No nie dogodzisz – w centrum źle, na uboczu źle, w przejściu źle, na zadupiu źle, normalnie dyskryminujecie paczkomaty niezależnie gdzie są. Skandal, rasizm, zapewne jakaś paczkomatofobia, inpostfobia, albo jakaś sasinada, że tylko Prawdziwa Poczta Polska Narodowa im. JP2 Wyszyńskiego.
PS. Pocztówkę mi znajomi wysłali przed świętami, nadal jej nie ma, ale za to dostałem list od banku wysłany w listopadzie. Więc HWDPP. 😛
Patrząc po okolicy to zaraz wpasuje się w osiedle domków
nie wiem co to dokładnie za miejsce, ale to, że pakomaty są na zadupiu to przecież super sprawa. mieszkając z dala od centrum czy coś, zyskujesz lepszy dostęp do przesyłek. mnie osobiście bolało to, że nie mogę sobie czegoś zamówić, bo mieszkam na zadupiu, na którym nawet zasięgu prawie nie ma, a kurier musi dzwonić żeby trafić(XD x2). a czekanie na kuriera to i tak by była całkowita dezorganizacja i strata dnia.
Dobrze że przynajmniej pod dachem…
Like what exactly?
Nie wiem czemu, ale to zdjęcie skojarzyło mi się z Post-Apo.
Prawda mam podobny
Na co patrzę? Co jest w tym paczkomacie innego niż we wszystkich innych?
Wiem, że czasem wygląda to jak *pierwsza rzecz jaką zobaczy Elon Musk po wylądowaniu na Marsie to paczkomat inpostu* ale ostatnio zamówiłem coś przez Pocztę Polską (bo nie było innej metody), przyszło wczoraj. Wiadomo – awizo (co z tego że narzeczona ma w tym tygodniu wolne więc w mieszkaniu cały czas ktoś był).
No więc idę na pocztę, ode mnie z jakieś 15 min spacerkiem, gdzie paczkomat mam dosłownie 3 min.
Przed PP kolejka na zewnątrz. Odstałem swoje 20 min, deszczyk popadał więc idealnie na takie stanie. Jest, wchodzę do środka, gdzie okazuje się że posty o tym jak Poczta stała się sanktuarium JP2 i prawicowej gównoprasy nie są wcale przesadzone.
Z uśmiechem daję awizo, Pani oderwana od kawy z niechęcią poszła szukać. 10 min później wraca z moją paczką. I kolejne 15 min na powrót.
Takim oto sposobem zamiast poświęcić 6 minut na odbiór paczki (dodajmy 30 sekund na włączenie appki, czyli 6,5min), spędziłem godzinę bo zamówiłem coś przez Pocztę Polską z kurierem do domu.
On wygląda, jakby się czaił na pobliskie miasteczko. Codziennie przesuwa się o kilka centymetrów, niepostrzeżenie dla jego mieszkańców. W końcu pod osłoną nocy wślizgnie się na główną ulicę, zabije miejscowego szeryfa i zaprowadzi rządy terroru.
Nie wygląda źle. Mi jakiś rok temu dali paczkę do innego paczkomatu bo mój przepełniony, nie miałem czasu to się wybrałem na ostatnią chwilę w środku nocy. Okazało się że paczkomat jest na dzielni, za kioskami i bez oświetlenia. 100 razy bardziej bym wolał podjechać na jakieś odludzie gdzie nikogo nie ma.
Nie można płacić karta
Nie martwcie się, dobudują miasto do niego. Od czegoś trzeba zacząć, czemu nie od paczkomatu? 😉
“Ja tu na deszczu, wilki jakieś…”
Po 300 godzinach 7dtd za prawdę powiadam Wam- tu musi być dobry loot.
17 comments
No nie dogodzisz – w centrum źle, na uboczu źle, w przejściu źle, na zadupiu źle, normalnie dyskryminujecie paczkomaty niezależnie gdzie są. Skandal, rasizm, zapewne jakaś paczkomatofobia, inpostfobia, albo jakaś sasinada, że tylko Prawdziwa Poczta Polska Narodowa im. JP2 Wyszyńskiego.
PS. Pocztówkę mi znajomi wysłali przed świętami, nadal jej nie ma, ale za to dostałem list od banku wysłany w listopadzie. Więc HWDPP. 😛
Patrząc po okolicy to zaraz wpasuje się w osiedle domków
nie wiem co to dokładnie za miejsce, ale to, że pakomaty są na zadupiu to przecież super sprawa. mieszkając z dala od centrum czy coś, zyskujesz lepszy dostęp do przesyłek. mnie osobiście bolało to, że nie mogę sobie czegoś zamówić, bo mieszkam na zadupiu, na którym nawet zasięgu prawie nie ma, a kurier musi dzwonić żeby trafić(XD x2). a czekanie na kuriera to i tak by była całkowita dezorganizacja i strata dnia.
Dobrze że przynajmniej pod dachem…
Like what exactly?
Nie wiem czemu, ale to zdjęcie skojarzyło mi się z Post-Apo.
Prawda mam podobny
Na co patrzę? Co jest w tym paczkomacie innego niż we wszystkich innych?
Wiem, że czasem wygląda to jak *pierwsza rzecz jaką zobaczy Elon Musk po wylądowaniu na Marsie to paczkomat inpostu* ale ostatnio zamówiłem coś przez Pocztę Polską (bo nie było innej metody), przyszło wczoraj. Wiadomo – awizo (co z tego że narzeczona ma w tym tygodniu wolne więc w mieszkaniu cały czas ktoś był).
No więc idę na pocztę, ode mnie z jakieś 15 min spacerkiem, gdzie paczkomat mam dosłownie 3 min.
Przed PP kolejka na zewnątrz. Odstałem swoje 20 min, deszczyk popadał więc idealnie na takie stanie. Jest, wchodzę do środka, gdzie okazuje się że posty o tym jak Poczta stała się sanktuarium JP2 i prawicowej gównoprasy nie są wcale przesadzone.
Z uśmiechem daję awizo, Pani oderwana od kawy z niechęcią poszła szukać. 10 min później wraca z moją paczką. I kolejne 15 min na powrót.
Takim oto sposobem zamiast poświęcić 6 minut na odbiór paczki (dodajmy 30 sekund na włączenie appki, czyli 6,5min), spędziłem godzinę bo zamówiłem coś przez Pocztę Polską z kurierem do domu.
On wygląda, jakby się czaił na pobliskie miasteczko. Codziennie przesuwa się o kilka centymetrów, niepostrzeżenie dla jego mieszkańców. W końcu pod osłoną nocy wślizgnie się na główną ulicę, zabije miejscowego szeryfa i zaprowadzi rządy terroru.
Nie wygląda źle. Mi jakiś rok temu dali paczkę do innego paczkomatu bo mój przepełniony, nie miałem czasu to się wybrałem na ostatnią chwilę w środku nocy. Okazało się że paczkomat jest na dzielni, za kioskami i bez oświetlenia. 100 razy bardziej bym wolał podjechać na jakieś odludzie gdzie nikogo nie ma.
Nie można płacić karta
Nie martwcie się, dobudują miasto do niego. Od czegoś trzeba zacząć, czemu nie od paczkomatu? 😉
“Ja tu na deszczu, wilki jakieś…”
Po 300 godzinach 7dtd za prawdę powiadam Wam- tu musi być dobry loot.
polska.exe
Mi wibudowali jeden praktycznie pod domem wiec +1