Władze Warszawy, po zapoznaniu się z wszystkimi opiniami zebranymi w toku konsultacji społecznych oraz po analizie raportów eksperckich, zdecydowały się zwiększyć obszar strefy i jednocześnie przesunąć w czasie termin obowiązywania jej wymogów dla mieszkańców strefy, tak by właściciele pojazdów niespełniających norm emisyjnych mieli więcej czasu na ich wymianę.

Osoby zamieszkałe wewnątrz powyższego obszaru i płacące podatki w Warszawie zwolnione będą ze spełniania wymagań strefy na pierwszych dwóch etapach jej wprowadzania. Reguły SCT dotyczyć ich będą dopiero od stycznia 2028 r. – wówczas nie będą mogli poruszać się po strefie pojazdem z silnikiem Diesla starszym niż 13 lat i pojazdem benzynowym starszym niż 22 lata.
Pozostałe osoby oraz mieszkańców Warszawy, którzy kupili samochód już po przyjęciu uchwały, obowiązują niezmiennie zaprezentowane już wcześniej wymogi. Od lipca 2024 r. nie będą mogli poruszać się po strefie pojazdem z silnikiem Diesla starszym niż 18 lat i pojazdem benzynowym starszym niż 27 lat.
Wprowadzony zostanie również dodatkowy wyjątek dla seniorów (osób, które do końca 2023 r. ukończą 70 lat), o ile już przed przyjęciem uchwały o SCT byli właścicielami swoich pojazdów. Oznacza to, że osoby powyżej 70. roku życia, po spełnieniu określonych warunków, będą zwolnione bezterminowo z zasad obowiązujących w ramach SCT.

Jak będzie weryfikowana „legalność” danego auta w strefie czystego transportu? Wstępnie założono, że upoważnieniem będzie naklejka wjazdu do strefy czystego transportu. W maju rząd zgłosił autopoprawkę do ustawy, która ma umożliwić prawo wjazdu samochodu do strefy czystego ruchu w oparciu o automatycznie odczytany przez kamery numer rejestracyjny i pobraną z systemu CEPiK informację na temat normy emisji. Na swoim facebookowym profilu Warszawa zapowiedziała, że poza wideo-detekcją samochody będą kontrolowane w wyrywkowy sposób przez policję i straż miejską.

Nad SCT pracuje również Kraków i Wrocław.

BONUS: Rant Chajzera xD oraz chrześcijanie przeciwko czystemu transportowi 😀

by Isabel_Dust

30 comments
  1. No dość logiczne że jak nie jesteś mieszkańcem i nie płacisz gdzieś podatków, to nie masz prawa do decydowania o losach danego miasta.

    No representation without taxation!

    To jeden z powodów dla których uważam, że w demokracji głosy powinny mieć “wagę” zależną od tego jak wysokie podatki płacisz w kraju. Jeśli tylko korzystasz, ale się nie dokładasz – nie decydujesz. Jeśli kochasz kraj i płacisz jak największe podatki jakie możesz to twój głos ma większe znaczenie – choć nadal głos najbogatszych nie byłby wart tyle co wielu płacących najmniej. (Wystarczy rozsądnie dać rozrzut wag od 0 do powiedzmy 60)

  2. Narzekanie że nie będzie się dało do miasta wjechać 33 letnim autem.

  3. W pełni sprawna osobówka z 2006 służąca komuś jako daily driver, silnik wysokoprężny 1.6 – SZATAN SKAŻENIE ZAKAZAĆ!!!

    BMW M3 z silnikiem 3.0, przelotowym wydechem i ECU przerobionym na ciągłe pops & bangs nawet przy powolnej jeździe w korku? Ekologiczne, bo przecież rocznik 2020. Właścicielem jest bananowe dziecko jakiegoś bogatego VIPa więc diagnosta na badaniu nawet się nie zająknie o normy emisji hałasu. Policja też nie słyszy, bo teraz zabraliby dowód rejestracyjny a za miesiąc przeniosą ich do prewencji. Skończy się kimanie w wygodnym fotelu Beemki z grupy Speed a zacznie się odmrażanie dupska na patrolach po najgorszych mordowniach i szarpanie się z menelami śpiącymi w szaletach.

  4. Niestety jeszcze tego nie uchwalili, chociaż może poczekają aż pisowski wojewoda zostanie odstawiony, żeby nie dać mu szansy na torpedowanie projektu.

    Sam projekt bardzo dobry, nie mogę się doczekać.

  5. Zastanawiałam się, czy jest wyjątek dla osób niepełnosprawnych. Sprawdziłam, jest. Dobrze, mogą wprowadzać.

  6. Kiedy w zachodniej europie miasta się wycofują z tego pomysłu to u nas się wprowadza.

    ​

    A pyzatym to nowe SUVy wielkości Stara są plagą miast a nie stare auta.

  7. Jeśli Filip Chajzer się zesrał to znaczy, że dobra decyzja.

  8. Te roczniki co podałeś są na start. Docelowo w harmonogramie masz przewidziany zakaz wjazdu dieslem starszym niż 11 lat. Wyobraź sobie, że masz fajne auto z 2012 roku, w dobrym stanie. Nie było dużo jeżdżone, może z 80 k przebiegu, więc może służyć ci jeszcze lata. Ale nie. Bo wymyślili sobie zakaz. Auto na śmietnik i kupuj kolejne, generuj śmieci. Bo nowe lepsze, prawda? Nie ważna jest trwałość, tylko żeby nakręcać konsumpcję. Bo norma Euro 4 a Euro 6d dla benzyny nie różni się praktycznie wcale, dla diesla różnice tylko na NOx-ach i WW.

  9. ,,mój mercedes z 1995 roku”

    Chyba widzę problem.

    Rocznik ‘95 to już wystarczajaco, żeby dostać żółte tablice. Tablice oznaczajace zabytek.

  10. A mnie to wku*wia. Nie bede ocenial samej koncepcji a jej szczegoly. Bede musial w 2026 myslec o wymianie auta spelniajacego normy tylko dlatego, ze jest dieslem z 2007, a ceny aut to jakis odlot. Zeby dojechac na Ochote z mojej miejscowosci, gdzie akurat czesto jezdze i dojezdzalem w pol h poza godzinami szczytu, bede musial robic jakies wywijasy i zaparkowac max w okolicy Alei Jerozolimskich bo dalej nie wjade. Komunikacja dojezdzam dobrze ponad godzine. Przy czym Warszawa jest pelna absurdow jak np. z P+Rami kosztujacymi 100 zl za 20 min jak nie ogarniesz tematu 🙂 a o parkowaniu w niej nie wspomne.

    Jak znam urzednikow to absurdow jest jeszcze wiecej.

    Bardziej sie bedzie oplacac wjezdzac i ryzykowac brak kontroli niz bulic na nowe auto.

  11. Dobra, potrzebuję czystych faktów od osób, które wiedzą o co chodzi z SCT/przeczytali odpowiednie dokumenty ze zrozumieniem i potrafią tłumaczyć język urzędowo-naukowy na chłopski.

    Po pierwsze, moja rodzina ma diesla z okresu 2007-2012 (dla ułatwienia rozważań załóżmy pesymistyczny scenariusz że z 2007). Po drugie, moja mama średnio kilka razy w roku **musi** odwiedzić szpital MSWiA w Warszawie, który na oko mieści się w tej strefie. Po trzecie, z wielu powodów niesamochodowe środki transportu, nawet tylko na fragmencie drogi, odpadają (dla ułatwienia, powód to “po prostu nie”). Czy i jak istnienie i kolejne fazy SCT będą wpływać na naszą możliwość dowiezienia jej do celu i co musielibyśmy zrobić, żeby zachować taką zdolność (gdzie rozumiem, że przy obecnych planach w pewnym momencie trzeba będzie m.in. kupić nowszy samochód)?

    Edit: Nie wiem czy widać to z mojej flary, ale jestem z Podkarpacia (przy czym już na pewno nie widać, że ze wsi co pewnie byłaby transportowo wykluczona nawet po 8 latach rządów Lewicy z waszych marzeń), więc sam transport miejski w Warszawie czy tam taksówki czy inne ubery to nie jest rozwiązanie.

    Edit 2: Czuję się jak w polskim sejmie – zadałem zdawało mi się proste pytanie na które chciałbym poznać odpowiedź, a dostaję tonę alternatyw, które i może będę potrzebować w przyszłości, więc jestem za nie wdzięczny, ale z całym szacunkiem, w tej dokładnie chwili gówno mnie obchodzą.

  12. Nie wiem co Chajzerowi przeszkadza, by kupić sobie inny samochód

  13. Chrześcijanie przeciwko czystemu transportowi… Wait what? Przecie Chrystus to był taki lewacki hipis! Kochał przyrodę i wszelkie stworzenie. Normalnie, Jezus się w grobie przewra… w niebie robi facepalm.

  14. Ludzie ludziom zgotowali ten los.

    Na szczęście po nowym roku wyprowadzam się z Warszawy. Nie mogę się doczekać.

  15. To jest chore. Ja w pełni popieram coś w stylu londyńskiego congestion charge, gdzie każdy po równo płaci za bilecik żeby wjechać do centrum – bardzo dobrze, ruch zmniejszony, więcej ludzi w zbiorkomie, cel osiągnięty. Ale taki idiotyzm oparty o normy Euro to jest absurd, który uderza kompletnie nie w to co trzeba.

    Co szkodzi bardziej, dziadek w Seicento który wiezie kosiarkę do serwisu bo mu się zepsuła, czy prezes w Range Roverze z dieslem, jadący na poranną kawę?

    Moim zdaniem, podstawowe założenia tej strefy są do wywalenia do kosza. Ktoś kompletnie odleciał z tym projektem (zapewne prywatnym odrzutowcem, jak to nasi politycy mają w zwyczaju…).

  16. Problem z SCT nie jest taki, że ekologia jest zła, a smród dobry. Problem polega na tym, że nowe prawo uderza w najbiedniejszych, których nie stać na nowy samochód, a z jakiś powodów go potrzebują. Dodatkowo, strefa jest o wiele za duża i obejmuje [m.in](https://m.in). obwodnicę śródmiejską, czyli ulicę Prymasa Tysiąclecia. Rozmiary tej strefy wykraczają daleko poza centrum miasta.

    Zrobienie czasowych wyjątków dla mieszkańców to dobry krok, ale niewystarczający. Nie ma żadnych projektów dofinansowania do zakupu nowego auta dla mieszkańców, nie ma żadnych rozwiązań dla osób dojeżdżających z pod Warszawy.

    A już zupełna wisienka na torcie, to fakt, że podczas pandemii gdy nie było praktycznie wcale ruchu samochodowego, jakość powietrza NIE ZMIENIŁA SIĘ. Problem smogu powstał gdy zabudowano korytarze powietrzne mając w nosie zdrowie mieszkańców.

  17. I nikogo nie dziwi, że firmy konsultingowe, które na zlecenie miasta zrobiły badania oceny sytuacji, porady prawne oraz “wywiady” z mieszkańcami są powiązane z niemieckim przemysłem samochodowym? xD

  18. tak trudno dodac test spalin przy corocznej kontroli pojazdu? Nagle by sie okazało że 25 letnie auto mniej zaniezyszcza niz 5 letni suv.

    to wszsytko lobby samochodowe zeby ludzie kupowali nowy złom, awaryjny, pełny niepotrzebnej elektroniki, z durnymi ekranami zamiast przycisków itp

  19. dzieki Pan miasto moim nowym daily będzie Star 226 bo Golf II taki to nie ekologiczny

  20. Ale mówimy o starożytnych gruzach, które zostawiają za sobą chmurę czarnego dymu jak zasłona dymna w Astonie Jamesa Bonda.
    Gdyby zasłona w aucie Bonda składała się z przepalonej parafiny i raka płuc ma się rozumieć.

  21. Najlepsze jest to, że w USA, Rosji i Chinach mają wyjebane na nasze normy. Gdy my będziemy pędzić do pracy na koniach bo norma euro 10 oni będą sobie jeździć swoimi pickupami.

  22. Zamiłowanie do brudu musi być mocno zakorzenione w doktrynie chrześcijańskiej. Jak im odebrali dostęp do brudzenia członka w krwi i kale dzieci, to znaleźli sobie inne źródło brudu, tym razem do inhalacji.

  23. Jestem ciekawy na ile SCT rzeczywiście poprawi jakość powietrza, ile 20-letnich aut naprawdę jeździ po Warszawie. Wydaje mi się że E46 i Passaty B5 powoli wymierają.

    Szkoda tylko że nikt nie sprawdzi czy te nowsze auta spełniają podane normy, albo starsze spełniają wyższe niż były wymagane w ich roku produkcji.

Leave a Reply