To jest chyba podawane tylko jak produkt jest przeceniony
Obowiązek podania najniższej ceny sprzed 30 dni dotyczy wyłącznie towarów przecenionych na stronie sklepu. Wg screena 10 listopada telewizor był w promocji z kodem i tu omnibus musi działać. Natomiast tydzień później i dalej przeceny już nie było, a zarazem obowiązku stosowania dyrektywy.
Dyrektywa nie ma zastosowania, jeśli sprzedawca po prostu ustawia inną cenę na produkcie. Działa tylko wtedy, kiedy produkt jest przeceniony lub na promocji (tj. “stara” (przekreślona) cena i “nowa” są widoczne.)
Chciałem też sobie coś kupić z elektroniki i śledziłem przez cały rok ceneo. Ponieważ tam jest wykres cenowy 6 miesięcy do tyłu. Dziś w czarny piątek dzień przecen, noc szaleństw ten produkt jest droższy o 150 zł względem ceny z września. Nie kupiłem tego bo liczyłem że dziś ta cena spadnie poniżej wrześniowej wartości. Taki chuj w taki deszcz…
Chciałem kupić ostatnio zegarek, który od dawna kosztował 350-400 zł. Przed BF kosztuje 520-700 zł.
Jak podają, że przecenili z X na Y to muszą podać minimum Z z 30 dni. Jak nie przeceniają to nie muszą.
Fajnie jakby sklepy internetowe musiały zawsze podawać tą cenę (stacjonarne by miały za dużo z tym roboty).
Mnie to bawi jak kiedyś był black friday, teraz jest black week to tak za 2-3 lata black month? I tak to się kręci
6 comments
To jest chyba podawane tylko jak produkt jest przeceniony
Obowiązek podania najniższej ceny sprzed 30 dni dotyczy wyłącznie towarów przecenionych na stronie sklepu. Wg screena 10 listopada telewizor był w promocji z kodem i tu omnibus musi działać. Natomiast tydzień później i dalej przeceny już nie było, a zarazem obowiązku stosowania dyrektywy.
Dyrektywa nie ma zastosowania, jeśli sprzedawca po prostu ustawia inną cenę na produkcie. Działa tylko wtedy, kiedy produkt jest przeceniony lub na promocji (tj. “stara” (przekreślona) cena i “nowa” są widoczne.)
Chciałem też sobie coś kupić z elektroniki i śledziłem przez cały rok ceneo. Ponieważ tam jest wykres cenowy 6 miesięcy do tyłu. Dziś w czarny piątek dzień przecen, noc szaleństw ten produkt jest droższy o 150 zł względem ceny z września. Nie kupiłem tego bo liczyłem że dziś ta cena spadnie poniżej wrześniowej wartości. Taki chuj w taki deszcz…
Chciałem kupić ostatnio zegarek, który od dawna kosztował 350-400 zł. Przed BF kosztuje 520-700 zł.
Jak podają, że przecenili z X na Y to muszą podać minimum Z z 30 dni. Jak nie przeceniają to nie muszą.
Fajnie jakby sklepy internetowe musiały zawsze podawać tą cenę (stacjonarne by miały za dużo z tym roboty).
Mnie to bawi jak kiedyś był black friday, teraz jest black week to tak za 2-3 lata black month? I tak to się kręci