W sieci wrze. Policjanci, pielęgniarki, emeryci pytają o niższe wypłaty. “Rząd ukradł mi pieniądze”

16 comments
  1. Policja/mundurowi dostaną w tym roku podwyżke by miał kto pałować całą reszte która protestuje

  2. Żona dostała 250 zl mniej (1760 zl) jako nauczyciel na najnizszej na 17/18 etatu… nie widzę sensu, żeby dojeżdżała 15 km w jedna strone codziennie, żeby wpajac wiedze rozwydżonym dzieciarom za takie “pieniadze”.

  3. W artykule padło stwierdzenie:

    >W danym miesiącu niektórzy mogą rzeczywiście stracić, ale w skali roku większość funkcjonariuszy będzie na plus

    Czy to jakaś pokrętna matematyka w stylu [chlebogactwa krajowego brutto](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/rv6bc9/dzisiaj_mo%C5%BCna_kupi%C4%87_tysi%C4%85c_pi%C4%99%C4%87set_sto/), czy ma to jakieś minimum sensu? Ktoś z mundurem byłby łaskaw wklepać jakiś pomocny, oświecający ciemną tłuszczę (mnie 🙂 ) comment?

  4. Rozumiem ze tłumaczenie jest takie że dostaną zwrot i będą na plus albo zero na koniec. Możliwe. Ale czy to naprawdę ma być pocieszenie dla tych osób?! Przez rok przecież można zbankrutować biorąc jeszcze pod uwagę inflację, ceny energii i stopy procentowe. Mieszanie w podatkach to nie jest tylko kwestia nisko czy wysoko a PiS jak widać nie jest kompetentny żeby cokolwiek w nich zmieniać.

  5. W skali roku na plus, bo ulga podatkowa… Ale jedzenie kupuję w skali miesiąca, nie roku. Jak dostanę wypłatę na cały rok z góry, to ok.

  6. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć ale tak łopatologicznie czemu te zmiany mają wejść z opóźnieniem? Myślałem, że nowy łagr zmieni progi podatkowe i od razu będzie zmiana. A teraz czytam, że niektórzy zobaczą zwrot kasy dopiero pod koniec roku? Ale wcześniej będą tracić kasę co miesiąc?

  7. I już wiemy czemu 500+ było takie proste jak konstrukcja cepa (bez przekładki).

    Bo najwyraźniej PiS nawet nie potrafi pieniędzy porządnie rozdać.

Leave a Reply