Babka z Lidla mi powiedziała że to krew ciemnieje, ale nwm czy jej ufać a robię pierwszy raz. Jakiś zapach też jest ale nie wiem czy od tego że pakowane hermetycznie czy zepsute

by andthatwillbeit

18 comments
  1. > Babka z Lidla mi powiedziała że to krew ciemnieje…

    Nie krew a mioglobina zmienia się w metmioglobinę pod wpływem tlenu, stąd ten kolor. Ale nie jest zepsute, można jeść.

  2. To ciemne jak ojebiesz na surowo to +10 do armora.

  3. Mój pies może przetestować, czy trujnonce. Każdy kawałek. Za darmo.

  4. Mam przyjemność pracować w fabryce gdzie to wszystko jest robione i nigdy więcej nie zjem paczkowanego mięsa xD Pozdrawiam z rodzinką

  5. Dosyć standardowe przebarwienia przy mięsie kiepskiej jakości ale nie jest to zepsute ani niejadalne

  6. Wołowina jest gazowana (tlenkiem węgla, dwutlenkiem węgla, azotem itd.) aby była sztucznie czerwona. To szare to naturalny kolor włókien mięśniowych, do których jest dostarczany tlen.

    ​

    TLDR: Może.

  7. I co żyjesz po tym mięsie?

    Na przyszłość. Masz kota? Kot to najlepszy tester do mięsa. Jak mu rzucisz kawałek i zje to spoko. Jak nie zje to w kosz. Śmietnikowy kot spod bloku też się nadaje do testu.

    Ja mięso kupuję tylko w osiedlowym lewiatanie. Albo w mięsnym. W marketach mięso bywa średnie albo paskudne.

  8. Pierwszym testem czy mięso jest zepsute to powąchanie go. Mięso nie powinno mieć zapachu lub mieć bardzo lekki przyjemny zapach. Zapach zepsutego mięsa ciężko się pozbyć, nawet je myjąc.

Leave a Reply