Środki z Funduszu Sprawiedliwości przekazane na zakup Pegasusa? Odpowiedź wiceministra

1 comment
  1. Wydaje mi się, że może być trochę srania w porty, bo wypowiedzi są dobrane tak, żeby nie łgać po całości, ale kluczowe punkty były *technicznie prawdziwe*.

    > Michał Woś powiedział w poniedziałek wieczorem w Polsat News, że w 2017 r. resort sprawiedliwości w pełni legalnie przekazał Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu dotację na zwalczanie przestępczości. **Na co konkretnie poszły te środki, to już jest kwestia informacji niejawnych, niedostępnych** – dodał

    Wiem, ale nie powiem.

    > Byłoby czymś śmiesznym dla współczesnych państw, gdyby nie miały środków techniki specjalnej – oświadczył. To, co jest nazywane w ten sposób (jako Pegasus), jest nazywane takim systemem totalnej **inwigilacji Polaków. To jest wierutna bzdura. Czegoś takiego jak system totalnej inwigilacji Polaków nie ma** – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

    Pegasus kosztuje za dużo, żeby można było inwigilować tak wszystkich. Poza tym już nam go nie sprzedają. Zrozumiałe.

    > We współczesnym świecie kontrola operacyjna polega na tym, że wszystkie służby stosują narzędzia – i to nie jest wiedza z kosmosu – które pozwalają realizować kontrolę operacyjną po to, żeby zwalczać przestępczość. **Ale – co jest najważniejsze – zawsze kontrola operacyjna (…) to sformalizowany proces. Służby, które są do tego uprawnione występują z wnioskiem do sądu i jest zasądzana przez sąd** – dodał.

    Pewnie tak. Na szczęście [odpowiedni sędzia się znajdzie](https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/system-losowania-sedziow-musi-byc-jawny,508993.html) jeśli trzeba.

Leave a Reply