Kłótnia w szeregach Nowej Lewicy. “Nie wejdziemy do rządu”

by orteaner

25 comments
  1. O, właśnie miałem postować.

    Anyway, spojler/klikbajt alert, chodzi o razem. TLDR, nie są w rządzie ale “popierają”.

    Rozpad lewicy szybszy od zjednoczonej prawicy to nie jest coś co miałem na karcie od bingo.

  2. Przynajmniej o tyle dobrze, że Nowa Lewica ma mało posłów i ich brak udziału w koalicji nic nie zmieni koniec końców.

  3. Jedyna partia posiadająca jakiś kręgosłup moralny, stoi za swoimi postulatami i nie daje się podporządkować dwóm klaunom, którzy zrobili rebranding i złowili frajerów nie mających pojęcia na kogo głosują.

  4. Bardzo dobra decyzja i nie rozumiem zdziwienia – Zandberg wyraźnie mówił, że nie będzie z Giertychem w rządzie.

  5. Miałem na początku biadolić, ale chwilę mi się myśl ułożyła i w sumie to może i dobrze. Tak, wiadomo, że z jednej strony to jest trochę takie obrażanie się bez sensu, bo jeśliby udało im się obsadzić kogoś w rządzie, to łatwiej byłoby im mimo wszystko przepchać jakoś część swoich postulatów. Nie łatwo, ale może łatwiej.

    Ale z drugiej strony – w sumie cieszy mnie, że przynajmniej Razemki bardziej trzymają się swojego i nie robią błyskawicznej wolty całych swoich poglądów i długoletnich postulatów na widok wolnego stołka.

  6. Czyli generalnie Lewica straciła połowę posłów w tej kadencji, ale przynajmniej się rozpadła.

    A tak serio to chyba gra razemków na przejęcie większości elektoratu Lewicy. Rząd dalej powstanie, a oni w opozycji będą mogli grillować SLD i Wiosnę o ich brak załatwiania Lewicowych postulatów (posłów lewicy jest mało więc nie wiem na co liczą).

    W sumie to ziobro zaskoczenia bo Razem jest jedyną partią z Lewicy która wygrała w tych wyborach i pewnie poczuli wiatr we włosach.

  7. Jako wyborca Razem w zasadzie myślę, że to ma sens. Nie ma sens wchodzenia do rządu, który nie brałby Twoich postulatów na poważnie – niczego nie zyskujesz, a tracisz wiarygodność. Dodatkowo w ten sposób mamy partie poza rządem która nie jest Konfa albo PiSem – i przy spadku popularności który się pewnie prędzej czy później wydarzy jest w stanie przejmować część tego poparcia.

  8. Myślę że dzięki temu rząd będzie bardziej stabilny, przynajmniej z Lewicą Czarzastego da się dogadać kompromisy.

  9. Niby zrozumiała decyzja, ale z drugiej strony szerokopojęta Lewica powinna mieć pretensje do siebie, bo w liczbach bezwzględnych stracili wyborców w porównaniu z 2019. Samo Razem jeszcze przez wiele lat nie będzie rozdawało kart, bo ich elektorat jest wyłącznie skupiony w dużych miastach, z wyjątkiem posłanki Matysiak, która jest bardzo aktywna w swoim okręgu. Dla mieszkańców prowincji długo nie będą partią pierwszego czy drugiego wyboru z powodów światopoglądowych, w miastach nie przebiją się ponad hipotetyczne 15-20%, bo ludzie dobrze zarabiający nie chcą progresji podatkowej.

  10. KO+3D=222. Ciekawe czy w tej sytuacji nie skończy się to za jakiś czas znalezieniem w PiS 10 rozsądnych posłów nieumoczonych w sprawy z poprzednich kadencji i wysłaniem całej Lewicy do roli partii kanapowej.

  11. To nie Nowa Lewica, tylko Razem. W przeciwieństwie do większości minipartii w Sejmie, to Razem najwięcej próbuje ugrać mimo ich rozmiaru.

    W każdym razie, nie nazwałbym tego rozpadem. Na pewno będą dalej współpracować jako koalicja. Po prostu Razem będzie co najwyżej kabinetem wsparcia i tyle. I tak mają więcej niezależności w tym co robią niż Kukiz.

  12. ADB wciąż ma szanse na zostanie ministerką edukacji. Aż sam się zdziwiłem, bo byłem pewien, że jest w partii Razem, ale okazuje się, że od 2021 jest już w Nowej Lewicy.

  13. W sumie dobrze. Bo jeśli Razem miałoby firmować ten rząd swoją twarzą, a nie móc zrobić czegokolwiek, to byłoby to mega słabe. Natomiast dobrze, że będą głosować za poparciem tego rządu

  14. Gratuluję skuteczności, teraz zamiast 2-3 postulatów, Razem zrealizuje ich całe 0. A tak całkiem serio, to żenujące – nie na tym polega rządzenie w koalicji, zwłaszcza będąc najsłabszym jej członkiem pod względem poparcia. Ale witamy w Polsce, konsensus i współpraca jeszcze nie zadomowiły się w słownikach.

  15. Głosowałem na kandydata Razem. Myślałem, że głosuję na Lewicę, ale okazuje się, że Lewica jest posklejana tejpem jak Konfederacja. Suprise, suprise, oczywiście sam jestem sobie winien, bo to było jasne od początku. Ale nie sądziłem, że do tego stopnia. I teraz bardzo żałuję tego głosu, bo jak masz jakieś 3% poparcia (nie wiem dokładnie, ile procent z zawrotnego wyniku Lewicy należało do Razemków, ale daję im 1/3), to nie strzelasz fochów, tylko cieszysz się, że przepychasz swoje 3% postulatów. Zamiast tego żałosne fochy. Co za banda cymbałów… Stojąc z tymi 3% na uboczu NA BANK zdziałasz mniej, niż kiedy wsadzasz swojego człowieka do rządu. Tego od nich wymagałem. Z góry było wiadomo, że nie przepchną np. mieszkalnictwa państwowego. Ale chciałem, żeby przynajmniej posadzili w rządzie kogoś, kto będzie temperować zapędy libkowe tuskowitów. Jak chcesz wprowadzania swoich postulatów bez oglądania się na innych, to najpierw WYGRAJ MIAŻDŻĄCO WYBORY.

    A co jeszcze smutniejsze? Wyborcy Razemków w komciach, gdzie o tym nie czytam, jeszcze popierają te działania. K___a, jak masz 3%, to klękasz przed Tuskiem i mu robisz dobrze, radosny, że w ogóle masz szansę się dorwać do jakiegokolwiek stołka i przez 4 lata kadencji kombinujesz, jak przepchać swoje, cokolwiek swojego. Nienawidzę politycznych debili, którzy zamiast być chociaż trochę skuteczni, wolą biernie stać z boku, ale z poczuciem moralnej wyższości. Typowe “lewackie” podejście, przez które lewica w Polsce de facto nie istnieje, bo nikt nie chce głosować na lózerów. Pomachają tęczową flagą, będą biadolić, że jest źle, ale jak pierwszy raz w historii mają okazję cokolwiek realnie zdziałać w rządzie – uciekają do swojej szczurzej pozycji pasywnego narzekacza na poboczu.

  16. Koalicja Fajnopolska nawet nie przejęła władzy, a już się rozpadła xD

  17. >zwiększenie nakładów PKB na ochronę zdrowia

    Smutne, że ten zapis stał się sprawą tak kontrowersyjną, że nie zgodzono się na jego wprowadzenie. Jak dla mnie doprowadzenie nakładów PKB na zdrowie do średniej EU powinno mieć zdecydowanie wyższy priorytet, niż jakieś 800+ i 14ki.
    Dziwi mnie, że jakoś nikomu nie udaje się z naprawy służby zdrowia zrobić na tyle atrakcyjnej oferty dla wyborców, żeby to się politycznie opłacało. Niby wszyscy wiedzą, jak tragiczny jest poziom polskiej służby zdrowia, jakim koszmarem i cofnięciem się prawie do czasów PRL jest pobyt w polskim szpitalu. Każdy się przez szpital przewinął albo chociaż ma bliskich, którzy tam byli.

    I co, Polacy nie chcą poprawić tej sytuacji? Fajniej wydawać publiczne pieniądze na jakieś populistyczne debilizmy, jak laptop+? Czasem nie rozumiem, co jest nie tak z tym narodem.

  18. Jako wyborca Razem (konsekwentnie od 2015) uważam, że to jedyna słuszna decyzja dla tego ugrupowania

  19. Od razu mi się przypomina 2015 i pomysł partii lewicowych na koalicję, który się nie udał, nie weszli i wzmocnili tym znacznie PiS…

  20. Beka, trochę naiwne spojrzenie na sprawę biorąc pod uwagę ile Lewica straciła wyborców w ciągu 4 lat. Zagranie trochę ala Korwin, czyli idealistyczne założenia że “w końcu wprowadzimy prawdziwa socjaldemokracje” jak się tylko gwiazdy inaczej ułożą. Myślałem że akurat Zandberg będzie bardziej pragmatyczny. Polityka to nie miejsce na życie złudzeniami. Lewica sama sobie kopie grób bo w momencie gdy KO idzie coraz bardziej progresywnie społecznie zwyczajnie za 4 lata zabraknie dla nich w ogóle miejsca w parlamencie

  21. Niby Zandberg, niby Duńczyk, a jednak zwykły polski warchoł

  22. Czy ktos mi moze wytlumaczyc roznice miedzy Lewica, Lewica Razem, Nowa Lewica, Razem? Kto je kurwa kto i czy mozna uzyc mniejszej ilosci słów do określenia 3 moze 4 band liczacych max po 7 osob? Kto wpierdalał hot dogi z orelu, kto miał psy na plakatach, ale jest przeciw aborcji, do czego nalez ta jebnięta pani od poborów na twiterze?

    Bo strasznie ciezko mi sie połapać, nawet nie da się tego zgooglować.

Leave a Reply