może wieśniaki dadzą mu kilka jajek na śniadanie.

    Natomiast w średniowiecznej Polsce nasz Jaskier rano wyjeżdża z Pizdokłaków, i jak ma szczęście i nie zabłądzi w puszczy może trafi wieczorem do Pizdokłaków Dolnych. Dla kogo on tam będzie grał i śpiewał? Dla jakiegoś kurwa pryszczersa bez ćwiczenia rycerskiego?

    Dalej, na Zachodzie jest hierarchia szlachecka. To znaczy, że w zasadzie cały kraj należy do króla, jak król chce, to może wziąć jakiegoś typa i powiedzieć – masz tu cały region, od dziś jesteś diukiem. Diuk może wziąć typa i powiedzieć, masz tu powiat, od dziś jesteś hrabią. Hrabia ma pod sobą baronów, a baronowie rycerzy. Jak wieśniak twojego sąsiada zajebie kłonicą twojego wieśniaka, możesz iść do barona na skargę na sąd zamiast napierdalać się z Pizdokłackim na miecze.

    W Polsce tak nie ma. W Polsce cały kraj należy teoretycznie do króla – ale w praktyce ziemia należy do tego, do kogo należy – czyli do szlachty (i Kościoła). Co wziąłeś to twoje, król może co najwyżej powiedzieć – a ja teog Pizdokłackiego nie lubie, zajebcie go mieczami. jak ktoś jest w chuj bogaty, jakiś Tęczyński czy później Radziwiłł to jest – ale nie ma nad tobą władzy i nie musisz mu lizać dupy. Możesz i będziesz – ale nie musisz, on ci nic nie może zrobić.

    A to dla naszego Jaskiera znaczy, że jak chce lizać komuś dupę, napisać jakąś balladę o rycerzu, to on musi jechać na dwór królewski – bo taki Tęczyński nie ma własnego dworu. We francji napisałby balladę o przodkach hrabiego, który by siedział w otoczeniu swoich przydupasów na swoim zamku, przydupasy by się zachwyciły, hrabia rzuciłby sakiewkę z piniondzem. W Polsce taki bogacz nie ma przydupasów, nie takich, których trzeba przekonywać że bogacz toprawdziwy rycerz, bo on nie ma nad nimi władzy. W czasach rozbicia dzielnicowego ludzie mają wyjebane, ale znajdzie się paru niegłupich.

    No i nasz Jaskier musi być ogarnięty – umieć grać i śpiewać w skali. Żeby to zrobić, trzeba ogarniać muzykę i de facto chodzić do jakiejś szkoły. To da radę ogarnąć na Śląsku lub w okolicach Krakowa, może też pojechać na studia do Włoch lub Francji. Jak skończy studia (rzecz niełatwa, zważywszy że napierdalanie ucznia przez nauczyciela jest jedną z podstawowych metod nauczania w tym czasie), wróci do kraju, to owszem może jakiś utwór poetycki walnie (raczej po łacinie) ale będzie normalną pracą zajęty, czy to jako potężny ksiądz czy jako jakiś ważny przydupas króla.

  12. Polska miała swojego rycerza – Zawisze Czarnego jak już wielu innych wspomniało, ale to przykład późno średniowieczny.

    Dlaczego u nas nie wytworzyła się taka kultura rycerska jak na zachodzie? Może być to związane z ruchem krucjat i rekonkwisty, który sprowadził taką dworsko-rycerską kulturę do Europy od arabów. Właśnie to też miało potem wpływ na Legendy Króla Artura i jego rycerz, ale wracając. W świecie islamskim, zwłaszcza w Al-Andalus (Iberia) istniała bardzo rozbudowana kultura dworska który wpłynęła mocno na hiszpańskie i francuskie dwory. Rycerz zwany Farisem w świecie arabskim (klasyczny) miał być dobrym poetą, wojownikiem, jeźdźcem i artystą ale jednocześnie miał okazywać cechy takie jak dobroć, godność, elokwencja i oczytanie. Dodaj do tego że do XI wieku Hiszpania była w większości muzułmańska, ale państwo było bardzo tolerancyjne dla swoich chrześcijańskich i żydowskich poddanych, choć oczywiście faworyzowało muzułman zwłaszcza pochodzenia arabskiego . Wracając bo schodzę z tematu, dlaczego taka kultura dworska się u nas nie wytworzyła, a przynajmniej nie w takim stopniu jak we Francji jest pewnie związane z po pierwsze brakiem uczestnictwa Polski w krucjatach jak i ogólny rozpad państwa Polskiego w samym szczycie popularności.

    A skąd bohater u Rosjan to nie wiem, ale może coś powiązanego z wpływami wikingów?

  13. Bo u nas wszyscy to męczennicy i w ogóle to po co pisać o czymś co dzieje się na porządku dziennym

Leave a Reply