jakby za Tuska byli bogatsi, to i by dzięki PiSowi procentowo wydatki tak nie wzrosły!
/s
Tusk cham głodził kancelarię! Teraz trzeba nadrabiać aby ludzie mieli z czego żyć.
/s
Pick one:
To wina Tuska bo od lat nie był budżet podnoszony.
Kraj się rozwija to nic dziwnego że podnosi się budżet.
Dynamiczny rozwój kraju wymaga podnoszenia kosztów.
To wina UE, bo nakładają dodatkowe kosztowne obowiązki na Polski rząd.
Za Tuska kraj się nie rozwijał więc i koszt kancelarii był niższy.
Wszystkie z powyższych.
Inflacja rośnie to i wydatki rosną. Jak wszyscy wiedzą, inflacja jest winą Tuska.
Krotność to iloraz, a więc funkcja dwóch zmiennych. Gdyby Tusk wydawał tyle co powinien to by nie było wzrostu. Ale nie – ten musiał dziadować żeby teraz Belka mógł dostrzec źdźbło w oku Morawieckiego.
Znaczy tak jak nie jestem żadnym fanbojem poprzedniej władzy, tak nie rozumiem nazywania Tuska ‘premierem biedy’.
No bo komu jest lepiej za PiSu jak nie skrajnej patologii żyjącej w biedzie? Polsza kraina wunglem i socjalem płynąca, bieda jest utwierdzana w biedzie raz przez podejście ‘masz socjal i spierdalaj’, dwa przez zerowe wspacie ze strony państwa poza rozdawnictwem pieniędzy. Pracująca na to ‘klasa średnia’ też jest ciągnięta w dół w biedę ponieważ nie stać jej na prawie nic, ze względu na wyjebane ceny, podatki, inflacje no bo czymś trzeba zasilić socjal.
Ale nie no, wina Tuska
De facto to jest wina Mieszka I
Po pierwsze dał się zadomowić KK w polsce
Po drugie jest za mało warty
Pozdrawiam
To wina inflacji, która jest winą Tuska
Jaruś przecież podobno pochodzi od Mieszka to nie będzie przecież dziadka obsmarowywał. Za to dziadka Tuska czepiać się lubił.
Oczywiście, że wina poprzedników i ich nieracjonalnie niskich wydatków. Gdyby poprzednicy mieli rozsądne wydatki to dzisiaj nie byłoby wzrostu /s
To wina byłego doradcy Tuska
Moim marzeniem jest system, w którym – tak jak na prawo jazdy – każdy zdaje się egzamin na prawo do głosowania. Darmowy, państwowy egzamin. Jakaś znana wszystkim wcześniej pula pytań i odpowiedzi. Wyłącznie o podstawy. Tylko pytania typu: kto w Państwie odpowiada za co, główne fakty historyczne, elementarne pojęcia dot. ekonomii i polityki europejskiej, proste pytania dot. konstytucji. Nic więcej. Żadnych pytań o poglądy etc.
Ale ten prosty warunek – że nie możesz decydować o losach Państwa, jeśli nie znasz absolutnych podstaw.
I nagle elektorat się odrobinę zmieni.
Mnie najbardziej fascynuje to, że tradycyjnie pojmowana lewica powinna prowadzić działania dla “ludu”. Czyli wspierać najbardziej potrzebujących i wykluczonych. A teraz mamy prawicę, która zagrała najbardziej lewicową kartą – rozdała kasę ludziom na prawo i lewo.
I pytanie – co teraz lewica ma do zaoferowania? Siedzi i milczy. Bo nie wie, co z tym fantem zrobić. Nie rozda więcej, bo kuma podstawy ekonomii. A popieranie mniejszości nigdy nie zyskiwało poparcia większości. Więc co?
Przegrywamy kurcze na całej linii, bo każdy kto przyjdzie teraz będzie musiał choć trochę przykręcić kurki, którymi wylewają się ze wszystkich stron pieniądze. A Naród się na to nigdy nie zgodzi. Więc znów zapłacą Ci, którzy jakkolwiek ledwo, ale dają radę 🙁
14 comments
jakby za Tuska byli bogatsi, to i by dzięki PiSowi procentowo wydatki tak nie wzrosły!
/s
Tusk cham głodził kancelarię! Teraz trzeba nadrabiać aby ludzie mieli z czego żyć.
/s
Pick one:
To wina Tuska bo od lat nie był budżet podnoszony.
Kraj się rozwija to nic dziwnego że podnosi się budżet.
Dynamiczny rozwój kraju wymaga podnoszenia kosztów.
To wina UE, bo nakładają dodatkowe kosztowne obowiązki na Polski rząd.
Za Tuska kraj się nie rozwijał więc i koszt kancelarii był niższy.
Wszystkie z powyższych.
Inflacja rośnie to i wydatki rosną. Jak wszyscy wiedzą, inflacja jest winą Tuska.
Krotność to iloraz, a więc funkcja dwóch zmiennych. Gdyby Tusk wydawał tyle co powinien to by nie było wzrostu. Ale nie – ten musiał dziadować żeby teraz Belka mógł dostrzec źdźbło w oku Morawieckiego.
Znaczy tak jak nie jestem żadnym fanbojem poprzedniej władzy, tak nie rozumiem nazywania Tuska ‘premierem biedy’.
No bo komu jest lepiej za PiSu jak nie skrajnej patologii żyjącej w biedzie? Polsza kraina wunglem i socjalem płynąca, bieda jest utwierdzana w biedzie raz przez podejście ‘masz socjal i spierdalaj’, dwa przez zerowe wspacie ze strony państwa poza rozdawnictwem pieniędzy. Pracująca na to ‘klasa średnia’ też jest ciągnięta w dół w biedę ponieważ nie stać jej na prawie nic, ze względu na wyjebane ceny, podatki, inflacje no bo czymś trzeba zasilić socjal.
Ale nie no, wina Tuska
De facto to jest wina Mieszka I
Po pierwsze dał się zadomowić KK w polsce
Po drugie jest za mało warty
Pozdrawiam
To wina inflacji, która jest winą Tuska
Jaruś przecież podobno pochodzi od Mieszka to nie będzie przecież dziadka obsmarowywał. Za to dziadka Tuska czepiać się lubił.
Oczywiście, że wina poprzedników i ich nieracjonalnie niskich wydatków. Gdyby poprzednicy mieli rozsądne wydatki to dzisiaj nie byłoby wzrostu /s
To wina byłego doradcy Tuska
Moim marzeniem jest system, w którym – tak jak na prawo jazdy – każdy zdaje się egzamin na prawo do głosowania. Darmowy, państwowy egzamin. Jakaś znana wszystkim wcześniej pula pytań i odpowiedzi. Wyłącznie o podstawy. Tylko pytania typu: kto w Państwie odpowiada za co, główne fakty historyczne, elementarne pojęcia dot. ekonomii i polityki europejskiej, proste pytania dot. konstytucji. Nic więcej. Żadnych pytań o poglądy etc.
Ale ten prosty warunek – że nie możesz decydować o losach Państwa, jeśli nie znasz absolutnych podstaw.
I nagle elektorat się odrobinę zmieni.
Mnie najbardziej fascynuje to, że tradycyjnie pojmowana lewica powinna prowadzić działania dla “ludu”. Czyli wspierać najbardziej potrzebujących i wykluczonych. A teraz mamy prawicę, która zagrała najbardziej lewicową kartą – rozdała kasę ludziom na prawo i lewo.
I pytanie – co teraz lewica ma do zaoferowania? Siedzi i milczy. Bo nie wie, co z tym fantem zrobić. Nie rozda więcej, bo kuma podstawy ekonomii. A popieranie mniejszości nigdy nie zyskiwało poparcia większości. Więc co?
Przegrywamy kurcze na całej linii, bo każdy kto przyjdzie teraz będzie musiał choć trochę przykręcić kurki, którymi wylewają się ze wszystkich stron pieniądze. A Naród się na to nigdy nie zgodzi. Więc znów zapłacą Ci, którzy jakkolwiek ledwo, ale dają radę 🙁
nie, to wina bolesława chrobrego. duh